reklama

Błysnął fotoradar? Nie panikuj. To jeszcze nie oznacza mandatu

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Błysnął fotoradar? Nie panikuj. To jeszcze nie oznacza mandatu - Zdjęcie główne
Autor: Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym | Opis: Błysk fotoradaru nie zawsze oznacza mandat

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Łódzkie i centralna polskaWidok błysku fotoradaru potrafi skutecznie podnieść ciśnienie kierowcy. Wielu zmotoryzowanych już po chwili zaczyna zastanawiać się, ile wyniesie mandat i ile punktów karnych trafi na ich konto. Tymczasem sam błysk urządzenia wcale nie oznacza, że kara jest przesądzona.
reklama

W praktyce istnieje kilka sytuacji, w których fotoradar może wykonać zdjęcie, a kierowca nigdy nie otrzyma żadnej korespondencji dotyczącej wykroczenia.

Błysk nie zawsze oznacza wykroczenie

Jednym z powodów są zdjęcia testowe lub kalibracyjne wykonywane przez urządzenia. Fotoradary, podobnie jak inne systemy pomiarowe, wymagają okresowych kontroli i sprawdzenia poprawności działania. W takich przypadkach wykonanie fotografii nie jest związane z popełnieniem wykroczenia.

Zdarza się również, że urządzenie rejestruje obraz w wyniku chwilowych problemów technicznych. Nie każde wykonane zdjęcie trafia później do dalszego postępowania.

reklama

Zdjęcie może okazać się bezużyteczne

Nawet jeśli fotoradar zarejestrował pojazd, nie oznacza to jeszcze, że sprawa zakończy się mandatem. Kluczowe znaczenie ma jakość materiału dowodowego.

Jeżeli fotografia jest nieczytelna, numer rejestracyjny niewidoczny albo nie można jednoznacznie ustalić, który pojazd przekroczył dozwoloną prędkość, postępowanie może zostać zakończone bez konsekwencji dla kierowcy.

Warto pamiętać, że część nowoczesnych urządzeń wykonuje zdjęcia kilku pojazdom jednocześnie. Dopiero późniejsza analiza pozwala ustalić, czy rzeczywiście doszło do naruszenia przepisów i który kierowca za nie odpowiada.

Coraz więcej fotoradarów działa bez błysku

reklama

Wielu kierowców wciąż zakłada, że wykonaniu zdjęcia zawsze towarzyszy charakterystyczny błysk lampy. To jednak coraz mniej aktualne przekonanie.

Nowoczesne fotoradary coraz częściej wykorzystują podczerwień, dzięki czemu mogą rejestrować wykroczenia praktycznie niezauważalnie. W efekcie kierowca może nie mieć pojęcia, że jego pojazd został sfotografowany.

To oznacza również odwrotną sytuację – widoczny błysk nie musi oznaczać mandatu, a brak błysku nie gwarantuje, że zdjęcie nie zostało wykonane.

Kiedy przychodzi mandat z fotoradaru?

O tym, czy doszło do wykroczenia, decyduje dopiero analiza materiału zarejestrowanego przez urządzenie. Jeśli potwierdzi ona naruszenie przepisów, właściciel pojazdu może otrzymać stosowną korespondencję.

reklama

Najczęściej mandat z fotoradaru trafia do kierowcy po około 2–6 tygodniach od zdarzenia. W niektórych przypadkach procedura trwa jednak znacznie dłużej i może przeciągnąć się nawet do 180 dni.

Osoby, wobec których wszczęto postępowanie, mogą również sprawdzić informacje na swoim koncie w systemie eBOK CANARD.

Dlatego po zauważeniu błysku nie warto od razu zakładać najgorszego scenariusza. Dopóki materiał nie zostanie zweryfikowany przez odpowiednie służby, mandat wcale nie jest przesądzony.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo