reklama

Randki przeważnie na dachu. Tak wyglądała miłość 30 lat temu w Kutnie

Opublikowano:
Autor:

Randki przeważnie na dachu. Tak wyglądała miłość 30 lat temu w Kutnie - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum | Opis: Tak randkowano w mieście

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaGdzie 30 lat temu biło romantyczne serce Kutna? Wspomnienia wyciskają łzy z oczu, a kultowe kutnowskie lokale do dziś budzą ogromne emocje.
reklama

,,Mamo, idę do kościoła!" 

Mieszkańcy Kutna spytani o to, gdzie randkowali w Kutnie 30 lat temu, chętnie dzielili się ciekawymi i rozczulającymi wspomnieniami. Wspominali niewinne kłamstewka sprzed lat…Jak wyjść z domu na randkę, żeby rodzice nie zadawali niewygodnych pytań?

- Do kościoła się niby chodziło - śmieje się jedna z mieszkanek Kutna.

Gdzie więc uciekała zakochana młodzież? Lista miejsc jest długa, ale jedno z nich urosło do rangi absolutnej legendy.

Kultowy dach KDK-u  

Odpowiedź na pytanie o najbardziej romantyczne i widowiskowe miejsce w Kutnie, niemal u wszystkich jest zgodna! A wskazuje na dach Kutnowskiego Domu Kultury i na słynne kominy

reklama

Kiedyś wejście na górę było otwarte i normalnie dostępne. To właśnie tam, z widokiem na panoramę miasta, wyznawano sobie pierwsze miłości i skradano niewinne pocałunki. 

Temat wywołał takie poruszenie, że oficjalnie skomentował go sam Kutnowski Dom Kultury, wywołując lawinę kolejnych wspomnień. 

 - Czy możemy to powtórzyć? - masowo pytają mieszkańcy Kutna. 

Równie mocno oblegane były seanse w dawnym kinie POLONIA oraz spacery w Parku Traugutta i Wiosny Ludów, gdzie wieczorami, na drewnianych ławkach, aż roiło się od par. 

,,Szlifowanie Królewskiej'' 

reklama

Trzydzieści lat temu randkowanie w Kutnie miało też swój stały rytuał towarzyski. Było nim tzw. szlifowanie Królewskiej, czyli niespieszne spacery reprezentacyjną ulicą miasta, podczas których można było zupełnie przypadkiem wpaść na obiekt swoich westchnień. Jeśli randka szła dobrze, szło się na kawę, herbatę lub ciastko. Mieszkańcy zgodnie wymieniali legendarne, nieistniejące już lokale, które ciepło wspominają, tj.:

  • Rapsodia - mieszcząca się przy ulicy Jana Kilińskiego 7, synonim randkowego klimatu.
  • Pod Storczykiem oraz Jagienka - miejsca z niepowtarzalną atmosferą.  
  • U Cezara oraz Pod Łukami - gdzie toczyło się nocne i towarzyskie życie miasta.
reklama

Z opowieści mieszkańców Kutna możemy wywnioskować, że były to zupełnie inne czasy. Lokale miały duszę, muzyka grała inaczej, a ludzie zamiast w ekrany smartfonów, patrzyli sobie w oczy. 

Gdzie ma się podziać dzisiejsza młodzież? 

Obok ogromnej fali nostalgii i ciepłych wspomnień, w wypowiedziach mieszkańców Kutna pojawiła się też jedna, bardzo smutna refleksja dotycząca współczesności. Wielu starszych mieszkańców Kutna zauważa, że dzisiejsza młodzież została pozbawiona takich wyjątkowych przestrzeni.

Kiedyś miasto tętniło życiem dzięki lokalnym klubom, dyskotekom i otwartym miejscom spotkań. Dziś większość z tych punktów zniknęła z mapy. 

reklama

-  Teraz młodzi ludzie nie mają w Kutnie żadnego swojego stałego punktu, gdzie mogliby się po prostu spotkać i pogadać. Nie liczę komercyjnych punktów gastronomicznych czy fast foodów, bo to nie to samo - podsumowuje jedna z mieszkanek. 

A jak Wy wspominacie swoje randki w Kutnie sprzed lat? Gdzie umawialiście się na pierwsze spotkania i czy zaliczyliście randkę na dachu KDK? 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo