Rejestracja i logowanie

Skandal w kutnowskim pogotowiu! Fałszywi ratownicy w karetkach: „Kupili dyplomy, unikali pacjentów”

Wydarzenia 06-09-2019 Autor: toza Foto: archiwum, poglądowe
68
Skandal w kutnowskim pogotowiu! Fałszywi ratownicy w karetkach: „Kupili dyplomy, unikali pacjentów”

Szokujące informacje podaje dziś portal tvn24.pl. Wynika z nich, że w oddziale Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Kutnie pracowało dwóch „ratowników”, którzy w rzeczywistości posługiwali się fałszywymi dyplomami, a co za tym idzie – mieli problemy z wykonywaniem nawet podstawowych czynności medycznych! Mężczyźni stracili już pracę, teraz całej sprawie przygląda się prokuratura.

Mężczyźni w wieku 25 i 48 lat zostali zatrudnieni w WSRM w maju br. Przed podjęciem pracy w ratownictwie pracowali jako kierowcy w jednej z firm organizujących transport medyczny.

- Wybrali sobie dalszą karierę w ratownictwie medycznym. Tyle, że pominęli obowiązkowe, trzyletnie studia pozwalające na wykonywanie zawodu ratownika – mówi dla tvn24.pl Adam Stępka, rzecznik łódzkiego pogotowia.

Mężczyźni posługiwali się fałszywymi dyplomami ukończenia specjalistycznych studiów.

- Twierdzą, że dokumenty kupili na targowisku w Łodzi - informuje Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury okręgowej.

Jak mówi Adam Stępka, mężczyźni dobrze poradzili sobie w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej. Prawdopodobnie pomogła im w tym wiedza zdobyta w firmie, w której wcześniej pracowali.

Dużo gorzej miała wyglądać jednak ich praca „w terenie”. 25- latek i jego 48-letni kolega teoretycznie byli kierowcami karetek, jednak w praktyce wygląda to tak, że kierowca jest także ratownikiem medycznym. A mężczyźni mieli całkowicie unikać kontaktu z pacjentami, czym wzbudzili podejrzenia wśród swoich kolegów z zespołów ratownictwa. Tvn.24.pl podaje, że mężczyźni mieli problemy nawet z podstawowymi czynnościami medycznymi!

Pseudoratownicy wpadli, kiedy bliżej przyjrzał się im kierownik WSRM w Kutnie.

- Kierownik stacji ratownictwa w Kutnie był jednocześnie wykładowcą na uczelni, która miała wystawić dyplomy nowym pracownikom. Niedługo potem uczelnia potwierdziła, że dokumenty, którymi mężczyźni posłużyli się w czasie rekrutacji są sfałszowane, a panowie nigdy nie byli jej studentami – dodaje Adam Stępka w rozmowie z tvn24.pl.

Mężczyźni błyskawicznie „wylecieli” z pracy i usłyszeli zarzuty posługiwania się fałszywym dokumentem. Grozi im pięć lat więzienia. Prokuratura ma także sprawdzić, czy 25 i 48-latek narazili kogokolwiek na utratę życia lub zdrowia.

W TYM MIEJSCU znajduje się materiał dziennikarzy tvn24.pl.

Zbieramy dla Państwa więcej informacji w tej sprawie.

fot. archiwum, poglądowe

komentarze (68)
Dodaj komentarz

TATA i SYN W.M A.M

a zna ktoś inicjały tych ratowników

Wojtuś znowu odyebał? emoji emoji emoji Dobra teraz najlepsze...wiecie ze niewykluczone,że ci dwaj to TATA i SYN heheheheheh

skoro wyszlo najaw ze to TATA z SYNEM to podajcie inicjaly bo to już nie jest w tej chwili tajemnica tylko glosna afera

Skąd dokładnie ci ratownicy Wiecie morze kto to taki Jakieś inicjały znacie podajcie do wiadwomosci

"Morze"

„morze” czy „może”?

DNO RATOWNICY SAMI SIĘ ZAGRYZIECIE GDZIE KULTURA TĘPAKI JEDNE WASZ CZŁOWIEK NA ROZRABIAŁ A TERAZ SZUKACIE WINNYCH RYNSZTOK

Oj tam czepiacie sie ...jeden ratownik spod Żychlina przedstawia sie jako lekarz i jest super....tam sprawdzcie prosze kwalifikacje

Czytam te komentarze i zastanawiam się czy kutnianie osiągnęli już poziom dna czy jeszcze im trochę zostało. Chyba jednak stopy są już w rynsztoku.

FINDER masz racje już jest rynsztok popieram jakie gnoje z tych ratowników

Wielki czas zamknąć ten szpital,bo to się nigdy nie skończy.Taniej by wyniosły dowozy karetką do szpitali w Łęczycy,czy Łodzi.

Ale co ma do tego szpital? To pogotowie w Łodzi zatrudnia Ratowników a nie szpital. To pogotowie z Łodzi weryfikuje kadrę a nie kutnowski szpital. Nasz szpital nie na z tym procederem nic wspólnego!

I te pielęgniarki też bo wcale nie lepsze . 

Ten szpital to zamknąć całkowicie a tych pseudo lekarzy na strefę wysłać do pracy .

Nie wierze w to, co czytam. Przez dwa tygodnie dwaj faceci bez dyplomu jeździli w karetkach pogotowia czyli na pierwszej linii frontu a tu się lajtowo wypowiadają, że tak naprawdę to nic się nie stało! Całą tą weryfikacje o kant d potłuc. Co my jakie króliki doświadczalne, by poddawać nas leczeniu przez ludzi bez jakiegokolwiek wykształcenia? Jak tak można? To może zatrudnić dodatkowo z czterech listonoszy, by rozwozili leki. Takiego bałaganu to dawno nie było. I nie zrzucajcie winy na szpital, bo niecszpital zatrudnia śni zarządza personelem pogotowia a stacja pogotowia w Łodzi. To tam weryfikowano tych panów. Moim zdaniem winni są i ci, którzy dostarczyli lewe papiery jak i ci, co ich weryfikowali oraz sprawdzali dokumentacje. I nie zrzucajcie z siebie winy, bo to wy tych ludzi wciągneliscie do karetek. Dlatego chcemy znać dalsze losy sprawy i prosimy, by KCI informowało nas co dalej. I jasno - kto weryfikował tych ludzi, skoro nawet załogi karetek miały wątpliwości co do ich kompetencji. Czy w ogóle taka weryfikacja się odbyła i kto za to był odpowiedzialny?

piszesz 2 tygodnie, a TVN podała że 12 godzin - kłamliwa stacja

Szanowna Redakcjo. Dotrzeć do dokumentów ile ci ludzie tak naprawdę pracowali to żaden problem. Poinformujcie opinię społeczną, jaki to Hyla czas gdy świadomi narażano nasze zdrowie i życie na niebezpieczeństwo. Ktoś tu bardzo chce się wybielić. Ale uwierz, nie pójdzie ci. Co powiesz, hak nasi mieszkańcy złożą pozew do sądu za narażenie naszego zdrowia i życia przez wasze zaniedbania?

A słynną nauczycielkę angielskiego z kupionym dyplomem jeszcze pamiętacie???

Należy jeszcze przyjrzeć się drobnej pani z długimi czarnymi włosami. Wydaje mi się że to może być podobny przypadek. Wkłucie wenflona to przerwanie ciągłości skóry i lepiej tego unikać mówi do osoby branej do karetki z rozwalona głową...

I miała rację owa Pani. Otóż założenie wenflonu to działanie inwazyjne..przerywające ciagłość skóry i tkanki. Do wykonania tego dzialania niezbedne jest wykształcenie medyczne potwierdzone dyplomem. Wtedy kiedy nie zachodzi potrzeba należy tę czynność pominać. Warunkiem jest brak zagrożenia życia.."Rozwalona" glowa nie zawsze jest wskazaniem do zakladania wwnflonu. Pani Ado radzę doczytać na czym polega owe działanie medyczne i czemu służy i jakie niesie za sobą zagrożenia i skutki uboczne.

Ale ratownicy po plockiej szkole nie kładli dziecka do czarnego worka

Ten weryfikował pracowników co się wypowiada na łamach prasy

Normalnie BOTOKS

Lepiej położyć się w oddalonym o 200 km szpitalu niż w naszym kutnowskim.

W kutnowskim szpitalu wszystkiego można się spodziewać może połowę szpitala pracuje na walszywych papierach skandal

Kierowca ratownik jeszcze niech zaczną sprzedawać polisy ubezpieczeniowe w tym zawodzie trzeba być bardzo uniwersalnym

Jaki skandal? Gdzie afera? Wszystko zafunkcjonowało jak trzeba. Obaj panowie zdążyli przepracować po jednym, dwunastogodzinnym dyżurze, zostali zwolnieni i przedstawiono im zarzuty. Gdyby PO rządziło to pewnie panowie by do dziś jeździli.

