Reklama

Reklama

Kutno: Uderzyło go w głowę śmigło paralotni, po miesiącu zmarł. Co ustaliła Komisja Badań Wypadków Lotniczych?

Opublikowano: 23 kwietnia 2021 05:00
Autor: | Zdjęcie: poglądowe-pixabay.com

Kutno: Uderzyło go w głowę śmigło paralotni, po miesiącu zmarł. Co ustaliła Komisja Badań Wypadków Lotniczych? - Zdjęcie główne

Komisja Badań Wypadków Lotniczych przyglądała się wypadkowi z Kutna | foto poglądowe-pixabay.com

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Państwowa Komisja Badań Wypadków Lotniczych przyglądała się zdarzeniu z Kutna. Chodzi o nieszczęśliwy wypadek skutkiem którego była śmierć mężczyzny. Właściciel paralotni został uderzony skrzydłem w głowę. Nieco ponad miesiąc później zmarł.

Reklama

Do tego zdarzenia doszło w październiku 2019 roku, a ustalenia Państwowej Komisji Badań Wypadków Lotniczych zostały upublicznione w czerwcu 2020 roku. Ku przestrodze warto zapoznać się z tą historią...

Uderzyło go śmigło, odjechał samochodem, potem się zatrzymał i...

Śledczy ustalili, że właściciel paralotni z napędem przybył na łąkę w miejscowości Kutno, który to teren był wykorzystywany do wykonywania startów i lądowań przez Kutnowskie Stowarzyszenie Lotnicze na paralotniach w celu sprawdzenia zakupionego wcześniej sprzętu to jest: zespołu napędowego Octagon II oraz skrzydła paralotni. 

- Właściciel paralotni uruchomił zespół napędowy i w trakcie sprawdzania został uderzony w głowę przez śmigło, właściciel wykonywał czynności bez kasku ochronnego. Po tym jak doszło do urazu poszkodowany wsiadł do swojego samochodu i przejechał kilkaset metrów i zatrzymał się na podjeździe pobliskiej posesji i po opuszczeniu pojazdu stracił przytomność – relacjonuje Państwowa Komisja Badań Wypadków Lotniczych.

Nie miał uprawnień, ale nie zamierzał latać

Leżącego mężczyznę znalazł kierowca, który jechał drogą w pobliżu miejsca upadku mężczyzny. Kierowca natychmiast powiadomił o zdarzeniu służby ratunkowe. Poszkodowany został przetransportowany do szpitala , gdzie w dniu 8 listopada 2019 r. zmarł. 

- Z dokumentacji medycznej wynika, że śmierć miała związek z wypadkiem w dniu 4 października 2019 r. PKBWL dokonała następujących ustaleń: Właściciel paralotni i napędu nie posiadał uprawnień do jego pilotowania, uczestnik zdarzenia według relacji żony odbył szkolenie w ośrodku szkolenia, jednak nie udało się ustalić, czy takie szkolenie się odbyło i w jakim podmiocie. Czynności, które wykonywał poszkodowany miały na celu sprawdzenie zakupionego sprzętu bez zamiaru wykonania lotu – opisują śledczy.

2019 - jedyny taki rok w ostatnim czasie

Biorąc to wszystko pod uwagę Państwowa Komisja Badań Wypadków Lotniczych postanowiła odstąpić od badania tego wypadku, gdyż to zdarzenie zwyczajnie nie jest wypadkiem lotniczym. 

Jednocześnie śledczy o wszystkim poinformowali prokuraturę i urząd lotnictwa cywilnego.

Dodajmy, że 2019 rok był jednym w ostatnim czasie, kiedy w naszym mieście dochodziło do wypadków lotniczych z udziałem paralotniarzy. Inne podobne zdarzenie relacjonowaliśmy W TYM MIEJSCU. Wówczas paralotniarz uderzył w ogrodzenie, z obrażeniami został zabrany do szpitala.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)
  • 3 miesiące temu | ocena +3 / -1

    orion

    Są tacy, którym nawet w drewnianym kościele cegła na łeb spadnie.