Pomimo wielu apeli o zachowanie ostrożności na drogach, dostosowanie prędkości do warunków atmosferycznych oraz wsiadanie za kierownicę trzeźwym, wciąż są osoby, które swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem narażają na niebezpieczeństwo siebie i innych użytkowników dróg. Tylko minionej doby policjanci wyeliminowali z ruchu dwóch nietrzeźwych kierujących pojazdami.
Nietrzeźwi kierowcy zatrzymani przez drogówkę
W niedzielę, 8 marca, policjanci wydziału ruchu drogowego na terenie gminy Grabów zatrzymali do kontroli osobówkę. Za kierownicą Fiata siedział 41-letni mieszkaniec powiatu łęczyckiego.
- Od mężczyzny była wyczuwalna woń alkoholu. Badanie trzeźwości wykazało, że w jego organizmie jest ponad 2 promile alkoholu. Policjanci zatrzymali nieodpowiedzialnemu kierowcy prawo jazdy — relacjonuje aspirant sztabowy Mariusz Kowalski, oficer prasowy łęczyckiej policji.
Prowadzenie w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem, za które grozi kara nawet do 3 lat więzienia, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów.
Z konsekwencjami jazdy na podwójnym gazie musi się liczyć kolejny 41–latek, który został zatrzymany tego samego dnia około godziny 13.00 na terenie Łęczycy. Ten kierowca wsiadł za kierownicę Peugeota, mając 0,28 promil alkoholu w organizmie. Z jazdę w stanie po użyciu alkoholu, które jest wykroczeniem, odpowie przed sądem.
Pirat drogowy na celowniku
To nie jedyni kierujący, którzy stracili uprawnienia. Poza trzeźwością policjanci ruchu drogowego kontrolowali prędkość na drogach powiatu łęczyckiego.
Surowe konsekwencje złamania obowiązującego ograniczenie prędkości w obszarze zabudowanym do 50 km/h spotkały kierującego Mitsubishi. 30-latek osobówką pędził przez miejscowość Witaszewice 114 km/h. Za popełniane wykroczenie policjanci ukarali mężczyznę mandatem w kwocie 2 tysięcy złotych. Dodatkowo kierowcy zostały zatrzymane uprawnienia na 3 miesiące.
- Pamiętajmy, że jazdą pod wpływem alkoholu i nadmierna prędkość to główne przyczyny poważnych w skutkach zdarzenie drogowych. Apelujemy o zachowanie trzeźwości za kierownicą i stosowanie się do obowiązujących ograniczeń i znaków drogowych. Zróbmy wszystko, aby bezpiecznie dojechać do celu — konstatuje asp. szt. Mariusz Kowalski.
Komentarze (0)