Co dalej z toksycznymi odpadami?
Droga do celu będzie długa, żmudna i kosztowna. Nic w tym dziwnego — prowadzi przecież przez 5 tysięcy ton niebezpiecznych odpadów. Składowisko w kutnowskich Majdanach najmocniej dało o sobie znać 25 lipca 2020 roku. Gigantyczny pożar gasiło wówczas ponad 100 strażaków z 21 jednostek straży pożarnej, w tym specjalistycznej grupy chemicznej z Łodzi.
W ubiegłym roku rząd przeznaczył na usuwanie niebezpiecznych odpadów w całej Polsce kwotę 200 mln zł. Wyselekcjonowano 23 lokalizacje, a 9 z nich zakwalifikowano do pierwszej puli. W tej grupie znalazło się właśnie składowisko w Majdanach. Po skutecznie przeprowadzonym przez Powiat Kutnowski przetargu usunięto część toksycznych odpadów. To jednak zaledwie wierzchołek góry lodowej.
O dalszych działaniach mających na celu likwidację składowiska rozmawiano podczas konferencji prasowej, która odbyła się dzisiaj (2 lutego) w Urzędzie Miasta w Kutnie. Wzięli w niej udział: wiceminister klimatu i środowiska — Anita Sowińska, wojewoda łódzki — Dorota Ryl oraz prezydent Kutna — Mariusz Sikora.
Rząd, w walce z niebezpiecznymi odpadami, wesprze w tym roku dziewięć samorządów, w tym jedno w województwie łódzkim — na Majdanach.
- Konsekwentnie sprzątamy Polskę. W tym roku na uprzątnięcie odpadów przeznaczyliśmy kolejne 200 mln zł z rezerwy budżetowej — powiedziała wiceminister — Dzięki współpracy z Panem Prezydentem, z Panią Wojewodą, a także z wojewódzkim inspektorem środowiska, mamy finansowanie na kolejne uprzątniecie odpadów. To będzie 300 ton. Myślę, że to jest bardzo dobra wiadomość dla mieszkańców i mieszkanek Kutna — skwitowała Anita Sowińska.
Wyraziła nadzieję, że sprzątanie składowiska będzie kontynuowane w przyszłości.
- A przypomnę, że są to rzeczywiście bardzo problematyczne odpady. Są to odpady niebezpieczne: farby, lakiery, kleje, także kwasy i opakowania zabrudzone niebezpiecznymi odpadami - wyliczała wiceminister.
Wojewoda Dorota Ryl stwierdziła, że Kutno jest miastem, które szczególnie potrzebuje wsparcia w likwidacji bomby ekologicznej. Przy okazji pochwaliła starostwo powiatowe za ubiegłoroczny, skutecznie przeprowadzony przetarg. Stwierdziła też, że władze miasta równie dobrze poradzą sobie z tym zadaniem.
Na koniec głos zabrał prezydent Mariusz Sikora.
- Lepiej tydzień nam się nie mógł zacząć. Witam w mieście róż. To z całą pewnością zobowiązuje do prowadzenia polityki proekologicznej. Z całego serca dziękuję Pani ministrze, Pani Wojewodzie i Wojewódzkiemu Inspektorowi Ochrony Środowiska za pozytywne zaopiniowanie wniosku Miasta. Mogę Państwa zapewnić, że niezwłocznie podejmiemy kroki i po przetargu odpady zostaną usunięte. Chciałbym dodać, że podzielam stanowisko ministerstwa, że ostatecznym płatnikiem musi być osoba, która do takiego stanu rzeczy doprowadziła. Będziemy robić wszystko, żeby doszło do zadośćuczynienia. Jeśli do tego nie dojdzie, będziemy musieli podjąć odpowiednie kroki prawne — podsumował włodarz.
Dodajmy, że zdecydowana większość odpadów wciąż pozostanie nieuprzątnięta. Zgodę na składowanie tysięcy ton odpadów w Kutnie wydawał wojewoda łódzki, a po zmianie przepisów odpowiedzialność za ich usunięcie spadła na Urząd Marszałkowski.
Komentarze (0)