Zakrojony na szeroką skalę montaż urządzeń zdalnego odczytu (tzw. liczników AMI) to bezpośrednia odpowiedź na wyzwania stawiane przed krajową siecią elektroenergetyczną, która musi efektywnie współpracować z rosnącą liczbą domowych paneli fotowoltaicznych, magazynów energii czy innych odbiorników prądu.
Przedsięwzięcie jest realizowane w ramach dedykowanego programu „Elektroenergetyka – Inteligentna infrastruktura energetyczna”, a fundusze na ten cel pochodzą ze środków Funduszu Modernizacyjnego. Dotychczas Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) zawarł umowy dotacyjne opiewające łącznie na kwotę 1 miliarda złotych.
Pieniądze te zasilą inwestycje pięciu czołowych dystrybutorów energii w kraju: PGE Dystrybucja, Energa Operator, Enea Operator, Stoen Operator i Tauron Dystrybucja.
Wsparcie finansowe obejmuje nie tylko sam zakup i instalację blisko 5 milionów liczników, lecz także całościową modernizację infrastruktury technicznej niezbędnej do poprawnego funkcjonowania systemu. Prace w ramach obecnych umów potrwają do 2030 roku, przy czym przewidziano już podpisywanie kolejnych porozumień.
Koniec z prognozami i większa kontrola nad wydatkami
Dla przeciętnego odbiorcy pojawienie się inteligentnego licznika oznacza przede wszystkim fundamentalną zmianę w sposobie rozliczania opłat za energię. Urządzenie na bieżąco i automatycznie przesyła odczyty do operatora, co pozwala wystawiać faktury wyłącznie za faktycznie zużyty prąd, bez konieczności opierania się na szacunkach i prognozach.
Dodatkowo mieszkańcy oraz firmy uzyskają wgląd w szczegółowe dane dotyczące swojego profilu poboru prądu:
- Świadome planowanie zużycia: wiedza o tym, w których porach dnia zużywamy najwięcej prądu, pozwala zoptymalizować pracę energochłonnych urządzeń.
- Korzyści w taryfach zmiennych: dokładne pomiary ułatwiają przenoszenie najbardziej prądożernych czynności na godziny, w których energia jest tańsza.
- Ułatwienia dla prosumentów: właściciele mikroinstalacji fotowoltaicznych zyskują precyzyjny podgląd zarówno ilości energii pobieranej z sieci, jak i wolumenu prądu oddawanego do systemu.
Szybsze usuwanie awarii i stabilniejsza sieć
Wdrożenie technologii zdalnego odczytu to także szereg korzyści po stronie przedsiębiorstw energetycznych. Przede wszystkim odchodzi konieczność fizycznego sprawdzania stanu urządzeń przez pracowników w terenie.
Pozyskiwane w czasie rzeczywistym dane pozwalają operatorom:
- błyskawicznie wykrywać anomalie oraz precyzyjnie lokalizować miejsca awarii, co skraca czas przywracania dostaw zasilania,
- efektywniej bilansować przepływy prądu w sieci przy zmiennej pogodowo produkcji z farm wiatrowych i instalacji fotowoltaicznych,
- precyzyjnie planować rozbudowę i modernizację sieci pod kątem rosnącej liczby pomp ciepła, samochodów elektrycznych oraz magazynów energii.
CSIRE i ustawowy termin: Wszyscy z nowym licznikiem do 2031 roku
Wdrażane liczniki stanowią niezbędny fundament cyfrowego rynku energii i będą bezpośrednio połączone z Centralnym Systemem Informacji Rynku Energii (CSIRE). Baza ta ma zagwarantować sprawny, automatyczny obieg danych pomiędzy wszystkimi podmiotami funkcjonującymi na rynku elektroenergetycznym.
Zgodnie ze znowelizowanymi przepisami ustawy Prawo energetyczne, proces instalacji liczników zdalnego odczytu ma charakter powszechny – do lipca 2031 roku w urządzenia zintegrowane z CSIRE muszą zostać wyposażeni wszyscy odbiorcy końcowi energii elektrycznej w Polsce.
Komentarze (0)