reklama

Rolnik nie sprawdził łąki. Małe sarenki nie miały szans w spotkaniu z maszyną

Opublikowano:
Autor:

Rolnik nie sprawdził łąki. Małe sarenki nie miały szans w spotkaniu z maszyną - Zdjęcie główne
Autor: Stowarzyszenie ,,Pomagam Bocianom'' | Opis: Wolontariusze apelują o ostrożność

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaPrzez brak ostrożności rolnika ucierpiał cały miot bezbronnych koźląt. Wolontariusze apelują o uwagę i czujność.
reklama

Maszyna rozerwała młode sarny 

Mężczyzna nie sprawdził terenu i nie upewnił się, czy nie ukrywają się tam żywe stworzenia. W wysokiej trawie znajdowały się cztery maleńkie, dopiero co urodzone koźlęta. Dwa z nich zginęły na miejscu, a ich kruche ciała zostały całkowicie rozerwane przez ostrza maszyny rolniczej.

Trzeciemu maleństwu udało się uciec, jednak jego los pozostaje nieznany.

- Być może właśnie teraz kona gdzieś samotnie, przerażone i cierpiące - mówi Artur Paul reprezentujący Stowarzyszenie "Pomagam Bocianom" Ośrodek Rehabilitacji 

Czwarta sarenka przeżyła sam moment koszenia, jednak maszyna odcięła jej kończyny. Zwierzę w krytycznym stanie zostało natychmiast przewiezione do ośrodka, gdzie lekarze podjęli dramatyczną walkę o jego życie.
 
Do tragedii doszło tuż obok Kutna - w Gminie Żychlin.
 
reklama

Widok małego stworzenia, które dopiero przyszło na świat i już doświadczyło tak potwornego bólu, wywołał ogromne poruszenie wśród ratowników. Wszystko przez to, że komuś zabrakło zaledwie kilku minut na przejście pola.   

Ludzie wciąż ignorują problem 

Każdego roku w całej Polsce podczas sianokosów giną tysiące młodych zwierząt. Wolontariusze podkreślają, że nie są to wypadki, których nie da się uniknąć. Wynikają one bezpośrednio z ignorowania problemu.

Aby zapobiec kolejnym tak drastycznym historiom, rolnicy muszą zmienić swoje nawyki podczas letnich prac. Absolutną podstawą jest dokładne i piesze przejście całej łąki tuż przed uruchomieniem maszyn. Ogromne znaczenie ma także sam sposób koszenia. Prace należy zawsze rozpoczynać od środka pola i kierować się stopniowo w stronę jego obrzeży - dzięki temu dzikie zwierzęta mają czas i otwartą drogę, aby bezpiecznie uciec do pobliskiego lasu lub rowu.

reklama

Pomocne bywają również proste odstraszacze dźwiękowe oraz zapachowe, które płoszą zwierzę przed wjazdem ciągnika.

Najważniejszy jest jednak brak pośpiechu.

Poświęcenie kilku minut na sprawdzenie trawy nic nie kosztuje, a dla ukrytych w niej maluchów jest jedyną szansą na przetrwanie. Te cztery małe istoty miały przed sobą całe życie, które człowiek odebrał im w jednej chwili. Wolontariusze apelują o masowe udostępnianie tej historii - być może dzięki temu kolejny rolnik zatrzyma się i uratuje żywe stworzenia. 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo