Rejestracja i logowanie

Kreacje dla Miss Ziemi Łęczyckiej spod igły pani Ani

Wydarzenia 08-02-2018 Autor: ez Foto: nadesłane
7

O tym, że szyje, wie chyba każdy z okolicy. O tym, jak szyje wiedzą wszyscy jej obserwatorzy i kobiety, które noszą jej kreacje. Anna Pietrzykowska na co dzień prowadzi salon sukien ślubnych i wieczorowych Anabel, które, rzecz jasna, sama tworzy. Teraz stawiła czoła kolejnemu wyzwaniu. To ona zadbała bowiem o to, by kandydatki do korony Miss Ziemi Łęczyckiej świetnie prezentowały się na gali.

Przygotowania rozpoczęły się już pół roku temu. Projekty, pierwsze przymiarki, poprawki... Kandydatek do korony jest 8, jednak kreacji dwa razy więcej. 16 sukien szytych na miarę i to nie na byle jaką okazję to dość ciężki orzech do zgryzienia.

O tym, że pani Ania będzie ubierała kandydatki na galę Miss Ziemi Łęczyckiej było wiadomo już pół roku temu.  I tyle też trwały wszystkie przygotowania. Samo uszycie natomiast zajęło kilka tygodni.

- Pracy było sporo i nie ułatwiał jej fakt, że mam sporo zleceń, do tego jeszcze sezon studniówkowy. Ale na szczęście dla każdej z dziewczyn udało się stworzyć coś oryginalnego. Kandydatki wystąpią w sukniach ślubnych, a potem przebierają się w wieczorowe, które założą tuż przed koronacją. Wszystko jest dopięte na ostatni guzik i mam nadzieję, że wszystkie modelki będą się świetnie czuły i prezentowały podczas gali - mówi Anna Pietrzykowska.

Przypomnijmy, że to nie pierwsze takie wyzwanie dla pani Ani. Modelki, które wystąpiły na gali Miss Ziemi Łódzkiej również zaprezentowały się w kreacjach spod jej igły. A oto efekty, które będziemy mogli podziwiać podczas jutrzejszej imprezie.

Wydarzenia

komentarze (7)
Dodaj komentarz

Byłam u tej pani. Za uszycie sukienki ze zwykłej, najtańszej koronki chciałaby 500 zł. Na dodatek nie szyje wcale pięknych, tak wychwalanych sukienek jak tutaj piszą. Uszyła sukienki moim dwóm koleżankom- i naprawdę one nie zachwycały. Na koniec mogę dodać, że wchodząc do jej salonu widziałam pożółkłe suknie ślubne. Porażka.

Niestety za handmade trzeba zapłacić więcej. To nie sieciówka, która szyje w Bangladeszu więc o cenie nie rozmawiajmy, bo szyte jest na miarę, a nie zgodnie ze wzorem. Natomiast co do talentu hmm..są gusta i guściki. Ja osobiście lubię ciuszki z sieciówek, są oryginalne, choć nie mam na myśli tu LPP...bo w tym całe Kutno chodzi, nawet jak sukienka szmata kosztuje 159 zł!

trudno poznac która to modelka a która szyje emoji

Brawo pani Aniu! Przy okazji, świetna sukienka. Wygląda Pani super.

Masz racje

Prawie wszystkie z telefonami. A pani Ania ładniejsza od kandydatki z wystawiona noga

tez tak myślę emoji swoją drogą....ale trzeba być pustym i dennym, by telefon przyrósł do ręki....

dodaj komentarz
Czytaj także