reklama

"Z wielkim bólem serca podjęłam tę decyzję". To miejsce kończy swoją działalność, potrzebna jest pilna pomoc

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

"Z wielkim bólem serca podjęłam tę decyzję". To miejsce kończy swoją działalność, potrzebna jest pilna pomoc - Zdjęcie główne
Autor: Paulina Wojtasiak | Opis: Potrzebna pilna pomoc!
Zobacz
galerię
5
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaPrzyszłość miejsca, które od pięciu lat ratuje bezdomne zwierzęta, stanęła pod znakiem zapytania, a organizacja ogłosiła plan zamknięcia działalności z końcem roku. Zanim to nastąpi, wolontariusze potrzebują pomocy w spłacie zobowiązań za leczenie i karmę.
reklama

Dzienne koszty karmy i jedyne zobowiązanie organizacji 

Stowarzyszenie Kociniec-kocia ostoja, które od pięciu lat niesie pomoc bezdomnym i potrzebującym zwierzętom w Kutnie, zakończy działalność z końcem roku...

Główną przyczyną decyzji o zamknięciu stowarzyszenia są braki w budżecie na pokrycie dotychczasowych rachunków. Do spłaty pozostało 3000 zł za leczenie Bruna w klinice weterynaryjnej oraz 3000 zł z łącznej kwoty 9000 zł za karmę kupioną w okresie zimowym. Przedstawiciele organizacji zaznaczają, że poza tymi dwoma kwotami stowarzyszenie nie posiada żadnych innych długów.

reklama

Utrzymanie podopiecznych generuje wysokie koszty każdego dnia. Jak wskazuje Paulina Wojtasiak, dziennie na samo żywienie zwierząt przeznaczane jest od 150 do 200 zł, co nie obejmuje wydatków na żwirek oraz środki higieniczne.

- Siedząc w wolnej chwili i przeglądając internet, doszłam do bardzo bolesnego wniosku - chyba nie nadaję się do pomagania zwierzętom. Nie potrafię nawet zebrać pieniędzy na podstawowe potrzeby. Nie potrafię uzbierać środków na karmę, spłacić zadłużenia za leczenie Bruna ani uregulować pozostałych 3000 zł za karmę, którą kupiliśmy jeszcze zimą - pisze w mediach społecznościowych Paulina Wojtasiak.

Prowadząca stowarzyszenie podkreśla, że w swojej działalności unikała publikowania drastycznych materiałów w celu pozyskiwania wpłat od internautów.

reklama

- Chyba się nie nadaję, bo za bardzo kocham zwierzęta. Nie potrafię grać na ludzkich emocjach, pokazując ich cierpienie tylko po to, żeby wzruszyć odbiorców i zdobyć wpłaty. Naprawdę wierzyłam, że jeśli będę szczera, uczciwa i lojalna wobec Was, jeśli będę pokazywać prawdę, a nie sensację, jeśli będziecie widzieć zadbane, bezpieczne zwierzęta, którym zapewniamy dobrą karmę, opiekę weterynaryjną i odpowiedzialnie szukamy domów, jeżdżąc na wizyty przedadopcyjne, to będziecie chcieli nas wspierać - zaznacza Paulina Wojtasiak.

Pięć lat działalności i zapowiedź zamknięcia

Kociniec-kocia ostoja funkcjonuje w Kutnie od pięciu lat. W tym czasie organizacja zajmowała się wyłapywaniem, leczeniem, utrzymaniem oraz prowadzeniem procedur adopcyjnych dla bezdomnych zwierząt. Zaangażowanie w opiekę nad czworonogami wiązało się jednak z koniecznością ponoszenia znacznych kosztów osobistych i finansowych.

reklama

- Przez ostatnie 5 lat niemal całe swoje życie podporządkowałam bezdomnym i potrzebującym zwierzętom. Nie jeździłam na wakacje, nie wydawałam pieniędzy na siebie, a każdą możliwą złotówkę przeznaczałam na ratowanie tych, którzy sami nie potrafili prosić o pomoc - wskazuje Wojtasiak.

Jak dodaje przedstawicielka stowarzyszenia, utrzymanie organizacji z pojedynczej pensji pracowniczej przy stałym braku wpłat ze zbiórek stało się niemożliwe.

- Dlatego z ogromnym bólem podjęłam decyzję, że nasze stowarzyszenie będzie działało tylko do końca tego roku. Nie mam już siły walczyć z ciągłym brakiem środków i poczuciem, że robię za mało, mimo że oddaję temu całe serce. [...] Osoba pracująca na etacie nie jest w stanie utrzymać tego wszystkiego z jednej pensji - wyjaśnia Paulina Wojtasiak.

reklama

Apel o pomoc finansową i rzeczową

Przed całkowitym zakończeniem działalności stowarzyszenie musi uregulować zaległe faktury. W sieci utworzono jedyną zbiórkę pieniężną. 

- Proszę o pomoc, żebym mogła zamknąć te zobowiązania i nadal pomagać tym, którzy mnie potrzebują. [...] Jeśli możecie wesprzeć mnie choćby najmniejszą kwotą lub udostępnić ten post, będę ogromnie wdzięczna. Każda złotówka i każde udostępnienie przybliżają mnie do spłaty tych długów - apeluje prowadząca Kociniec-kocią ostoję.

Osoby, które nie mogą przekazać wsparcia finansowego, mogą pomóc rzeczowo. Stowarzyszenie przyjmuje karmę dla kotów, żwirek oraz koce. Istnieje również możliwość bezpośredniego kontaktu z organizacją w celu ustalenia szczegółów przekazania darów.

 

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo