reklama

Z garażu prosto na Tor Poznań. Wskrzesiła bolid i ruszyła śladami ojca

Opublikowano:
Autor:

Z garażu prosto na Tor Poznań. Wskrzesiła bolid i ruszyła śladami ojca - Zdjęcie główne
Autor: Paweł Bielak/prywatne archiwum Dominiki Szmidt | Opis: Z garażu pod Kutnem prosto na Tor Poznań. Wskrzesiła bolid i ruszyła śladami ojca
Zobacz
galerię
21
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaPrzez 13 lat leżał w kartonach, dzisiaj znów ryczy na torze. Kultowy bolid wrócił do życia razem ze wspomnieniami o jednej z ikon polskiego motorsportu. A za sterami maszyny zasiadł nie kto inny, jak córka słynnego kierowcy, dopisując do tej historii zupełnie nowy rozdział.
reklama

Legenda polskiego motorsportu

Ten pojazd to coś więcej niż 430 kg i 160 KM. To setki przebytych kilometrów, tyle samo wspomnień i historia człowieka, który swoją pasję przekuł w sukces, zarażając nią kolejne pokolenie.

MTX 1-06 było jednym czterech samochodów Jacka Szmidta, kierowcy wyścigowego, przez lata świecącego triumfy na polskich i europejskich torach. Niewiele brakowało, a zamiast za kierownicą bolidu, walczyłby o najwyższe laury... na pokładzie żaglówki. Los chciał jednak, że kariera żeglarska nie wypaliła.

Wszystko zmieniło się, gdy wstąpił do Automobilklubu Toruńskiego, gdzie pomagał w organizacji wyścigów.

- Kiedy koledzy z klubu zobaczyli, że ma pasję i zapał, dostrzegli w nim potencjał. W 1975 roku uzyskał licencję kierowcy wyścigowego, potem dostał swój pierwszy samochód, a w 1978 był już Mistrzem Polski — opowiada córka rajdowca, Dominika Szmidt.

reklama

W kolejnych latach w gablocie lądowały kolejne trofea, zarówno za sukcesy w krajowych czempionatach, jak i tych zagranicznych, jak chociażby srebro Mistrzostw Krajów Demokracji Ludowej (zwanego też Pucharem Pokoju i Przyjaźni) - odpowiednika zachodniej Formuły 3.

W ciągu dziesięciu lat zmagań na torach Jacek Szmidt dorobił się statusu jednego z najlepszych polskich kierowców wyścigowych, zdobywając w sumie ponad 100 pucharów.

W trakcie swojej bogatej kariery jeździł czterema bolidami, lecz jeden z nich szczególnie skradł jego serce. Mowa o wspomnianym MTX 1-06, do którego przesiadł się w 1984 roku i którym to mknął podczas otwarcia słynnego toru Hungaroring na Węgrzech (tego samego dnia na tym torze pierwszy raz jechała F1).

Motosport nie był oczywiście jego jedynym oczkiem w głowie. Na studiach poznał miłość swojego życia — Halinę, ożenił się z nią, po czym zamieszkali wspólnie w Dąbkowicach pod Kutnem.

reklama

Jacek Szmidt sportową karierę zakończył w 1995 roku, w 2016 r. niestety zmarł po długiej walce z chorobą.

Ocalić od zapomnienia

- W dzieciństwie zawsze oglądałam z tatą wyścigi Formuły 1 na Eurosporcie. To był nasz rytuał. Nawet wyjścia do kościoła były dostosowane do transmisji — wspomina z rozrzewnieniem Dominika Szmidt.

Tak, jak żywe dla najbliższych Jacka Szmidta pozostają wspomnienia o nim, tak o drugie życie upomniało się jego ukochane auto.

Bolid, rozebrany na części pierwsze, przez 13 lat spoczywał w czeluściach garażu, rozproszony po kartonowych pudłach. Pewnego dnia do Dominiki Szmidt zadzwonił Grzegorz Chyła, pasjonat i historyk polskich wyścigów samochodowych. „Organizujemy memoriał Jacka w Poznaniu” - oznajmił, po czym zapytał? - Tylko co z samochodem?

reklama

Klamka zapadła. Memoriał nie może odbyć się przecież bez udziału legendarnego pojazdu głównego bohatera wydarzenia. Pani Dominika zdecydowała — maszyna wraca do gry.

Z pomocą przyjaciół i kolegów taty wszystkie elementy pojazdu stopniowo opuszczały zakurzone kartony, zajmując należne im miejsce. Po czterech miesiącach pracy bolid wyglądał, jakby właśnie wyjechał z fabryki. Do pełni szczęścia brakowało już tylko silnika.

- Wydaje mi się, że bardzo dobrze udało się odwzorować pierwotny wygląd pojazdu. Jedyna różnica to silnik, który miał pojemność 1.3 litra, a po odrestaurowaniu samochodu został zamieniony na 1.6 - wyjaśnia Pani Dominika.

Pierwsza próba przywróconego do życia auta nie odbyła się na torze, a na podwórku w podkutnowskich Dąbkowicach.

reklama

- Mam smykałkę do jazdy, ale nigdy wcześniej nie miałam okazji jeździć samochodem wyścigowym. Kiedyś, raz przejechałam się Porsche na krótkim odcinku (to był amatorski rajd po Warszawie), to wszystko. Ale gdy po raz pierwszy usiadłam za kierownicą bolidu i usłyszałam dźwięk silnika, wiedziałam, że to coś dla mnie.

Córka kierowcy wyścigowego momentalnie złapała bakcyla. Nie było już więc wyboru — trzeba kupić kask, odpowiedni strój, zdać egzamin w Automobilklubie, potem wynająć lawetę i pójść — a raczej pojechać — śladami taty. Tak też się stało.

Historia zatoczyła koło

10 maja 2025 roku, Tor Poznań. Na trybunach fani motorsportu, na pasach startowych historyczne bolidy. Jeden z nich doskonale pamięta to miejsce — MTX 1-06 z lśniącym w promieniach słońca napisem "Jacek Szmidt". Machnięcie flagą daje sygnał do startu. Pojazdy rozpoczynają pierwsze okrążenie, a historia zatacza koło.

- Wyjeżdżając na tor, zalałam się łzami. Mogłam spojrzeć na niego, tak jak widział go tata — wyznaje Pani Dominika — Poza tym grywałam w grę, gdzie odwzorowany był tor w Poznaniu i okazało się, że na żywo wszystko wyglądało identycznie jak na ekranie komputera. Pierwsze kółko jechałam powoli, byłam tak zafascynowana, że chciałam nacieszyć się tą chwilą — dodaje.

Dzień później przyszły kolejne zmagania, a w lipcu Dominika Szmidt wystartowała w pokazowym wyścigu w ramach Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski.

- Jeszcze sporo nauki przede mną, ale sam fakt, że rywalizuję na torze z mężczyznami (Mistrzami Polski i np. z kierowcą Rajdu Paryż- Dakar) i kilku udało mi się wyprzedzić, daje ogromną satysfakcję — przyznaje Dominika Szmidt.

Lada dzień Pani Dominika ponownie pojawi się na torze w Poznaniu, by przywracać pamięć taty i dawnych mistrzów oraz pokazać, że kobieta za kółkiem też potrafi. Mistrzostwa i pokazowe wyścigi z jej udziałem odbędą się 15 i 16 maja. Trzymamy kciuki!

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo