Rejestracja i logowanie

Wojna między sąsiadami: ''Jest myśliwym i zastrzelił mojego psa!''

Wydarzenia 08-11-2019 Autor: toza
35
Wojna między sąsiadami: ''Jest myśliwym i zastrzelił mojego psa!''

Czy myśliwy wycelował lufę swojej broni w kierunku 3-letniej suczki, po czym pociągnął za spust? Pan Józef - właściciel Saby - jest przekonany, że tak właśnie było. Swoją pewność opiera na zeznaniach świadka, który uważa, że pies został zastrzelony, a jego ciało ukryte. Sam myśliwy odpiera te zarzuty. Sprawę bada policja.

Zniknięcie psa pana Józefa Wojtczaka, mieszkańca Holendrów Strzeleckich (gm. Strzelce), owiane jest wielką tajemnicą. Pewne jest jedynie to, że psa nie ma, a w dniu swojego zaginięcia widziany był w sąsiedniej wsi. Według jednego z mężczyzn, pies został zastrzelony.

- Mam wiarygodnego świadka, mimo to myśliwy wszystkiemu zaprzecza – mówi pan Józef.

Z relacji świadka wynika, że do wszystkiego doszło w środę rano (6 listopada) w sąsiedniej wsi – Bielawy.

- Usłyszałem strzały. Potem zobaczyłem, jak ten człowiek zabiera ciało psa – mówi nam świadek całego zajścia.

Potem okazało się, że zastrzelonym psem miała być Saba, 3-letnia suczka pana Józefa Wojtczaka. Z relacji naszych rozmówców wynika, że feralnego poranka po polach w Bielawach biegały trzy psy. Pozostałym dwóm nic się nie stało – były widziane w okolicy po całym zajściu.

- A Saba do tej pory nie wróciła... - mówi pan Józef.

- No nie wróciła, bo ją zastrzelił – dodaje świadek.

Nasuwa się więc pytanie – dlaczego myśliwy miałby strzelać w kierunku psa? Czy ma jakiś konflikt z panem Józefem?

- Nie mamy żadnego konfliktu, chyba zrobił to po prostu dla zabawy – mówi pan Józef, który dodaje, że Saba była łagodnym zwierzęciem.

Sprawę zgłoszono policji. Mundurowi tego samego dnia pojawili się na miejscu. Jak mówi nam świadek, policyjne czynności trwały kilka godzin. Mundurowi prowadzili także działania na posesji myśliwego.

- Mogę potwierdzić, że przyjęliśmy takie zgłoszenie. Wciąż prowadzimy czynności zmierzające do wyjaśnia tego zajścia, dlatego na tym etapie jest za wcześnie, by mówić o szczegółach – mówi nam st. sierż. Daria Fraszczyk z Komendy Powiatowej Policji w Kutnie.

Problemem jest fakt, że jak dotąd nie udało się odnaleźć ciała psa. Póki co jedyne co pozostaje panu Józefowi to zeznania świadka obciążające myśliwego. Zupełnie innego zdania jest sam myśliwy, z którym również udało nam się porozmawiać. Mężczyzna pragnie jednak zachować anonimowość.

- Tak, ja strzelałem. Ale dzień wcześniej i to do sarny. Może temu świadkowi coś się pomyliło? Nie strzeliłem w kierunku żadnego psa. Nie rozumiem, dlaczego mnie oskarżają o to, że pies zaginął. Wcale się nie zdziwię, jeśli zwierzak się odnajdzie za kilka dni. Wtedy posądzę ich o pomówienie – mówi nam myśliwy.

Dodaje, że w jego okolicy ciągle kręcą się psy pozbawione opieki lub bezpańskie i nigdy żadnemu nie stała się żadna krzywda.

- Szukają pewnie kozła ofiarnego. Wiadomo, w pierwszej kolejności zawsze podejrzewa się myśliwego. A w okolicy tylko ja jestem myśliwym. To jest śmieszne – mówi mężczyzna.

Która strona ma więc rację? Czy policja znajdzie dowody na to, że pies został zastrzelony? Do sprawy na pewno wrócimy.

komentarze (35)
Dodaj komentarz

Myśliwi niech sobie w tyłek strzelają

A gdyby to tak zacząć polować na myśliwych hmmm

To nie jest żadna arogancja z mojej strony. Dla Twojej wiadomości również mam psa I wiem co czuje I przeżywa właściciel. Ale mam też dziecko które kiedyś zostało pogryzione przez właśnie swobodnie biegającego psa. Nie wiem czy jesteś to sobie w stanie wyobrazić. W tym wypadku nie istnieje system zero jedynkowy, trzeba wyjaśnić oczywiście co stało się z psem, zanim się kogoś oczerni. Nie znamy żadnych okoliczności. A skoro jesteś sąsiadem no to powiedz proszę jaka to była rasa? Piszesz komenrze ale zadnych faktow., oswiec mnie w takim razie skoro nie mam racji.To jest mała społeczność I wszyscy tam się znają jak to na wsi. Dla mnie brakuje trochę istotnych faktów w materiale,ale może to tajemnica śledztwa czy coś, nie wiem nie wnikam. Moze sie myle.W każdym bądź razie pies nie zawsze agresywny w innych okolicznościach zachowuje się inaczej, jak każde zwierzę. Stwierdzenie ze ktos zabija psa dla zabawy, wydaje sie byc dla mnie abstrakcja. Dla jasności nikogo tutaj nie bronię, życzę aby piesek się odnalazł, ale może poczekajmy jeszcze chwilę z osadami. Skoro sprawę bada policja myślę że wreszcie poznamy prawdę. P.s. Możliwość anonimowego komentowania pozbawia co niektórych komentujących kultury.... Na szczęście nie wszystkich. Pozdrawiam

znam cala sytuacje bo jestem sasiadem wlasciciela psa iznam anonimowego mysliwego i nikogo nie hejtuje tylko licze na sprawiedliwosc.kazdy kto posisda swojego psa lub kota to zrozumie.

Kuba A Ty wiesz cokolwiek na temat tej sytuacji skoro tak ochoczo się wypowiadasz? No chyba nie za bardzo ? Poczekajmy az sytuacja sie wyjasni A nie hejtujmy od razu wszystkich bezmyslnie. Nie jestem po niczyjej stronie. Ale sądząc po Twoim komentarzu chyba nie jest za bardzo obiektywny . 

skoro zenek wie ze swiadek nie wychodzi z domu to swiadczy tylko jakim czlowiekiem jest mysliwy a arogancja hani oddaje caly obraz tego ze te rodzine musi miec bardzo daleka skoro nie wiedza jaka to byla rasa psa i pisze same glupoty. zeby miec zwierze to trzeba miec uczucia i dobre serce bo to nie jest zabawka korzystajac z tej przykrej dla wlasciciela psa sytuacji chce dodac ze trzymam kciuki ze sprawiedliwosc znajdzie swoj final .

Idzta krowy doic!!

Ludzie, skoro sprawę bada policja to myślę że niebawem wszystko się wyjaśni. Istnieje jeszcze takie coś jak badania balistyczne... śmieszy mnie tylko postawa właściciela: tak, jestem pewien bo mi ktoś powiedział. Pfff... No raczej na tym nie można się oprzeć bo w tym wypadku każdy coś mówi. Mysliwy, właściciel, świadek. W mojej okolicy jest pełno luzem biegajacych psów. (Kutno)Ale póki nic się nie stanie nikt nie zwraca na to uwagi. Ale jeśli w okolicy mieszka mysliwy to na pewno to on. Mój mąż jest też myśliwym więc znam temat. Nie sądzę by ktoś naraził siebie I swoje pozwolenie na tarapaty. Poczekajmy aż sprawa się wyjasni.

Uważam że właściciel psa przede wszystkim powinien za to odpowiedzieć! Jeśli pies pogryzie jakieś dziecko lub narobi szkod w obejsciu co wtedy? Czytam te komentarze i nie wiem o co ta GOWNOBURZA skoro nie wiadomo co tak naprawdę się stało. Gdyby ktoś zabił psa chyba bylyby jakieś ślady? Może lepiej poczekajmy aż się sprawa wyjaśni. Swoją drogą cały artykuł jest CO NAJMNIEJ groteskowy, a rzetelnosc Panów dziennikarzy również. Mam rodzinę w okolicy I z opowieści wiem że chodzi tutaj o rasę psa dość duża I niebezpieczną A tutaj opisane jest to jak by conajmnej zaginol mały bezbronny york... Nie wiemy w jakich okolicznościach zaginol ten pies, I czy są jakieś prawdziwe dowody ku całej tej aferze. Na prawdę ludzie, niech każdy będzie odpowiedzialny za swoje zwierzę I tak będzie najlepiej. Tyle w temacie.

Masz rację Zenek. Ludzie tacy są kimś się będą interesować ale nie tylko sobą gówno wiedzą ale do komentarzy to pierwsi są oczernic kogoś.

Ludzie trochę wyobraźni podlapaliscie temat i szczujecie. Brak dowód na tego pana myśliwego ale hejtujecie może to niech policja zobaczy kto mówi prawdę. Świadek jaki świadek że teraz boi się wyjść z domu bo namieszal i głupoty nagadal ja też mogę sobie wymyślić że widziałem jak strzelał. Weźcie się za robotę a nie pieprzycie głupoty. Pies się znajdzie a wy tylko się podjaracie że mieliście temat żeby hejtowac żal żal

myśliwy to człowiek któremu zabijanie sprawia przyjemność to są ludzie którzy zwierzęta traktują jak niepotrzebne rzeczy

No i spoko, żyjemy dalej

A o upadku koszykówki cisza i o personalnym uderzeniu zawodników w Jacka S. który to ich oszukał zapraszam do lektury ****://zatrzy.pl/grochowski-szczerze-o-kutnie-smiech-przez-lzy/

Zastrzelić wlasciciela razem z tym psem skoro ludzie nie mają większych problemów

naucz się czytać ze zrozumieniem tekstu a nie zaraz byś chciał zabijać takie grożby są karalne

Ludzie! co to za czasy! mieszkam w Kutnie czyli w mieście a sąsiad spuszcza na noc dwa wilki , które wyją i szczekają do 5 rano ( nie można spać przy otwartym oknie )potem ida grzecznie spać . Na zwróconą uwagę powiedział ,że on nie słyszy...co zrobić ludzie ? ps gwoli prawdy teraz jest tylko jeden pies ale chyba pracuje za dwa dwóch

jak to pies a co miał miałczeć ale tak serio to współczuje też miałem taki problem tylko piesek był mały i sąsiedzi wypuszczali delikwenta o 5 rano samopas i piesek po 10 minutach wracał i i do 6 lub dłużej szczekał po oknem żeby go wpuścić do mieszkania na uwagi moje i pozostałych sąsiadów nikt nie reagował pozostały bez odpowiedzi i w końcu zainwestowałem w takie też malutkie hukowe petardy na odpuście efekt murowany od razu !

Dzwom na stras miejską po 22 to zakłócanie ciszy nocnej

Widziałem jak watacha psów polowała na kozła sarny. Pełna agresja. To nie była zabawa. A gdyby zatakowały człowieka? Myśliwi powinni eliminować takie psy bo stanowią realne zagrożenie.

A ja widziałem jak pewien jegomość napadł na grupkę ludzi. Powinni go odstrzelic, kula w łeb.

Inaczej byś gadał gdybyś został przez taka watahę dojechany albo byś widział jak takie psy zabijają. Psy nie zabijają jak wilki tylko bliżej im do hien. A jak widziałeś napad to zgłosiłeś czy byłeś zesrany ? Skoro nie widzisz różnicy. Ps. Ja zgłosiłem leśniczemu.

a ja doleję oliwy do ognia i w obronę wezmę tego Pana od psa .dla mnie po prostu suczka dostała t.z cieczki i poszła w pola a który pies poczuł zew natury to jej towarzyszył i przypuszczam że nikogo by nie goniły nikogo nie ugryzły itd bo miały według nich ważniejsze rzeczy na głowie a Pan myśliwy to co nie zna obyczajów zwierząt ? to nie wie jak zachowuje się zwierzę chore że chodzi samotne bo stado takiego się wyzbywa osobnika . tak że dla mnie jeśli już to obydwu Panów bym ukarał jednego za to ze pies biegał bezpański a drugiego za to że odwalił psa powiem wprost dla zwykłej przyjemności wczoraj podobno? sarna dziś pies a jutro może ? człowiek bo myślał ?że to jeleń ha ha ha choć sorry ale to nie jest śmieszne

Gdyby mi ten jełop zabił psa to bym go w nocy spalił, przysięgam!

Dobre, jak ktoś np' potopi szczeniaki to jest nagonka ze' taki nie taki', a tutaj co niektórzy przyznajecie racje że gościu zastrelił psa.To teraz kazdy kto ma broń {z pozwoleniem} bedzie mógł odstrzelić psa biegającego luzem bo 'stwarza zagrożenie ' pogryzienia itp,czyli jak włuczy sie grupka młodych osobników bez opieki dorosłych, to też potencjalne zagrożenie że kogoś zaczepią lub zniszczą np przystanek to tez 'prewencyjnie' strzelajcie do nich z gumowych naboi.,

Z ostrej walić to przystanku nie zniszczą

Mandat mu dać za to że kundel lata,jeszcze dziecko pogryzie albo kłusuje ,kiedyś myśliwy miał prawo takiego zastrzelić

Takiego właściciela psa czy takiego kundla

Psy biegajace luzem to problem. Jechalem kiedys na rowerze i gonilo mnie stadko 3 psow o malo przez nie nie wpadlem pod samochod. Nie wiem czy mysliwi powinni czy nie powinni strzelac do psow wiem za to na pewno ze wlasciciele psow nie powinni puszczac psow luzem po wsi.

CIEKAWI MNIE JEDNA RZECZ. DLACZEGO PANA PIES ZNALAZL SIE SADZE ZE BEZ SMYCZY ,KAGANCA W SASIEDNIEJ WSI ??? TO JEST NIE ISTOTNE ZE PIES JEST LAGODNY ,BO PSU NIE WIERZY SIE DO KONCA. GDZIE CZESTO BYWA TAK ZE ZWIERZE NABIERA NAWYKOW OD INNYCH PSOW Z KTORYMI ZACZYNA PRZEBYWAC. A POTEM WYCHODZI PO CZASIE ZE PSY ZAGRYZLY DZIECKO,DOROSLEGO BADZ INNE ZWIERZE. JA ROZUMIEM ZE MIESZKA PAN NA WSI I MYSLI ZE JAK JUZ MA PSA TO ON MOZE BIEGAC SOBIE PO WSIACH SAM. GDZIE CZESTO PRZEZ TAKIE ZWIERZETA SA WYPADKI I BYWA ZE GINA LUDZIE. ALBO JAK JUZ MA PAN PSA TO TRZYMA GO PRZEZ 24G/H 7 DNI W TYGODNIU NA LANCUCHU , WIEC TO ZE MYSLIWY ZASTRZELIL PANA PSA BO MOZE BYSLAL ZE JAKIES ZDZICZALE PSY ZE WSCIEKLIZNA BIEGAJA PO WSI TO TYLKO I WYLACZNIE PANA WINA ZE GO "ZASTRZELIL". I NA PRZYSZLOSC MAJAC PSA W DOMU NIE WZNE CZY DUZY ,MALY, LAGODNY,CZY NIE ZA ZWIERZE BIERZE SIE CALKOWITA ODPOWIEDZIALNOSC.

Zdziczały i wściekły to jesteś ty i ciebie trzymać na łańcuchu. Bywa że pies ucieknie z posesji

TADEUSZ MASZ RACJE. MYŚLIWY POWINIEN ODSTRZELIĆ POZOSTAŁE "BEZPAŃSKIE" PSY A WŁAŚCICIELE TYCH PSÓW ZAPŁACIĆ GRZYWNĘ

Łeb sobie odstrzel bo i tak do niczego ci nie służy.

EJ,,, ALE JA ZARTOWAŁEM W POPRZEDNIM POSCIE...

Lamo nie udawaj mnie

dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...
Czytaj także