Reklama

Kto zapłaci za wandali? Urząd: "problem nas nie dotyka"

Opublikowano:
Autor:

Kto zapłaci za wandali? Urząd: "problem nas nie dotyka" - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wydarzenia W ubiegłym tygodniu informowaliśmy o nowych wiatach przystankowych, które już padły ofiarą wandali (KLIK). Zapytaliśmy władze Kutna o to, jaki jest koszt strat wyrządzonych przez samozwańczych „dobrych ludzi”. Okazuje się, że sprawa jest dość problematyczna...

Zdaniem Urzędu Miasta koszt naprawy powinien ponieść... wykonawca inwestycji. Dlaczego?

- Zadanie jest w trakcie realizacji, nie jesteśmy jeszcze właścicielem urządzeń. Problem dotyka wykonawcę inwestycji. Nie jest nam znany koszt wymiany czy naprawy uszkodzonych elementów – informuje nas magistrat.

Wynika z tego, że wykonawca musi przywrócić wiaty do pierwotnego wyglądu na swój koszt przed przekazaniem ich miastu. Przystanki faktycznie nie zostały jeszcze oddane, lecz już są użytkowane przez pasażerów MZK. Wykonawca na ostatecznie zakończenie inwestycji ma czas do pierwszej połowy lipca. Dopiero potem nastąpią odbiory.

- Dozoruję ten montaż, jestem w Kutnie co najmniej raz w tygodniu. Widziałem pomalowane ławki na przystanku przy 29-go Listopada, zgłaszałem to do Urzędu Miasta – mówi Sławomir Sobczyk, właściciel firmy „Sopel”, która realizuje inwestycję.

Wykonawca inwestycji dodaje, że nie zamierza płacić za coś, co zniszczyli wandale.

- Będziemy wspólnie z miastem rozważali kwestię, jak ten temat rozwiązać. Myślę, że uda nam się wypracować konsensus. Nie uchylamy się od sprawy, będziemy wspólnie rozpatrywać ten problem po wszystkich odbiorach, w tej chwili tyle mogę w tej sprawie powiedzieć – mówi S. Sobczyk.

Firma, która wykonuje wiaty w Kutnie działa w tej branży od kilkunastu lat. Jak mówi nam Sławomir Sobczyk, Kutno jest pewnym ewenementem w skali krajowej, jeśli chodzi o wandalizm.

- Są miasta, gminy i miasteczka, w których prowadzimy tego typu prace. Przykład to Tychy, gdzie wykonujemy wielkie inwestycje, ilość wiat wynosi ok. 70 sztuk. Zdarzy się oczywiście incydent z wybitą szybą, ale generalnie nie ma tam wielu aktów wandalizmu. W Kutnie wiaty zostały zniszczone po mniej więcej dwóch tygodniach. Moje zdanie w tej sprawie jest oczywiście takie, że niszczenie mienia publicznego to skandal. Jakie by te wiaty nie były, murowane, drewniane czy inne, to znajdzie się ktoś, kto będzie chciał je zniszczyć – kończy S. Sobczyk.

Wykonawca zapewnia, że przystanki powinny służyć mieszkańcom 15-17 lat, są wykonane z najwyższej jakości materiałów.

Jak myślicie, w przypadku Kutna przystanki mają szansę na tak długą żywotność?

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE