Poranne niebo zakoczy
Jak informuje Karol Wójcicki, autor strony „Z głową w gwiazdach”, przed nami rzadkie i efektowne zjawisko astronomiczne. Jeśli ktoś w najbliższych dniach postanowi wstać około godziny 4:30, to będzie mógł dostrzec kometę C/2025 R3 (PANSTARRS) z wyraźnym, długim warkoczem.
Obiekt został odkryty 8 września 2025 roku przez system Pan-STARRS działający na Hawajach. To zaawansowany program monitorowania nieba, którego celem jest wykrywanie planetoid i komet.
Kometa porusza się po bardzo wydłużonej orbicie, co oznacza, że może to być jej pierwsza wizyta w wewnętrznej części Układu Słonecznego. Należy do komet długookresowych, pochodzących z odległego Obłok Oorta.
Jeszcze kilka miesięcy temu była praktycznie niewidoczna. W momencie odkrycia jej jasność wynosiła około +19,5 magnitudo, co oznacza, że była ponad 40 tysięcy razy słabsza niż obiekty widoczne gołym okiem. Jednak w kolejnych miesiącach zaczęła gwałtownie jaśnieć. W połowie marca osiągnęła już 10 magnitudo, a na początku kwietnia około 6 magnitudo.
Co więcej, na zdjęciach uwieczniających kometę widoczny jest imponujący warkocz jonowy, który rozciąga się nawet na 10 stopni kątowych.
Kluczowy moment nastąpi 19 kwietnia, kiedy kometa osiągnie peryhelium, czyli punkt swojej orbity najbliższy Słońcu. Naukowcy zwracają jednak uwagę, że nie ma pewności, czy przetrwa to zbliżenie – część komet w takich warunkach rozpada.
- Za tydzień - w niedzielę 19 kwietnia - kometa przejdzie przez peryhelium (punkt najbliższy Słońcu) w odległości zaledwie 0,499 AU (około 74,6 mln km). Gdy kometa będzie przemieszczać się między Ziemią a Słońcem, geometria układu może spowodować efekt rozpraszania światła w przód (forward scattering) - cząsteczki pyłu w warkoczu mogą wtedy rozpraszać światło słoneczne bezpośrednio w kierunku obserwatorów, czyniąc kometę nawet 100 razy jaśniejszą, niż wskazywałyby podstawowe szacunki - informuje Karol Wójcicki.
Najbliższe poranki to najlepszy moment, by spróbować ją zaobserwować. Wystarczy bezchmurne niebo, odsłonięty wschodni horyzont i odrobina cierpliwości. Co ważne już nawet za pomocą statywu można będzie uchwycić ją na zdjęciach za pomocą smartfona. Natomiast posiadacze lornetek obowiązkowo powinni wybrać się na poranne obserwacje niebia.
Jeśli prognozy się sprawdzą, może to być jedno z najbardziej spektakularnych zjawisk astronomicznych tej wiosny.
Komentarze (0)