Reklama

Reklama

Kutnowscy politycy mówią jednym głosem: "Czas utworzyć gminne schronisko dla zwierząt" [FOTO]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Bezpańskie czworonogi trafiające do owianego złą sławą schroniska w Wojtyszkach same nie przemówią. W ich imieniu - jednym głosem - wypowiedzieli się dzisiaj przedstawiciele różnych stron kutnowskiej sceny politycznej. Samorządowcy i działacze chcą, by miasto podjęło działania w celu budowy gminnego schroniska dla zwierząt.

Reklama

Przypomnijmy, że dzisiaj Urząd Miasta poinformował, że Kutno zamierza zupełnie zmienić system opieki nad bezdomnymi zwierzętami. Zamiast wyłapywać je i wywozić do schroniska, psy i koty mają trafiać pod opiekę wolontariuszy i czekać na adopcję w domach tymczasowych. 

Dzisiejsza konferencja została zainicjowana spontanicznie przez grupę mieszkańców na facebookowym forum. O planach utworzenia schroniska dla zwierząt kutnowscy politycy (w tym radni miejscy PiS, działacze PO i Lewicy) mówili dziś wspólnie w parku Traugutta. 

- Zaczęło się od tego, że na sesjach rady miasta i na komisjach zaczęliśmy się zastanawiać, jak to jest z tymi Wojtyszkami i z naszymi psami bezdomnymi i co zrobić, żeby poprawić ich byt - mówiła radna PiS, Ewa Rzymkowska. 

Z jej relacji wynika, że radni miejscy otrzymywali wiele apeli o to, by miasto zabrało czworonogi z Wojtyszkek. Ze współpracy z tym schroniskiem zrezygnowało już około 20  gmin, w tym m.in. Ozorków i Aleksandrów Łódzki. 

- Kontaktowaliśmy się z innymi tego rodzaju schroniskami gminnymi. Mamy informacje, że da się to zrobić, da się ograniczyć koszty [...] Domy tymczasowe są fajnym rozwiaząniem, ale nie mogą być bazą dla czegoś stałego - przekonywała radna Rzymkowska. 

Radny Robert Stępniewski (także PiS) twierdzi, że dobrym pomysłem są schorniska międzygminne, które działają na zasadzie związku gmin. Jako przykład podał powstające właśnie schronisko w Ostrowie Wielkopolskim. 

Działaczka PO, Martyna Stasiak zauważa, że mieszkańcy już od dawna zwracają uwagę, że nie chcą, by zwierzęta z Kutna trafiały do Wojtyszek. Przy okazji zaznacza, że niezwykle ważnym aspektem przeciwdziałania wzrostowi liczby bezpańskich zwierząt, jest sterylizacja czworonogów. 

Bartosz Czechowski (PiS) jest przekonany, że miasto nie powinno mieć namniejszego problemu, by wygospodarować działkę pod budowę schroniska. Patryk Parański (PO) zapowiedział z kolei, że dzisiejsza konferencja prasowa jest początkiem dużego społecznego przedsięwzięcia. 

- Podczas tegorocznego Święta Róży chcemy rozpocząć zbiórkę podpisów pod lokalną inicjatywą o utworzenie schroniska miejskiego w Kutnie - zdradził Patryk Barański, 

Sebastian Walczak z Lewicy przypominał, że utrzymywanie bezpańskich zwierząt z Kutna w schronisku w Wojtyszkach kosztuje nasze miasto ponad 200 tys. zł rocznie. 

- To jest skandaliczne, że płacimy pato-schornisku, gdzie ktoś postanowił sobie z bezpańskich zwierząt zrobić biznes - grzmiał S. Walczak.  

Zdaniem działacza Lewicy, szacowane przez miasto 7 mln na budowę gminnego schroniska i tak jest opłacalne, gdyż "w Kutnie i okolicach są wolontariusze i domy tymczasowe, które działają cały czas i chcą pomagać". Dodaje również, że czworonogi przebywają w Wojtyszkach często latami, mając nikłe szanse na adopcje. 

Do prezydenta Kutna trafić ma interpelacja w sprawie utworzenia gminnego schroniska, pod którą podpisali się miejscy radni PiS-u oraz Joanna Podemska i Beata Włodarczyk z Porozumienia dla Kutna.  

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy