reklama

To zapomniana perła regionu. Trwa walka o uratowanie zabytku

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

To zapomniana perła regionu. Trwa walka o uratowanie zabytku - Zdjęcie główne
Autor: Wikipedia | Opis: Walka trwa

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaSą takie miejsca, które wspominamy z uśmiechem, i zabytki, które przypominają nam czasy młodości. Mimo że są ważne nie tylko z powodów sentymentalnych, ale stanowią również cenny zabytek, ich przyszłość często pozostaje nieznana. Takim przykładem jest Krośniewicka Kolej Wąskotorowa. Choć jest wpisana do rejestru zabytków i mogłaby stać się atrakcją turystyczną, brak porozumienia oraz postępująca degradacja infrastruktury stawiają pod znakiem zapytania jej dalsze losy. W sprawę ratowania zabytku włączyła się posłanka Paulina Matysiak.
reklama

Walka o przetrwanie zabytku

Historia kolei wąskotorowej w Krośniewicach sięga początku XX wieku i jest związana z siecią Kujawskich Kolei Wąskotorowych. Pierwszy odcinek na trasie Krośniewice Miasto – Ostrowy Wąskotorowe powstał około 1910 roku z myślą o obsłudze lokalnej cukrowni. Z biegiem lat sieć szybko się rozwijała – w czasie I wojny światowej przejęte przez wojska niemieckie kolejki zyskały nowy rozstaw torów oraz kolejne połączenia.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości infrastruktura została przejęta przez państwo. Rozpoczął się proces scalania sieci i ujednolicania rozstawów torów. Krośniewice stały się wówczas kluczowym węzłem Kujawskich Kolei Wąskotorowych z jednymi z największych w kraju warsztatów naprawczych. Mimo wywozu taboru przez Niemców pod koniec II wojny światowej, w okresie PRL-u kolej przeżywała złote lata.

reklama

Upadek zapoczątkował prężny rozwój transportu samochodowego w latach 70. oraz likwidacja cukrowni po zmianach ustrojowych w latach 90. W 2001 roku PKP ostatecznie zakończyły eksploatację wąskotorówek. Choć w latach 2002–2008 ruch pasażerski próbowało utrzymać Stowarzyszenie Kolejowych Przewozów Lokalnych z Kalisza (na mocy umowy z gminą), po zerwaniu porozumienia pociągi stanęły na dobre, a stacja w Krośniewicach opustoszała.

Posłanka interweniuje

Szansę na reaktywację Krośniewickiej Kolei Wąskotorowej w formie przewozów turystycznych od kilku lat widzi Towarzystwo Kolei Wąskotorowych. Społecznicy napotykają jednak na bariery prawne i finansowe. Znaczna część terenów i torowisk wciąż należy do PKP SA, a zaoferowane organizacji stawki najmu okazały się zbyt wysokie.

reklama

W odpowiedź na apel Towarzystwa, posłanka Paulina Matysiak wystosowała trzy oficjalne interwencje.

W piśmie skierowanym do prezesa PKP SA Alana Berouda, parlamentarzystka pyta o  obecne plany spółki wobec nieruchomości i infrastruktury Krośniewickiej Kolei Wąskotorowej. Chce również wiedzieć, na jakim etapie są rozmowy z gminą Krośniewice w sprawie przejęcia części terenów kolejowych i jaki zakres infrastruktury obejmują.

Posłanka oczekuje także jasnej deklaracji, czy PKP jest gotowe umożliwić Towarzystwu korzystanie z infrastruktury na warunkach preferencyjnych oraz jakie działania spółka zamierza podjąć, by zabezpieczyć zabytkowe budynki przed dalszą degradacją. W interwencji pojawia się również propozycja wspólnego spotkania PKP, gminy, Towarzystwa i służb konserwatorskich, którego celem byłoby wypracowanie docelowego sposobu ochrony i wykorzystania kolei.

reklama

Torowisko czy ścieżka rowerowa?

Druga interwencja trafiła do Burmistrz Krośniewic, Katarzyny Erdman. Samorząd prowadzi rozmowy w sprawie przejęcia terenów kolejowych i analizuje możliwość przekształcenia dawnych linii w trasę rowerową.

Obawy społeczników budzi fakt, że taka inwestycja mogłaby wiązać się z demontażem torów, co bezpowrotnie przekreśliłoby szanse na powrót pociągów. Posłanka Paulina

Matysiak dopytuje o szczegóły tych planów i apeluje o przeanalizowanie rozwiązań kompromisowych – takich, w których ścieżka rowerowa powstanie obok torowiska, nie kolidując z przyszłym ruchem turystycznym. Pytania dotyczą także pomysłu na zagospodarowanie zabytkowego taboru należącego do gminy.

reklama

Alarmujący stan obiektów

Trzecie pismo skierowano do Łódzkiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, Anny Michalak.

- Sprawa ma jeszcze jeden pilny wymiar – stan zabytkowych obiektów kolejowych. Z dokumentacji przekazanej posłance wynika, że na terenie stacji w Krośniewicach postępuje degradacja budynków, a w lokomotywowni schodkowej doszło już do zawalenia części stropodachu – informuje biuro poselskie Pauliny Matysiak.

Posłanka dopytuje o precyzyjny zakres ochrony konserwatorskiej – zarówno w odniesieniu do torowisk i układu przestrzennego stacji, jak i samych budynków.

- Kluczowe pytanie brzmi, czy demontaż istniejących torów lub trwała zmiana sposobu zagospodarowania przebiegu dawnych linii byłaby w ogóle dopuszczalna z punktu widzenia ochrony wartości zabytkowych – dodaje biuro poselskie Pauliny Matysiak.

Ostatnia szansa na porozumienie

- Wszystkie trzy interwencje zmierzają do jednego celu: ustalenia, czy możliwe jest wypracowanie rozwiązania, które pozwoli jednocześnie ochronić zabytkowy charakter Krośniewickiej Kolei Wąskotorowej, zabezpieczyć niszczejącą infrastrukturę i zachować możliwość jej przyszłego wykorzystania turystycznego – dodaje biuro poselskie.

Paulina Matysiak oczekuje konkretnych odpowiedzi od każdej ze stron i deklaracji gotowości do wspólnych rozmów. PKP, samorząd, konserwator i Towarzystwo Kolei Wąskotorowych mają różne kompetencje i interesy, ale bez porozumienia ryzyko dalszej degradacji infrastruktury oraz utraty możliwości reaktywacji kolei będzie tylko rosło.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo