Rejestracja i logowanie

Co z pałacem w Malinie?

Lifestyle 02-11-2017 Autor: jej Foto: Wikimedia Commons, Pałac Malina, Paula Kalias Photography, Kazimierz Tarłowski, Michał Zybert, A. Korzeniowski
17

W regionie nie brak urokliwych zabytków architektury, które zwracają na siebie uwagę. Niestety, w większości przypadków jest to smutny obraz upadku pomników piękna i historii. Do niedawna tak też można było powiedzieć o pałacu w podkutnowskiej Malinie. Dziś trzeba przyznać, że tak spektakularnych rewitalizacji w okolicy ze świecą można szukać. Co tam się teraz dzieje?

Wzniesiony z inicjatywy ostatniego stolników gąbińskich, Marcina Czajkowskiego, na przełomie XVIII i XIX wieku pałac w Malinie jest jednym z największych w centralnej Polsce. Przebudowany w XIX wieku, podczas II wojny światowej mieścił szpital dla żołnierzy niemieckich, od 1945 do połowy lat 80. Państwowy Dom Dziecka, a od 1947 do 1955 gimnazjum.

Obecny okazały pałac w stylu renesansu francuskiego wybudowany został przez Naftala Majznera w latach 80. XIX wieku. Jednak lata zaniedbań, tak jak w setkach przypadków zabytkowych ruin w Polsce, doprowadziły obiekt do stanu, w którym trudno było wyobrazić sobie piękno tego miejsca w czasach rozkwitu. Dziś o przemianach, jakie w ostatnich miesiącach nastąpiły mówi Łukasz Kowacz:

- Staraliśmy się zachować jak najwięcej z tego co zostało. Dom dziecka był momentem, w którym zaczęło się tu trochę psuć, choć dyrektorzy bardzo dbali o to miejsce.

Dziś codzienna działalność pałacu to przede wszystkim restauracja. I to nie byle jaka, bo w stylowych wnętrzach wypełnionych zabytkowymi meblami i bibelotami z dobrym, nowoczesnym designem i menu szefa kuchni w osobie Kamila Kubiaka, dzięki któremu możemy poznawać nowe odsłony znanych potraw, ciesząc się nie tylko zupełnie nowymi smakami, ale również podziwiać ich wizualną formę na mistrzowskim poziomie.

Lada dzień spędzić w pałacu będzie można również dłuższe chwile, dzięki części hotelowej oraz baru w piwnicy budynku.

- Chcemy robić tutaj również dużo wydarzeń kulturalnych. Razem z Fundacją Pałac Sztuki chcemy pokazać, jak wyglądało to kiedyś, ale w nowoczesnym wydaniu. Wszyscy jesteśmy pasjonatami i wkładamy w to serce. Cała spółka, każdy z pracowników, nie jest tutaj po to, aby zarabiać pieniądze, tylko żeby się spełniać - wyjaśnia Łukasz Kowacz.

Planowane jest również przywrócenie pierwotnego charakteru otaczającego zabytek parku, o czym mówi nasz rozmówca:

- Zachowujemy koncepcję parku angielskiego, więc nie będzie tak jak w stylu francuskim wyciętych krzaczków itd., ale tak, żeby przyjemnie można było sobie pochodzić i odpocząć. Mamy plan odrestaurowania tego tak, jak był sto kilkadziesiąt lat temu, z altaną i kortem tenisowym, które kiedyś tu się znajdowały - zgodnie z zaleceniami konserwatora zabytków. Wszystko po to, aby nasi goście czuli się komfortowo.

Plany brzmią obiecująco, a miejsce już dziś wzbudza niemałe zainteresowanie. Nie ma wątpliwości, że o tym miejscu usłyszymy jeszcze nie raz.

komentarze (17)
Dodaj komentarz

Sory ja tam tez mieszkałem 4 lata to tez cos mi sie nalezy

Byliśmy na rozeznaniu. Owszem wystrój ciekawy. Menu skromne natomiast ceny wysokie!

Jak bede teraz w Kutnie sprawdze..emoji

Dzieci w kutnowskich szkołach zawszone

"dzięki części hotelowej oraz baru" - na miłość boską czy w KCI nie ma ludzi którzy potrafią poprawnie używać języka polskiego? Waszych tekstów nie da się czytać! Zatrudnijcie wreszcie korektora tekstu albo przynajmniej niech redaktorzyna przeczyta z 5 razy to co napisał chociaż wątpię aby sam znalazł własne błędy.

Czy oni dorobili sie tego majątku pracą własnych rąk czy rękami chłopów którzy żyli raczej w mniej komfortowych warunkach?

Łukasz, powodzenia.

Z tego co widzę to jest to piękne , pełne uroku miejsce zaproszę tam swoją dziewczynę na walentynkową kolację i miło spędzoną noc w tamtejszym hotelu . 

Zaraz zaraz - a jak to prawnie wygląda - rozumiem roszczenia, ale jednak pałacu sprzed wojny i teraz nie ma co porównywać

Wspaniale że zamek nie zniszczał do reszty. Teraz jest wspaniałą wizytówką gminy Kutno.

Jeśli będzie tak jak z Zamkiem w Oporowie to wszystko możliwe ,że spadkobiercy będą mogli się upomnieć. Zapomniałem zapytać a jak sprawa części Urzędu Miasta w Kutnie ,gdzie też spadkobierca się znalazł?Czy w końcu Urząd Miasta Kutno wygrał sprawę? Super podziwiam zaangażowanie ludzi i pieniądze nie małe w odbudowę pałacu w Malinie.....Mam nadzieje ,że spadkobiercy nie upomną się o swoje...chodź może im to się należeć

Lukasz trzymamy kciuki! Polecamy to miejsce

Czy pałac w Malinie nie był przed wojną własnością Skotnickich? Córka właściciela ma na imię Malina i mieszka w Łodzi

Majątek Malina Ludomir Skotnicki nabył w 1903r. i jego rodzina była w posiadaniu tych włości do 1945r. Jego potomkowie nadal żyją, Pani Halina, Pani Malina i Pan Aleksander, wszyscy w kwiecie wieku odwiedzili już rodzinne strony emoji

Tak, to prawda emoji Potomkiem ostatniego właściciela jest również prof. dr hab. n. med. Aleksander Skotnicki - hematolog, który niedawno gościł w pałacu.

No to ciekawe czy się nie upomną o zwrot majątku lub odszkodowanie od państwa emoji

dodaj komentarz
Czytaj także