Pracownicy stawiają opór gigantowi
Strajk ostrzegawczy wisiał w powietrzu. Zatrudnieni w sklepach Dino, wspierani przez związkowców, od miesięcy domagają się poprawy warunków pracy, lecz dialog z zarządem spółki wydaje się niemożliwy.
Czara goryczy przelała się po pierwszej turze mediacji. Spotkanie reprezentacji OPZZ Konfederacji Pracy z przedstawicielami Dino, które miało miejsce 7 kwietnia, zakończyło się totalną klapą.
- Przyjechali na mediacje, a chcieli, żeby do umowy z mediatorem wpisać, że to spotkanie nie jest spotkaniem mediacyjnym i nie odbywa się w ramach procedur rozwiązywania sporów zbiorowych. Chcieliśmy, żeby przedstawili nam dokumenty, regulaminy wynagradzania, regulaminy pracy, dokumenty dotyczące zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Dwie osoby — prawnicy — mówiły, reszta milczała — relacjonował w rozmowie z KCI Wojciech Jendrusiak, przewodniczący międzyzakładowej organizacji OPZZ Konfederacja Pracy.
Związkowcy i pracownicy, zmęczeni zabawą w kotka i myszkę z przedstawicielami spółki, postanowili podjąć stanowcze działania i zapowiedzieli strajk ostrzegawczy.
Zbliża się strajk. Sklepy staną na dwie godziny
Ogólnopolska akcja odbędzie się już w tym tygodniu. Na kilka dni przed strajkiem związki kierują pilny komunikat do pracowników Dino w całej Polsce.
- Prawo do strajku ma każdy pracownik – niezależnie od przynależności związkowej. Nie ma na niego żadnych zapisów. Wszyscy razem, w sobotę, zaprzestajemy pracy i gromadzimy się pod marketami oraz magazynami. O udziale w strajku informujesz dopiero w dniu strajku — tłumaczą działacze OPZZ Konfederacja Pracy.
Strajk ostrzegawczy odbędzie się 25 kwietnia w godz. 12:00- 14:00. Natomiast na 27 kwietnia zaplanowano kluczowe mediacje z Zarządem Dino Polska w Warszawie, w Centrum Partnerstwa Społecznego Dialog, podległemu Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Pracownicy Dino domagają się podwyżki 900 zł, wprowadzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz uzupełnienia braków kadrowych.
Związki przypominają, że prawo do strajku jest prawem zagwarantowanym w art. 59 Konstytucji RP. Nie można przeszkadzać w jego przeprowadzeniu ani grozić konsekwencjami za udział.
Jeśli przełożony każe odpracować czas strajku, grozi utratą pracy lub informuje o utracie premii, łamie prawo, za co grożą konsekwencje.
- Zgłoś nam to. Udział w strajku jest chroniony – nie możesz ponieść żadnych konsekwencji. Twoja premia również jest bezpieczna. To kluczowy moment. Strajk to wyraźny sygnał sprzeciwu. Jeśli będziemy razem – wygramy — przekonują związkowcy.
Zapowiadają, że będą publikować wszystkie informacje dotyczące strajku i przygotowań.
Komentarze (0)