,,zdążyli przepracować po 12 godzin" - czy ty Człowieku myślisz, co piszesz? chciałbyś, by w tym czasie Twoja najbliższa rodzina uległa wypadkowi albo żeby coś Ci sie poważnego stało? Kto tych panów dopuścił do pracy? Oto jest pytanie i tu nie ma wytłumaczenia. To tak, jakby na ostry dyżur w szpitalu posadzili na 12 godzin murarza. I Ty twierdzisz, że nic sie nie stało? Bo PO? Bo może inna partia? Ręce opadają. Zdrowia życzę.

ty byś pewnie kandydatów do pracy do wykrywacza kłamstw podłaczał

Nie, nie trzeba wykrywacza kłamstw. Wystarczy prawidłowa weryfikacja i dotrzymanie standardów kontroli dokumentów. Chyba ci tam czegoś brakło. Zamiast obrabiać du.py ludziom pracującym w konkurencyjnych Firmach wraz z panienką, która sama niegdyś w konkurencji pracowała, a potem na tą konkurencję wieszała psy, zająłbyś się tym co do ciebie należy, nie byłoby takich skeczy o narażania Nas na takie niebezpieczeństwo.

Pozdrawiam te panie na ojomie 3 -piętro cały czas na telefonach i chwalenie się swoją rodziną na fb. Byłem tego świadkiem oby kiedyś ich rodziny miały zapewnioną taką samą opiekę jaką świadczą na 3 piętrze tego wam źyczę .

Tzn na neurologii

Tzn Alenord teraz Scanmed

To wszystko przez facebooka

Pani ilonka

Masz rację w 100%. Też byłem pacjentem na 3 piętrze na OIOMie. Dodam jeszcze, że do pacjentów zwracały się na ty i były opryskliwe, poza jedną pielęgniarką szczupłą w okularach, która miała trochę empati dla chorych.

Ciekawe czy oddadzą pensje które pobierali nie mając kwalifikacji jestem ciekaw.

Niech sprawdzą jak pani dyrektor przyjmowała do pracy po znajomości a do ludzi którzy przychodzili z Falcka z kwalifikacjami mówiła ze są zdrajcami panie dyr zrób pan tam porządek brawo PIS niech się boją ci co mają za uszami

Zaraz, zaraz.... A jakie Wy mieliście kwalifikacje? Dwuletnią szkółkę policealną w Płocku? Nota bene po maturze robionej gdzież w CKD lub Gąbinie? No... Chylę czoła przed tak zacnymi kwalifikacjami!

Co do Falka, to nie zapominaj kto w tym powiecie był pierwszy! Co do zdrajców się nie dziwię, Doktor Kosiba w Krośniewicach jak prezes Falcka się zachowywał a później robił wszystko żeby pogotowie nie weszło. Zresztą tak samo i Rudy.

Przypominam że za aferę odpowiedzialny jest starosta Kowalik z PiS

Jak to są zdrajcami? Przecież rwk sama pracowała w Falcku. Nie rozumiem

W państwie PiS to niemożliwe.

Z taką opozycją wszystko jest możliwe, oni przed niczym się nie cofną, tam gdzie dzieje się coś złego to przeważnie ich robota.

To chore. Skoro nie dawali sobie rady przy pacjentach i skoro ludzie z nimi jeżdżący zgłosili ten fakt dyrekcji, to co robili ci, którzy weryfikowali ich umiejętności? Czemu narazili Nas na takie zagrożenie? Czy komisja która weryfikowała tych ludzi, to fikcja? Kto tam był? Kto pozwolił tym gościom pracować jako kierownicy zespołu? Czy My Podatnicy nie możemy poznać składu tej ekipy? Kto dopuścił na takie zagrożenie? Czekamy na odpowiedź szanowna Prokuraturo i Praso

Przeczytaj jeszcze raz artykuł, nie byli kierownikami tylko kierowcami!!! Przepracowali 12 godzin i nie dotykali się do pacjenta!!!

Nie wprowadzaj opinii publicznej w błąd. Dziennik Łódzki podaje ,,Nowi ratownicy po czterech dyżurach (około 2 tygodniach pracy) zostali zwolnieni. Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej Łódź-Śródmieście i do Urzędu Wojewódzkiego nadzorującego Zespoły Ratownictwa Medycznego." Cztery dyżury to nie 12 godzin, bo skoro pracują po 12, to rachunek małego Jasia z przedszkola, że 48 godzin

A na płocie było napisane "****" no i taki jeden chciał pogłaskać, a teraz wyciąga zadry spod skóry. Nie można wszystkiego łykać co jest napisane :-)

Jak można jeżdżąc w dwie osoby nie dotykać się do pacjenta? Koło przez 12 godzin zmieniali? Widzę, że nie ma jak zwykle winnych. Tamtych wywalono i gitara. Pytam, kto ich dopuścił do pracy? Kto naraził życie i zdrowie Naszych Mieszkańców pozwalając tym panom pracować? Jak przebiegała rekrutacja i weryfikacja wiedzy oraz dokumentów, skoro inni ratownicy zmuszeni z nimi pracować bezbłędnie wskazali, że ci ludzie nic nie umieją? Takie proste pytania a tak trudna odpowiedź!

