Jeszcze niedawno osoby tankujące pojazdy mogły liczyć na nieco łagodniejszy wymiar rachunków dzięki wdrożonemu przez rząd programowi CPN, czyli „Ceny Paliwa Niżej”. Było to doraźne rozwiązanie mające zamortyzować skokowe wzrosty wywołane niespokojną sytuacją i konfliktem na Bliskim Wschodzie. Preferencyjne warunki przestały jednak obowiązywać wraz z nadejściem końca wakacji.
Wygaszenie programu natychmiast przełożyło się na dynamiczny marsz w górę stawek za litr benzyny oraz diesla. Jak wynika z najnowszych analiz przygotowanych przez ekspertów serwisu e-petrol.pl, to dopiero początek fali drożyzny. Nadchodzące dni przyniosą kolejną korektę cenników – niestety wyłącznie w górę.
Prognozy na 14–20 września. Diesel przekroczy psychologiczną barierę
Z szacunków branżowych analityków wynika, że wyraźnego skoku cen należy spodziewać się już w przedziale czasowym od poniedziałku 14 września do niedzieli 20 września.
W tym okresie kierowcy muszą przygotować się na następujące wydatki:
- Benzyna Pb95: jej koszt może sięgnąć pułapu nawet 7,99 zł za litr.
- Benzyna Pb98: w przypadku paliwa o wyższej liczbie oktanowej trzeba będzie zapłacić od 8,74 zł do 8,87 zł za litr.
- Olej napędowy (ON): to właśnie stawki za napęd diesla budzą największe zaskoczenie ekspertów – cena za jeden litr może poszybować aż do 9,07 zł.
- Autogaz (LPG): na wyższe koszty muszą przygotować się także posiadacze instalacji gazowych, gdzie litr surowca będzie kosztować od 2,96 zł do 3,05 zł.
Drożyzna na stacjach to nie wszystko. Eksperci ostrzegają przed efektem domina
Wizja konieczności wydawania znacznie większych kwot na stacjach budzi zrozumiałe i głębokie rozgoryczenie wśród zmotoryzowanych. Droższe tankowanie uderza bezpośrednio w domowe budżety, ale konsekwencje mogą sięgnąć znacznie dalej.
Analitycy portalu e-petrol.pl zwracają uwagę na poważne obawy dotyczące przeniesienia tych kosztów na inne gałęzie gospodarki. Wyższe stawki w transporcie i logistyce paliwowej bardzo często stanowią impuls do podwyżek cen towarów na sklepowych półkach oraz stawek za codzienne usługi, co może odczuć każdy konsument.
Komentarze (0)