Wójt poinformowała o możliwej obecności wilków
I chociaż ten wstęp brzmi jak opowieść o niewątpliwie pięknym zwierzęciu, które tylko pozornie jest niebezpieczne, to musimy wiedzieć, że to przede wszystkim drapieżnik, którym kieruje instynkt.
Dlatego chętnie skorzysta z łatwej zdobyczy. Niedawno o takim zdarzeniu poinformowała Joanna Gawłowska, wójt gminy Baruchowo w pobliskim powiecie włocławskim.
Wójt przekazała, że 18 lutego wieczorem na terenie Zielonej Szkoły w Goreniu Dużym pojawiła się zwierzyna, która spowodowała straty w mini zoo.
- Zdarzenie dotyczy danieli, które ze względu na ich charakter utrzymania, jako jedyne nie mogły być zamykane na noc. Zdarzenie zostało zgłoszone do odpowiednich służb. Wcześniejsze postępowanie, prowadzone w związku z sytuacją z grudnia 2025 r., nie pozwoliło jednoznacznie ustalić pochodzenia zwierząt odpowiedzialnych za powstałe wówczas straty. Tym razem zabezpieczone ślady wskazują na możliwość obecności wilków – przekazała Joanna Gawłowska.
Te informacje są weryfikowane we współpracy z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska.
Sytuacja w powiecie włocławskim jest na bieżąco monitorowana.
O tym zdarzeniu – zanim dotarliśmy do komunikatu wójt gminy Baruchowo – poinformował nas jeden z Czytelników pytając, czy w północnej części województwa łódzkiego spotykano wilki.
Skąd to pytanie? Tych zwierząt jest coraz więcej. W Polsce na wilki przez dziesiątki lat polowano, przez co niemal całkowicie je wybito.
W końcu w 1998 r. zostały objęte ochroną gatunkową. Od tego czasu systematycznie ich liczba wzrasta, a spotkania z tymi pięknymi, dzikimi zwierzętami mogą przytrafiać się częściej.
Wilki widywane w okolicach naszego miasta
Dodatkowo migrujące wilki dziennie pokonują od około 20 do około 60 kilometrów. W związku tym skierowaliśmy się tam, gdzie wiedza na ten temat jest największa – do Nadleśnictwa.
Kacper Opas, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Kutno w rozmowie z Kutnowskim Centrum Informacyjnym mówi, że w naszym powiecie i okolicach spotykane są wilki.
- Przypadków spotkań z wilkiem będzie coraz więcej. Ich populacja znacznie się zwiększa – zauważa Kacper Opas.
Należy podkreślić, że wszystkie odnotowane przypadki zauważenia tego majestatycznego drapieżnika w okolicach Kutna dotyczyły kompleksów leśnych. Nie spotyka się ich przy gospodarstwach, lub drogach publicznych.
Dodatkowo na naszym terenie obecnie nie występują wilki, które miałyby się tu osiedlić.
- Spotykane są wilki wędrowne, migrujące. W naszym powiecie nie ma odnotowanych miejsc w których moglibyśmy cały czas spotykać wilki – mówi nam Kacper Opas.
Należy mieć na uwadze, że wilk – chociaż go nie widzimy – może być gdzieś w pobliżu i doskonale zdawać sobie sprawę z naszej obecności.
Nie zbliża się do nas, ponieważ instynktownie boi się człowieka. Potwierdza to rzecznik prasowy Nadleśnictwa Kutno.
- Fakt jest taki, że póki co te wszystkie odnotowane spotkania z wilkami były przypadkowe. One nas czują z daleka i przed nami uciekają – zauważa K. Opas.
Dlatego nawet kiedy jesteśmy na spacerze z psem, to wilk raczej nie podejdzie, by zrobić mu krzywdę. Chociaż oczywiście gwarancji nie ma nigdy, ponieważ wilki traktują psy jak konkurentów. Mimo to w zdecydowanej większości przypadków nasza obecność i smycz są dla naszego czworonoga zabezpieczeniem.
Gorzej, gdy spuścimy psa ze smyczy, co w lasach jest rzecz jasna niedopuszczalne.
Ciekawskie i inteligentne drapieżniki
Pies może się oddalić, a wilk uznać go za intruza, lub - jak wspomnieliśmy - niepotrzebną konkurencję. Nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć, jak to się może skończyć dla naszego zwierzęcia.
- W lasach nie możemy puszczać psa luzem. Warto o tym pamiętać. My jako Nadleśnictwo staramy się stale apelować o prowadzenie psów na smyczy w lesie. Straż Leśna również zwraca na to uwagę. To też niebezpieczne dla innych ludzi, dla dzikich zwierząt - podkreśla rzecznik prasowy Nadleśnictwa Kutno.
Psom biegającym luzem po lasach zagrażają też np. dziki, czy lisy, jednak dziś skupiamy się na wilkach.
Mimo, że zostało już powiedziane, że te niezwykłe drapieżniki raczej nie będą chciały poznać nas z bliska, to:
- Aczkolwiek trzeba pamiętać, że jest to dzikie zwierzę, potencjalnie niebezpieczne – podkreśla Kacper Opas.
Ranny lub chory wilk może zachowywać się nieprzewidywalnie. Mimo to nawet zwierzę w takim stanie powinno unikać kontaktu z człowiekiem. Gorzej, jeśli to człowiek będzie chciał nawiązać zbyt bliski kontakt z wilkiem by np. zrobić mu zdjęcie. Przestraszne, zestresowane zwierzę kiedy poczuje, że nie ma drogi ucieczki, może zaatakować, by się bronić.
Oprócz wspomnianego trzymania psów na smyczy w lasach i unikania prób zbliżania się do wilków, powinniśmy nie zostawiać odpadów spożywczych w miejscach łatwo dostępnych. Z kolei zwierzęta gospodarskie muszą być odpowiednio zabezpieczone.
Pamiętajmy, że wilki to inteligentne i ciekawskie zwierzęta. Zdarza się, że mogą przyglądać się ciągnikom rolniczym czy samochodom. Nie ma tu powodów do paniki.
- Mogą podczas bezpośredniego spotkania przyglądać się nam dłuższą chwilę i nie uciekać od razu, robią tak wszystkie dzikie zwierzęta - zauważają pracownicy Lasów Państwowych.
Jeśli jednak spotkasz w lesie wilka, który podchodzi zbyt blisko (na odległość poniżej 30 m) lub przygląda się zbyt długo i nie czujesz się komfortowo w tej sytuacji, albo też drapieżnik poszczekuje lub warczy na ciebie, podejmij następujące działania:
- Unieś ręce i machaj nimi w powietrzu. To rozprzestrzeni twój zapach, sprawi, że twoja sylwetka będzie lepiej widoczna
- Pokrzykuj głośno ostrym tonem (lub zagwiżdż) w stronę wilka. To pozwoli mu zorientować się, że ma do czynienia z człowiekiem i że nie jest mile widziany
- Jeśli zwierzę nie reaguje i zamiast oddalić się, podchodzi bliżej, rzucaj w niego będącymi w zasięgu ręki przedmiotami, najlepiej grudami ziemi
- Wycofaj się spokojnie, możesz przyspieszyć, dopiero gdy masz pewność, że zwierzę jest daleko i nie interesuje się tobą
Jeśli masz taką możliwość, zrób zwierzęciu zdjęcie i zawiadom o zdarzeniu RDOŚ, lub właściwe Nadleśnictwo.
- Przypominamy, że wilk jest w Polsce gatunkiem chronionym i za zabijcie lub skłusowanie wilka grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności - podkreślają leśnicy.
O tym też musisz pamiętać
Wcześniej wspomnieliśmy już o kilku podstawowych zasadach, które pozwolą uniknąć przykrych konsekwencji spotkania z wilkiem. Ale o czym jeszcze warto pamiętać?
- Jeśli jesteś fotografem przyrodniczy lub myśliwym, nigdy nie dostarczaj mięsa na nęciska przy czatowniach lub ambonach. Nie ma znaczenia, czy są to szczątki martwych zwierząt dzikich lub hodowlanych, czy też produkty zawierające mięsne składniki, np. karma dla psów. Wilki, dzięki niezwykle czułemu węchowi, orientują się, że to człowiek dostarczył pokarm, i mogą zacząć postrzegać ludzi, jako dostarczycieli pożywienia
- Jeśli pracujesz w lesie, jesteś np. pracownikiem zakładu usług leśnych, budowniczym dróg leśnych, instalatorem sieci energetycznych, nigdy nie pozostawiaj żywności w miejscu pracy. Pakuj wszystkie odpadki i zabieraj z sobą. Pozostawiona żywność może zwabiać drapieżniki w pobliże pracujących w lesie ludzi
- Jeśli znajdziesz w lesie szczenię wilka, nigdy go nie dotykaj ani nie zabieraj ze sobą, nawet jeśli wygląda na chore i skrajnie wycieńczone. Powiadom właściwą Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, pobliskie nadleśnictwo lub skontaktuj się ze Stowarzyszeniem dla Natury „Wilk”.
- Jeśli dowiesz się, że ktoś przetrzymuje nielegalnie wilka w niewoli, dla dobra swojego i sąsiadów, natychmiast powiadom RDOŚ.
- Jeśli mieszkasz w obszarze zamieszkiwanym przez wilki, trzymaj w nocy swoje psy i koty w domu lub w dobrze zabezpieczonych kojcach.
- Nie pozostawiaj psiej lub kociej karmy na zewnątrz, w miejscach gdzie mogłaby być dostępna dla drapieżników. Może to zwabić wilki w pobliże domostwa. Wilki mogą się przyzwyczaić do stałego źródła pokarmu, a następnie zranić, a nawet zabić, broniącego swojego pożywienia psa lub kota.
Komentarze (0)