Tym żyło Kutno w 1921 roku
Możliwość zgłębienia wydarzeń, którymi żyło Kutno w dwudziestoleciu międzywojennym, dają nam fragmenty artykułów ze zbiorów Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Kutnie. Tymi, swojego czasu, dzieliło się chętnie z internautami Kutnowskie Towarzystwo Historyczne.Dziś przyglądamy się artykułom Tygodnika Kutnowskiego z pierwszej połowy stycznia 1921 roku. Jednym z najgłośniejszych wówczas tematów była dewastacja studzien miejskich.
Dobra woda to jeden z głównych warunków zdrowia. Na utrzymanie studzien miejskich w porządku Magistrat wydaje olbrzymie sumy pieniędzy rocznie. Zauważono jednak, że natychmiast po zreperowaniu studni nieznani szkodnicy niszczą pompy, rzucają do otworów kamienie i inne przedmioty, narażając Magistrat na poważne wydatki, mieszkańców zaś na brak wody. W wielu wypadkach karygodnych uszkodzeń dopuszczają się chłopcy wyrostki, nie dość pilnowani przez rodziców [...] - pisali kutnowscy redaktorzy.
Gazeta donosiła również o zmianach w policji.
Dowiadujemy się, że obecny komendant powiatu Kutnowskiego P. P. P. Soboński, został mianowany zastępcą komendanta okręgowego P. P. okręgu Wileńskiego, w skład którego wejdzie 18 powiatów [...] Na jego miejsce przyjeżdża do Kutna komendant powiatu Radzymińskiego, podkomisarz Ptaszyński.
Równie mocno opinię publiczną rozgrzewał temat niecierpiącego zwłoki otwarcia bursy dla dzieci i młodzieży wiejskiej.
Do gimnazjum państwowego w Kutnie uczęszcza wielu uczniów z okolicy, przeważnie synów rolników. Niektórzy z nich przychodzą do szkoły z domów, odległych o 11 kilometrów od miasta. Chłopiec młody, zmęczony taką drogą, nie jest w możności należycie skupić uwagi w szkole; raczej nauka w takich warunkach jest torturą dla uczniów.
Na łamach Tygodnika Kutnowskiego znalazły się też informacje na temat jasełek z udziałem młodzieży z Kutna i Włocławka w teatrze miejskim oraz prośba żołnierzy 37 pułku piechoty do burmistrza Kutna o... o nadesłanie książek.
Wspomniane artykuły znajdziecie w galerii zdjęć.
Komentarze (0)