Reklama

W jednym z DPS-ów Duda ze 100% poparciem. Były naciski? Starosta: nigdy bym na to nie pozwolił

Opublikowano:
Autor:

W jednym z DPS-ów Duda ze 100% poparciem. Były naciski?  Starosta: nigdy bym na to nie pozwolił - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wydarzenia Dzisiaj informowaliśmy o wątpliwościach Nowej Lewicy Kutno co do uczciwości wyborów przeprowadzonych w Domach Opieki Społecznej (pisaliśmy o tym TUTAJ). Do sprawy odniósł się starosta kutnowski, Daniel Kowalik. Nasza redakcja również postanowiła sprawdzić, czy rzeczywiście są powody do obaw i przeanalizowaliśmy wyniki wyborów w poszczególnych DPS.

Przypomnijmy, że Lewica została zaalarmowana przez rodzinę osoby, która jest pensjonariuszem jednego z DPS w Kutnie. Mieli być oburzeni, że "przy prawie 100% frekwencji wszystkie głosy przypisane zostały jednemu z kandydatów, pełniącemu obowiązki prezydenta Andrzejowi Dudzie, mimo że większość mieszkańców tego DPS to osoby chore, leżące, nieświadome swojej decyzji".

Czy dane Państwowej Komisji Wyborczej potwierdzają te obawy?

Blisko 100-procentowej frekwencji, o której mówią rodzice jednego z pensjonariuszy, nie odnotowano w żadnym z Domów Opieki Społecznej w powiecie kutnowskim. Najwięcej - bo 70 z 76 uprawnionych - wzięło udział w wyborach w DPS Wojszyce (gmina Bedlno). Tam jednak za Andrzejem Dudą opowiedziało się 41 osób, co - przy 2 głosach nieważnych - daje 60-procentowe poparcie.

Aż 23 z 25 oddanych głosów trafiło na konto urzędującego prezydenta w DPS Pniewo. Frekwencja wyniosła z kolei niespełna 40 porcent, gdyż uprawnioncyh do głosowania było 64 podopiecznych. W DPS w Woli Chruścińskiej (gmina Łanięta) swój obywatelski obowiązek wypełniło 42 z 58 pensjonariuszy, z czego aż 36 postawiło na Andrzeja Dudę.

A jak było w samym Kutnie?

Rzeczywiście, w jednym z Domów Opieki Społecznej kandydat PiS zdobył 100-procentowe poparcie (!), z tym tylko, że frekwencja wyniosła niecałe 69 procent. Był to DPS prowadzony przez zgromadzenie Sióstr Albertynek przy ul. Jana III Sobieskiego.

W DPS przy ul. Oporowskiej z prawa wyborczego skorzystało zaledwie 26 z 75 osób, poparcie dla Dudy wyraziło 20 z nich. Nieco lepsza frekwencja była w DPS-ie przy ul. Krzywoustego, gdzie głosowało 41 z 65 pensjonariuszy, w tym 26 opowiedziało się za obecną głową państwa.

Obawy kutnowskiej Lewicy stara się rozwiać starosta Daniel Kowalik,

- Jako organ nadzorujący Domy Pomocy Społeczne muszę powiedzieć, że przede wszystkim to były trudne wybory w DPS-ach z uwagi na reżim "covidowy". Wykluczony został udział komisji zewnętrznych, komisje zostały zwerbowane z pracowników DPS. Nie było więc mowy, żeby działacze PiS wywierali nacisk na pensjonariuszy. Tym bardziej, że załogi DPS nie zmieniły się od czasów, kiedy Andrzej Duda nie był jeszcze prezydentem - uspokaja starosta.

Kowalik przywołuje statystyki PKW i zaprzecza, że gdziekolwiek głosy powędrowały na jednego kandydata (nie biorąc pod uwagę DPS przy ul. Sobieskiego, które znajduje się poza jurysdykcją starostwa) .

- Ze swojej strony nigdy bym nie dopuścił, do tego, żeby pojawiały się jakiekolwiek naciski. Jestem na to uczulony. Wiem, że jeśli ludzie sami nie wybiorą swoich przedstawicieli, wówczas demokracja nie ma sensu. A ja jestem jej wielkim zwolennikiem - skonstatował włodarz.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE