Rejestracja i logowanie

Zakaz wstępu do lasu? Kutnowskie nadleśnictwo komentuje

Wydarzenia 25-03-2020 Autor: ksz Foto: freepik, Lasy Państwowe
15

Kolejne nadleśnictwa w kraju, z obawy przed koronawirusem, zamykają wstęp do kompleksów leśnych. Powód? Coraz więcej osób wybiera się tam na spacery.  Dotyczy to głównie popularnych traktów turystycznych. Najwięcej zakazów wejścia do lasów wydano m.in. w Małopolsce, części województwa podkarpackiego, a także na Podlasiu. Czy na taki krok zdecyduje się również kutnowskie nadleśnictwo?

Dotychczas zakaz wstępu do lasu wprowadziło łącznie 39 nadleśnictw spośród 430 w całym kraju. W związku z tłumami spacerujących po leśnych traktach zamknięto wiele nadleśnictw w Małopolsce m.in. w Puszczy Niepołomickiej czy Piwnicznej. Kolejne zakazy wprowadzane są również w innych regionach kraju m.in. w województwie podkarpackim czy na Podlasiu. Z każdym kolejnym dniem przybywa nadleśnictw, które stosują takie ograniczenia w związku z koronawirusem. Informacja o zamknięciu lasów pojawiła się także po wczorajszej konferencji premiera dotyczącej kolejnych ograniczeń dla Polaków w czasie pandemii. Jest ona jednak nieprawdziwa.

Jak więc wygląda sytuacja u nas? Nadleśnictwo Kutno podkreśla, że nie wprowadziło zakazu.

- Lasy w zarządzie Nadleśnictwa Kutno pozostają otwarte dla każdego bez względu na rozprzestrzenianie się koronawirusa SARS-CoV-2. Jednak ze względów bezpieczeństwa odwołaliśmy wszelkie zajęcia z edukacji leśnej, warsztaty czy wycieczki. Wzmożony ruch spacerujących leśnicy terenowi zaobserwowali w kompleksach leśnych w Leśnictwie Raciborów - informuje Katarzyna Pilarczyk z Nadleśnictwa Kutno.

Lasy Państwowe również apelują, aby jeśli już ktoś decyduje się na spacer na świeżym powietrzu po okolicznych lasach, to ważne aby zrobił to w taki sposób, aby nie stwarzał zagrożenia dla innych.

- Ważne jest to, by nie tworzyć podczas spacerów po lesie skupisk ludzi, które mogą stanowić zagrożenie epidemiologiczne - dodaje K. Pilarczyk. - Apelujemy do mieszkańców: jeśli już wybierają się na spacer do lasu, niech zaplanują go tak, by nie potęgować zagrożenia dla siebie i innych, niech nie wybierają najczęściej odwiedzanych ścieżek – tak jak ta w Raciborowie - lecz odkrywają w okolicy nowe leśne zakątki, mniej uczęszczane, gdzie łatwiej zachować maksymalne możliwe odosobnienie. W każdym z zakątków leśnych spacer jest tak samo zdrowy i przyjemny.

Jak mądrze zaplanować odwiedziny w lesie w czasie epidemii? Dowiedzieć się tego można z poradnika przygotowanego przez Lasy Państwowe - w galerii poniżej.

komentarze (15)
Dodaj komentarz

Bardzo dobrze zrobiło Nadleśnictwo, jak ludzie nie rozumieją rozporządzen, to trzeba ich traktować jak bydło.

Ciebie nawet z bydłem nie można postawić w jednym szeregu. Amebą jesteś.

Nie chcę mi się z tobą licytować, kim ty jesteś.pewnie "inspiratorem".

Z pewnością nie pisowskim analfabetą po podstawówce jak ty.

Epidemia pokazuje i obnaża przede wszystkim to, że ludzie mają problem ze zrozumieniem prostych instrukcji i rozporządzeń - jasnych i logicznych.Proste rzeczy nawet najmniejsze musi wyjaśniać ekspert.W jakim punkcie my się znaleźliśmy?Myślę więc jestem...Pojawia się więc pytanie: to czy my w ogóle istniejemy???

W podłódzkim Arturówku pół Łodzi grillowało w ostatnie weekendy. Ale Łódź to dziwne miasto, to stan umysłu. A Nadleśnictwo powinno zakazać wstępu do lasów, bo bezmyślne osobniki będą tam jeździć stadami

Każdy powinien postępować rozważnie, stosownie do sytuacji.

Każdy powinien przestrzegać prawo, a teraz wyjątkowo!

Prawo w Polsce? Ale jak skoro pisowska władza nawet go nie przestrzega

Najgorsze w tym wszystkim jest to że 9 na 10 ludzi którzy obecnie siedzą w domu, narzekają że muszą w nim siedzieć. W chwili gdy wrócą będą narzekać że muszą iść do roboty... by posiedzieli w domu... by nic nie porobili... To tylko pokazuje jak ludzie są mentalnie patologiczni. Chcecie wrażeń? Jedźcie pod szpitale zakaźne, weźcie głęboki wdech i zabawa rozpoczęta. Jak byłem tydzień temu przeciwny, tak teraz chce aby był całkowity zakaz wychodzenia. Narobiliście zakupów jak na półroczną apokalipsę to uwalić się na du.pie i nawet nie pisnąć! Dziadostwo...

Właśnie, wiecznie źle, wcale nie będzie mi szkoda cymbałów jak zachowują i umra.

Wysyp kleszczy jest w tym roku. Nie znam się na tym, ale myślę, że spowodowane jest to łagodną zimą. Zrezygnowałem w tym roku z leśnych wycieczek. Nie dość, że człowiek narażony jest na koronawirusa to dodatkowo na boleriozę.

Ja bym sugerował, żeby raczej zostać w domu.

Jestem prerażona tym jak nieodpowiedzialnie zachowują sie ludzie nie patrzac na powagę całej sutuacji w której się znaleźliśmy. Czy w nadleśnictwie ktokolwiek przemyślał przekazane informację? Czy nadlesnictwo też nie dostrzega zagrożeniami? Czy wyjście na spacer jest dzisiaj tak bardzo niezbędnym elementem z którego nie można zrezygnować?

Do tej pory lemingi nigdy nie wpadły na pomysł wyjścia na spacer do lasu. Dzięki temu artykułowi i koronawirusowi w sobotę w lesie będzie jak na deptaku.

dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...
Czytaj także