Wysłano pismo do ministerstwa
Słowo "problem" nie do końca oddaje odczucia towarzyszące kierowcom, którzy chcą zaparkować samochód w pobliżu dworca PKP. Ta sprawa ciągnie się latami i wciąż pozostaje nierozwiązana.
W związku z tym w maju br. tym tematem zainteresowano Dariusza Klimczaka, szefa resortu infrastruktury. Grupa radnych PiS złożyła na jego biurko pismo z prośbą o interwencję.
Wiceprzewodnicząca Rady Miasta, Ewa Rzymkowska, mówiła nam wtedy, że władze PKP mogą twierdzić, że nie mają interesu w zadbaniu o to, by podróżni mogli bezproblemowo zaparkować swój samochód. Jej zdaniem to błędne podejście, ponieważ o komfort pasażerów powinno dbać się w każdej materii – to tylko zachęcałoby do korzystania z transportu kolejowego, a nie na odwrót.
Problemy podróżnych
- Na liczne prośby mieszkańców Kutna zwracamy się z uprzejmą prośbą o podjęcie skutecznej interwencji w sprawie dotyczącej utworzenia przed budynkiem dworca PKP w Kutnie (od strony ulicy 3-go Maja) miejsc postojowych o ograniczonym czasie parkowania (tzw. „kiss and ride”). Owa idea przetacza się w lokalnym dyskursie publicznym od wielu miesięcy. Problem dotyczący parkowania przed dworcem jest znany prezydentowi miasta, jak również władzom spółki PKP S.A. - napisali radni w piśmie skierowanym do ministerstwa.
Jak zauważają, podróżni wielokrotnie zgłaszali im trudności związane z brakiem wolnych miejsc parkingowych w strefie zarządzanej przez kolej ze względu na długotrwałe ich zajmowanie.
- Istnieje zatem potrzeba umożliwienia pasażerom skorzystania z postoju trwającego około 15 minut w celu odprowadzenia bliskich na pociąg lub dokonania zakupu biletu – sugerują radni.
Ciekawy jest wątek podejścia samej kolei. Radni napisali, że z posiadanych przez nich informacji wynika, że, władze PKP nie odpowiadają na pisma kierowane w tej sprawie przez prezydenta Miasta Kutno.
Jak odpowiadają PKP?
Mając to wszystko na uwadze radni poprosili o zainteresowanie się przedmiotowym problemem i podjęcie stosownych działań w ramach kompetencji przysługujących ministerstwu infrastruktury.
Na zdjęciu Rafał Jóźwiak, Ewa Rzymkowska i Robert Stępniewski, którzy wspólnie z innymi radnymi PiS składali pismo do ministerstwa (fot. nadesłane)
Wczoraj Wiceprzewodnicząca Rady Miasta Kutno przekazała nam odpowiedź na interwencję skierowaną do resortu infrastruktury. Wynika z niej, że mieszkańcy Kutna mają mały powód do radości.
- PKP S.A. zleci prace polegające na przekształceniu czterech istniejących, równoległych miejsc parkingowych w strefę "Kiss&Ride". Miejsca służące do postoju krótkiego zostaną zlokalizowane w obrębie zatoki postojowej znajdującej się najbliższej wejścia głównego do budynku dworca - odpowiedział na pismo radnych Dyrektor Pionu Nieruchomości PKP S.A., Dariusz Zduńczyk.
„Kiss&Ride” wprawdzie nie oznacza całkowitej eliminacji problemu zbyt małej liczby miejsc postojowych, lecz dla wielu będzie to rozwiązanie w zupełności wystarczające.
Temat wraca jak bumerang
Dodajmy, że temat parkowania obok dworca był poruszany przez kutnowską posłankę, Paulinę Matysiak. Miało to miejsce pod koniec 2025 roku.
Parlamentarzystka kierowała w tej sprawie pisma do władz Kutna i kolei. W pierwszym przypadku chodziło o płatne parkowanie tuż przed dworcem, w drugim o plany PKP PLK na budowę parkingu.
- Władze miasta podjęły decyzję o włączeniu parkingu przy ul. 3 Maja do strefy płatnego parkowania, a w uzasadnieniu uchwały wskazano m.in. na konieczność zwiększenia rotacji pojazdów oraz realizację polityki transportowej miasta, w tym promowanie komunikacji miejskiej. Rozumiem te argumenty oraz potrzebę uporządkowania sytuacji parkingowej w bezpośrednim sąsiedztwie dworca, niemniej do mojego biura docierają głosy niezadowolenia ze strony mieszkańców Kutna oraz okolicznych miejscowości - informowała posłanka.
Nowy parking?
Miasto Kutno tłumaczyło, że objęcie parkingu przy ul. 3 Maja strefą płatnego parkowania było reakcją na skargi mieszkańców, według których wiele samochodów pozostawało tam zaparkowanych przez kilka dni, blokując miejsca dla osób dowożących i odbierających pasażerów.
Urząd wskazuje również na dobre skomunikowanie dworca z resztą miasta poprzez MZK, w tym kursy poranne i późnowieczorne.
- Miasto przyznało również, że nie posiada terenów przy dworcu, które mogłoby przeznaczyć pod budowę nowego parkingu. Jednocześnie poinformowano, że prowadzone od 2012 roku rozmowy z PKP SA w sprawie pozyskania terenu przy ul. 3 Maja zakończyły się niepowodzeniem i ostatecznie z tego pomysłu zrezygnowano. - informuje poslanka.
Z kolei PKP SA informowało, że obecnie nie planuje budowy parkingu przy dworcu w Kutnie. Jako powody wskazuje trwające prace modernizacyjne oraz ograniczone środki finansowe. Spółka zaznaczała jednak, że istnieje możliwość wynajęcia przez miasto terenu należącego do PKP pod taką inwestycję.
Dodatkowo podkreślano, że w przypadku przedłużenia rządowego programu modernizacji przystanków, samorząd mógłby zgłosić potrzebę budowy parkingu w Kutnie w ramach tego programu.
- W praktyce oznacza to, że problem pozostaje nierozwiązany: miasto nie ma własnego terenu i uważa sprawę za zakończoną, a PKP - choć samo parkingu nie wybuduje - deklaruje gotowość oddania terenu w najem, jeśli samorząd zdecyduje się podjąć temat - podsumowała Matysiak.
Komentarze (0)