Reklama

Reklama

Wojna polsko-ukraińska? Kontrowersyjne plakaty na ulicach miasta

Opublikowano: pon, 13 lip 2015 16:48
Autor:

Wojna polsko-ukraińska? Kontrowersyjne plakaty na ulicach miasta - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Ogromne kontrowersje wzbudziła akcja rozpoczęta przez organizcję ONR. Na ulicach Kutna spotkać można bowiem plakaty i ulotki propagujące niechęć wobec obcokrajowców zamieszkujących nasze miasto, chodzi konkretnie o Ukraińców.Działania spotkały się z błyskawiczną odpowiedzią przeciwników dyskryminacji.

Reklama

"Żaden Ukrainiec nie jest moim bratem" - głoszą hasła na ulotkach. W odpowiedzi na portalu społecznościowym powstała grupa "STOP nienawiści w Kutnie, nie tędy droga". Jednym z jej założycieli jest Tomasz Białobłocki - mieszkaniec Kutna, którego żona jest z pochodzenia Ukrainką. Wyraża on publicznie swoje oburzenie. Poprzez grupę zachęca do zaprzestania popierania antyukraińskiej propagandy i ocenia działania grupy ONR jako nawołujące do nienawiści.

- Myślę o tym co zrobię gdy moja córka, która potrafi już czytać zapyta: Tato, dlaczego mama nie jest naszym przyjacielem? - mówi wprost pan Tomasz Białobłocki. - Jest to otwarty atak na wszystkich mieszkańców ukraińskiego pochodzenia w naszym mieście - kwituje T. Białobłocki.

W Kutnie nie brakuje również opinii, w świetle których ukraińscy imigranci są powodem wielu problemów naszego miasta.

- Zabierają naszym miejsca pracy - słyszymy od jednego z kutnian.

Głos w dyskusji zabrał również radny miejski Robert Feliniak. Rajca zaznacza, że nie ma nic przeciw Ukraińcom. Na portalu społecznościowym przypomina jednak niechlubne działania ukraińskich nacjonalistów.

- W 1943 roku wyrżnęli w bestialski sposób ponad 100 000 Polaków, dla nich Lachów w tym kobiety i dzieci. I do tej pory nie chcą powiedzieć słowa przepraszamy! - pisze z oburzeniem Feliniak. - Ktoś morduje Polaków i jest z tego dumny, stawiając na sztandary morderców to jak można go lubić? Tak jak byśmy lubili SS czy NKWD, czyli zaszłości historyczne. Myślę, że jednak duża część Ukraińców odnosi się do Bandery i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) jak do bohaterów i na dodatek obnosi się z tym publicznie co z pewnością budzi niechęć wśród Polaków - dodaje radny.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)