reklama

Z centrum nad morze? Tylko konno! Śmiałkowie wyruszyli w podróż (ZDJĘCIA)

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Z centrum nad morze? Tylko konno! Śmiałkowie wyruszyli w podróż (ZDJĘCIA) - Zdjęcie główne
Autor: Bartosz Nowak | Opis: Wyruszyli konno z centrum nad morze. Zatrzymali się w mini zoo pod Żychlinem
Zobacz
galerię
54
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŻychlinCztery zaprzęgi, jeden cel - spełnić swoje małe marzenie i siłą końskich mięśni dotrzeć nad Bałtyk. Plan udało się wcielić w życie, a śmiałkowie mają już za sobą pierwsze pokonane kilometry i pierwszy, zasłużony postój. Ten podróżni zaliczyli w jednym z gospodarstw pod Żychlinem, gdzie poza wytchnieniem i serdecznością gospodarzy czekało na nich towarzystwo egzotycznych podopiecznych tutejszego zwierzyńca.
reklama

Nad morze z kopyta

We wtorkowe popołudnie mieszkańcy okolicznych wsi przecierali oczy zdumienia, gdy szosę przemierzały z gracją wozy ciągnięte przez osiem grzywiastych czworonogów. Do Stajni Oleszcze, w drodze nad Polskie morze, zawitali goście z Parzęczewa (powiat zgierski).

- Siedzieliśmy kiedyś sobie z kolegą, Krzyśkiem i rozmawialiśmy, że można by pojechać konno nad morze. I tak plany się ziściły — opowiada Bogdan Krysztofiak, inicjator akcji i zarazem wiceprezes Okręgowego Związku Hodowców Koni w Łodzi.

Kwartet uzupełniają Krzysztof Kmieciński, Tomasz Staniewski i Sławomir Turski. Cel? Sztutowo, do którego powinni dotrzeć w przyszłą środę.

reklama

- Codzienne będziemy pokonywać w granicach 45-50 km, jedynie dzisiejszy odcinek był nieco dłuższy. Zrobimy sobie siedem albo osiem postojów, w sobotę dzień przerwy, żeby konie odpoczęły. W czwartek, dzień po dojeździe, relaks, a w piątek wracamy do domu, już samochodami, konie też będą miały kierowcę — tłumaczy Pan Bogdan.

W tak długą wyprawę konie nie przystępowały rzecz jasna bez przygotowania. Niczym wytrawni sportowcy, na kilka miesięcy przed podróżą trenowały pod okiem swoich właścicieli, by mięśnie przywykły do wysiłku.

Z miłości do zwierząt

Czterech wędrowców powitali Pan Robert i Pani Agata, którzy pod swoją opieką mają sporą gromadkę zwierząt. Podobnych gospodarstw w całym powiecie próżno szukać.

reklama

Poza psami, kotami, kaczkami, gęsiami i królikami, w Stajni Oleszcze spotkać można zwierzęta, które na co dzień ogląda się w programach przyrodniczych bądź ogrodach zoologicznych.

Po zagrodzie, w towarzystwie ciekawskich kóz i milusińskich owiec, kręcą się lamy, a tuż obok swoje cztery kąty mają kangury walabia, emu czy jeżozwierz. Nie brakuje też egzotycznego, rajsko ubarwionego ptactwa, a całość uzupełniają osioł i sześć koni.

Nic więc dziwnego, że tutejszy minipark cieszy się ogromną popularnością w całym regionie. W odwiedziny zaglądają tu całe rodziny, a także wycieczki zorganizowane ze szkół czy przedszkoli. W trakcie wizyty zaczerpnąć można sporą dawkę wiedzy na temat futrzastych i pierzastych podopiecznych zwierzyńca. Z nami podzielił się nią uprzejmy i skory do rozmów Pan Stanisław.

reklama

Jak mówią sami właściciele, Stajnia Oleszcze to miejsce powstałe z miłości do zwierząt. Po wizycie w tym miejscu trudno mieć co do tego jakiekolwiek wątpliwości.

Gospodarzom i zwierzakom pozostaje więc życzyć jeszcze więcej miłości, a podróżnym z Parzęczewa szerokiej drogi i końskiego zdrowia!

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo