reklama

Od 174 lat pielgrzymują w to samo miejsce. Jaka historia kryje się za tą tradycją?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Od 174 lat pielgrzymują w to samo miejsce. Jaka historia kryje się za tą tradycją? - Zdjęcie główne
Autor: FB - Parafia Suserz | Opis: Pielgrzymka z Żychlina do Suserza
Zobacz
galerię
9
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaSetki wiernych wyruszyły w sobotni poranek z Żychlina do Suserza. Pielgrzymka odbyła się już po raz 174., a jej historia sięga połowy XIX wieku i tragicznych wydarzeń, które rozegrały się w tych okolicach.
reklama

W sobotę, 15 sierpnia, po mszy świętej odprawionej o godz. 6:30, z Żychlina wyruszyli pielgrzymi zmierzający do Suserza. Ich celem było tamtejsze Sanktuarium Matki Bożej Uzdrowienia Chorych. Tegoroczna pielgrzymka była już 174. w historii.

W drogę z Żychlina ruszyło ponad 450 osób. Do Suserza dotarli również pielgrzymi z Gostynina, Pacyny, Trębek i Szczawina Kościelnego, a także osoby, które zdecydowały się przybyć indywidualnie.

Wszystko zaczęło się od epidemii

Tradycja pielgrzymowania z Żychlina do Suserza sięga 1852 roku. Był to wyjątkowo trudny czas dla mieszkańców miasta, ponieważ w okolicy panowała epidemia cholery.

Skala tragedii była ogromna. Dane wskazują, że Żychlin – obok m.in. Kalisza, Turku, Piotrkowa, czy Nowego Miasta - należał do najbardziej dotkniętych epidemią w tej części ziem polskich.

reklama

Dokumenty sporządzone przez badaczy wskazują, że epidemia cholery w Żychlinie była m.in. powodem wstrzymania budowy synagogi żydowskiej. Z powodu choroby zmarli kierujący pracami budowlanymi i majstrowie. Dodatkowo pieniądze pierwotnie przeznaczone na budowę zostały przekazana na pomoc dla dotkniętych epidemią mieszkańców.

Kolejnym powodem podjęcia takiej decyzji było to, że wielu Żydów – zwłaszcza tych zamożniejszych – opuściło miasto z obaw przed zachorowaniem. Temat powrotu do budowy synagogi wrócił po około dwóch dekadach od klęski, która dotknęła mieszkańców Żychlina.

Złożyli niezwykłe ślubowanie

Wobec szalejącej epidemii mieszkańcy Żychlina postanowili zwrócić się o pomoc do Matki Bożej Suserskiej. Źródła historyczne podają, że zobowiązali się co roku pielgrzymować do Suserza, gdzie znajduje się obraz Matki Boskiej Suserskiej, otaczany przez wiernych szczególnym kultem.

reklama

W 1852 roku mieszkańcy ślubowali, że będą przychodzić do Suserza dokładnie 15 sierpnia przez kolejnych sto lat, jeśli Matka Boska wyprosi u Boga ocalenie miasta. W tym miejscu chcieli również co roku dziękować za otrzymaną łaskę.

Niedługo później epidemia cholery w Żychlinie wygasła. Pątnicy nie zapomnieli jednak o złożonym zobowiązaniu i każdego roku wyruszali w drogę. Pielgrzymki odbywały się nawet w wyjątkowo trudnych czasach okupacji.

Tradycja trwa do dziś

Po upływie stu lat mieszkańcy Żychlina odnowili swoje ślubowanie. Zobowiązali się, że pielgrzymki do Suserza będą kontynuowane przez kolejny wiek.

Dziś tradycja jest wciąż żywa. Każdego 15 sierpnia mieszkańcy Żychlina i okolic ponownie ruszają pieszo do Suserza. Tegoroczna, 174. pielgrzymka pokazała, że zwyczaj zapoczątkowany w czasach epidemii cholery nadal gromadzi setki wiernych.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo