Basen, który pamięta inne czasy
Historia miejskiego basenu w Kutnie sięga 1969 roku. Wtedy oddano do użytku Miejski Ośrodek Sportów Wodnych, co dla mieszkańców było dużym wydarzeniem. Od tego czasu obiekt na stałe wpisał się w krajobraz miasta.
Przez kolejne dekady basen był miejscem letniego wypoczynku, spotkań i aktywności mieszkańców. Korzystały z niego całe pokolenia.
Dziś podobne odkryte baseny w wielu miastach muszą konkurować z nowoczesnymi aquaparkami, termami czy wyjazdami nad jeziora. W Kutnie obiekt przy Narutowicza wciąż jednak ma swoją wierną grupę fanów.
Około 50 tysięcy osób w sezonie
Otwarty basen miejski przy ul. Narutowicza 47 działa w okresie wakacyjnym. Obiekt jest ogrodzony, a nad bezpieczeństwem korzystających czuwają ratownicy.
Dużym atutem jest również to, że korzystanie z basenu jest bezpłatne. Według miejskich informacji obiekt przyciąga około 50 tys. osób w sezonie.
Tegoroczny sezon rozpoczął się 27 czerwca i trwał do 31 sierpnia. Basen dostępny był codziennie w godzinach od 10:30 do 18:00.
Czy jednak mimo upływu lat mieszkańcy nadal chętnie z niego korzystają?
Jak ocenia Jarosław Szałamacha, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, zainteresowanie obiektem w tym roku było duże, podobnie jak w poprzednich sezonach.
– Podsumowując funkcjonowanie basenu miejskiego zewnętrznego przy ul. Narutowicza 47 w bieżącym roku, muszę powiedzieć, że oceniam funkcjonowanie tego obiektu pozytywnie, podobnie jak w roku minionym. Obiekt cieszy się dużym zainteresowaniem mieszkańców – mówi dyrektor MOSiR.
Jak dodaje, frekwencja jest oczywiście mocno uzależniona od pogody. W słoneczne dni obiekt potrafił być bardzo mocno obłożony, a szczególnie dużym zainteresowaniem cieszył się w weekendy.
Miasto nie prowadzi jednak dokładnych, bieżących statystyk liczby korzystających, ponieważ wejście na basen jest bezpłatne.
– Z obserwacji i relacji pracowników wiem, że zainteresowanie, szczególnie weekendowe, było bardzo duże. Pokazuje to, że obiekt tego rodzaju jest jak najbardziej zasadny i taka infrastruktura cieszy się dużym zainteresowaniem – podkreśla Szałamacha.
Nie obyło się bez problemów
Tegoroczny sezon pokazał jednak również, że wiek obiektu daje o sobie znać.
Krótko po rozpoczęciu sezonu basen przy Narutowicza został na kilka dni wyłączony z użytkowania. Powodem była konieczność przeprowadzenia dodatkowych prac technicznych.
Problem udało się stosunkowo szybko usunąć i obiekt ponownie został udostępniony mieszkańcom.
Jak wyjaśnia dyrektor MOSiRu, tegoroczne problemy związane były m.in. z wierzchnią warstwą farby zabezpieczającej.
– Obiekt jest w niedokońca optymalnym stanie technicznym, ale staramy się zawsze przed sezonem przygotować go do funkcjonowania. W tym roku mieliśmy problemy techniczne związane z wierzchnią warstwą położonej farby zabezpieczającej, ale usunęliśmy to dość szybko – mówi.
Czy basen doczeka się większego remontu?
Największe pytanie dotyczy jednak przyszłości obiektu. Basen przy Narutowicza ma już ponad pół wieku i trudno oczekiwać, aby jego standard odpowiadał nowoczesnym obiektom rekreacyjnym.
Czy w takim razie możliwa jest jego większa modernizacja?
Dyrektor MOSiR przyznaje, że taka możliwość istnieje, ale wszystko zależy od pieniędzy, jakimi będzie dysponowało miasto.
– Szansa jest zawsze, to zależy od środków i możliwości finansowych budżetu miasta oraz możliwości pozyskania pieniędzy zewnętrznych– mówi.
Jednocześnie wskazuje rozwiązanie, które jego zdaniem mogłoby być dla Kutna bardziej perspektywiczne niż kompleksowa modernizacja starego basenu.
Nowa strefa zewnętrzna przy aquaparku?
Jarosław Szałamacha jest zwolennikiem stworzenia zewnętrznej strefy rekreacyjnej przy kutnowskim aquaparku.
Miałaby ona obejmować niewielki basen rekreacyjny oraz basen dla dzieci wyposażony w dodatkowe atrakcje wodne.
Takie rozwiązanie mogłoby jednocześnie rozszerzyć ofertę aquaparku i zapewnić mieszkańcom dostęp do nowocześniejszej infrastruktury zewnętrznej.
– To uzupełniałoby ofertę aquaparku, ale także oddawałoby mieszkańcom infrastrukturę o dużo lepszym standardzie technicznym niż basen przy ul. Narutowicza – tłumaczy dyrektor MOSiR.
Na razie jednak jest to kierunek w który możemy wspoglądać, a nie gotowy projekt. Konieczne byłoby znalezienie odpowiednich środków, prawdopodobnie również zewnętrznych, a następnie przygotowanie konkretnej koncepcji rozbudowy.
Basen przy Narutowicza na razie zostaje
Choć dalsza przyszłość obiektu nie jest znana, na ten moment nie ma mowy o jego zamknięciu. Dopóki nie powstanie alternatywna infrastruktura, mieszkańcy nadal będą mogli korzystać z basenu przy ul. Narutowicza w kolejnych sezonach, a i potem niewykluczone jest jest dalsze funkcjonowanie.
A wy jak widzielibyście przyszłość basenu?
Komentarze (0)