Nie podoba się panu moja opinia? Ja wiem. Bo dam pan brał czynny udział wcweryfikacji ludzi do Kutna i nie tylko. Teraz smród koło dupska. Może pan negować opinię Nas Pacjentów, My pana znamy. My wiemy na co pana stać. Donieść na pielęgniarki z izby przyjęć, że totalnie nic nie robią, donieść na kierowcę z busa, ze zabrał jedną osobę więcej, bo czekała i jej się spieszyło. Donieść, że załogi pogotowia pojechały na ślub swojego kolegi, choć były w pełnej gotowości do działania. Ogólnie... Nue wolno szanowny panie s... rać w swoje gniazdo, bo karna wraca. Na pan dużą głowę a w środku ... Nie mnie oceniać.

Brawo komisja weryfikacyjna. Brawo ówczesna dyrekcja. I oczywiście sprawa zostanie zamieciona pod dywan, no bo tak... zastanawiam się, czy ktokolwiek odpowie za ten uczynek skierowany dla Nas - Pacjentów. To nie jest kowalstwo artystyczne, gdzie wymaga się dyplomu czeladnika. Osoby weryfikujące dokumentacje, umiejętności tych ratowników oraz osoby nadzorujące ten cały proceder powinny ponieść konsekwencje. Jeśli tak się weryfikuje innych ratowników, to ja osobiście czuję się zagrożony. Abstra****ąc... jak można powierzyć ludziom nie mającym dotychczas praktyki w pogotowiu a jedynie na transportach funkcji kierownika zespołu? To jakaś porażka. Uważam, że to nie jest wina jedynie tych dwóch. To wina zespołowa. Tylko dlaczego ja - potencjalny pacjent płacący podatki, powierzany jestem w ręce hydraulika, ślusarza, czy tokarza. Szanowna Redakcjo, zapytajcie dlaczego dokumenty nie zostały zweryfikowane i ile tam na prawdę dyżurów odbyli ci panowie? I co grozi ludziom, którzy nie zweryfikowali dokumentów i dopuścili tych panów do pracy. To zagrożenie dla życia i zdrowia!

Przeczytaj jeszcze raz artykuł, nie byli kierownikami tylko kierowcami!!! Przepracowali 12 godzin i nie dotykali się do pacjenta!!! A dopuszczeni byli dla tego, że dokonali przestępstwa przedstawiając fałszywe dyplomy, a nie zostali dopuszczeni bo mieli praktykę na przewozach!. Czy komentujący rozumieją co czytają???

"BOTOKS" na żywo, Vega przewidział już to wcześniej

Dodajmy ratowników na basenie

Państwowe lepsze tak?

Widać, jakie Państwowe. Skandal. A wymagało się od Falka. Teraz mamy!

Czego się od Falcka wymagało?

Nie trzeba było FALCK-a wypieprzać z rynku usług. BARAWO PIS, brawo "dobra zmiana", kolejna .......... urwa mać

Brawo Starosta Kowalik! Brawo PiS. Przykład idzie z góry

A co ma starosta do tego? Brawo ze to w Kutnie wykryto właśnie i wcześnie

Zostali zatrudnieni w maju czyli jak już niedojda Kowalik był Starostą. Nie wierzę że to piszę ale już Debich był lepszy od Kowalika

Ale o co ci chodzi debilu?

W Kutnie to normalne nawet w Policji mieli gościa co podrobił dyplom.

W policji mieli kreta, ale nie gościa co dyplom podrobił, bo do policji niepotrzebne są dyplomy i weryfikacja jest szczegółowa

Byl policjant co ok 2 lat temu wpadł bo posłuzył się fałszywym dyplomem ukonczenia studiów. Swoją drogą dziwie mu się bo w policji to i tak biorą kazdego jak leci

W policji to same krety pracują. W całej polsce z komend wychodzi wszystko poza mury!

W policji to same krety pracują. Wszystko wychodzi poza mury komend w całym kraju!

dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...
Czytaj także