reklama

Jazzowe spotkanie w Kutnie. Znany gitarzysta odwiedzi nasze miasto

Opublikowano:
Autor:

Jazzowe spotkanie w Kutnie. Znany gitarzysta odwiedzi nasze miasto - Zdjęcie główne
Autor: UMWŁ | Opis: Ciekawe spotkanie w mieście.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaKutno znalazło się na trasie kolejnej edycji projektu „Jazzowa jazda po Łódzkiem”. Jesienią mieszkańcy będą mogli nie tylko posłuchać koncertu Marka Kądzieli Trio, ale także wziąć udział w warsztatach i spotkaniach przybliżających świat jazzu.
reklama

Jazz wraca do Kutna.

Jesienią nasze miasto znajdzie się na trasie projektu „Jazzowa jazda po Łódzkiem”, którego głównym bohaterem jest Marek Kądziela – gitarzysta, kompozytor oraz profesor Akademii Muzycznej w Łodzi. Muzyk od lat promuje jazz w całym regionie, odwiedzając domy kultury i szkoły z koncertami oraz muzycznymi warsztatami.

Marek Kądziela promuje jazz w Łódzkiem od blisko dwudziestu lat. Od 2024 roku robi to dzięki „Jazzowej jeździe po Łódzkiem”. Niedługo znów wyruszy w drogę, bo zaplanowana została czwarta odsłona tego muzyczno-edukacyjnego projektu.

Na mapie tegorocznych przystanków znalazło się oprócz Kutna  m.in. Łowicz, Skierniewice, Sulejów, Wieluń i Piotrków Trybunalski.

reklama

- Sama Łódź ma olbrzymie jazzowe tradycje. To tutaj powstali słynni Melomanii, jeden z pierwszych zespołów jazzowych w Polsce. Ale jazzowe tradycje, między innymi w organizacji imprez, mają też na przykład Opoczno, gdzie ponad dwadzieścia lat jazzem zajmował się mój ojciec Rafał Kądziela, Tomaszów, Piotrków. Choć myślę, że cały czas jest w naszym województwie deficyt wydarzeń kulturalnych związanych z muzyką jazzową, odczuwalny szczególnie po pandemii. Jest ich za mało i to widać po naszym cyklu. W każdym z odwiedzonych miejsc ludzie czasami wręcz błagali, żebyśmy przyjechali jeszcze raz - opowiada Marek Kądziela.

„Jazzowa jazda po Łódzkiem” to nie tylko koncerty. Spotkania składają się z trzech części. Początek to prezentacja audiowizualna dotycząca historii jazzu i muzyki rozrywkowej. Potem są warsztaty słuchania, podczas których uczestnicy poznają elementy języka jazzu: rytm, harmonię, formę, improwizację, komunikację zespołową. Wszystko wieńczy koncert.

reklama

- To formuła, która się doskonale sprawdza. Przychodzą fani jazzu, ale też bardzo wiele osób, które nie miały okazji zetknąć się z tym gatunkiem, a zobaczyły gdzieś plakat lub informację. I zwykle mówią: wow, fajne. Mimo że wcześniej jazz kojarzył im się z czymś niezrozumiałym, trudnym, intelektualnym, co jest bzdurą. To łatwa w odbiorze, żywa muzyka ludu, afroamerykańskiej biedoty, przeznaczona do tańca. Takie są jej korzenie. Tylko że przez kilka dekad jazz obrósł mitem ekskluzywności - wyjaśnia Marek Kądziela.

Główny bohater „Jazzowej jazdy po Łódzkiem” to utytułowany artysta i innowator poszukujący nowych brzmień i wyzwań. Jest dotknięty muzycznym ADHD, dlatego angażuje się w niezliczone projekty, od jazzu przez folk, po muzykę współczesną i eksperymentalną. Współpracował i koncertował z tuzami rodzimego i zagranicznego jazzu.

reklama

Na tej długiej liście są między innymi: Steven Bernstein, Michał Urbaniak, Piotr Wojtasik, Leszek Możdżer, Marcin Masecki, Adam Bałdych, Maciej Obara, Kuba Więcek, Michał Barański, Jacek Kochan. Liderował uznanym formacjom Marek Kądziela Jazz Ensemble oraz, nomen omen, Marek Kądziela ADHD. W tym drugim zespole grał fenomenalny niemiecki klarnecista basowy Rudi Mahall.

- Rudi jest wspaniały. Trochę wychowałem się na jego muzyce. Pamiętam, jak spotkaliśmy się pierwszy raz kilkanaście lat temu i z marszu weszliśmy do sali prób. Choć rozmawialiśmy ze sobą wcześniej tylko o tym, że trzeba coś wspólnie zrobić i ustaliliśmy datę grania, to już po pierwszych dźwiękach było jasne, że łączy na coś wyjątkowego. Jakbyśmy grali razem czterdzieści lat. Improwizowaliśmy jak nigdy wcześniej. To było niesamowite - wspomina gitarzysta.

reklama

Doktor habilitowany sztuk muzycznych Marek Kądziela, absolwent Akademii Muzycznej im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów w Łodzi oraz The Carl Nielsen Academy of Music w Danii, od 2019 roku jest kierownikiem Instytutu Instrumentalistyki Jazzowej swojej Alma Mater. Wykształcił wielu uznanych jazzmanów. W pierwsze trasy „Jazzowej jazdy po Łódzkiem” zabierał swoich studentów.

- Teraz jeżdżę z zawodowymi muzykami. Gram w trio, wymiennie z dwiema sekcjami. To znakomici instrumentaliści, kontrabasiści Paweł Puszczało i Jakub Mielcarek oraz perkusiści Kacper Kaźmierski i Krzysztof Szmajda - dodaje.

Zresztą nowy zespół gitarzysty nazywa się Marek Kądziela Trio.

- Po latach grania w kwartetach i kwintetach postanowiłem zredukować skład. Sprawiła to jazzowa jazda. Bardzo dobrze się poczułem w formule jazzowego trio - mówi Marek Kądziela.

Marek Kądziela Trio, w składzie z Mielcarkiem i Szmajdą, za chwilę nagra materiał na płytę.

- Podczas jazzowej jazdy grałem utwory, które wcześniej skomponowałem, ale zacząłem też pisać nowe i zebrał się repertuar na album. Jesteśmy już po pierwszej całodniowej próbie, pod koniec maja wchodzimy do studia Polskiego Radia w Warszawie - zdradza lider zespołu.

Płyta, zatytułowana „Artificial Intuition”, czyli sztuczna intuicja, ukaże się jesienią i jak zapowiada Marek Kądziela, na jesiennej trasie „Jazzowej jazdy po Łódzkiem” odbędzie się jej premiera. Wiadomo już też, że zespół zagra w kultowym warszawskim klubie Jassmine. Latem będzie go też można posłuchać na żywo w Łodzi.

- Gdy jest płyta, pojawiają się też propozycje koncertów, dlatego warto śledzić rozkłady jazdy - dodaje Marek Kądziela.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo