reklama

Seria porzuceń w powiecie kutnowskim. Skrajnie zaniedbany pies trafił do fundacji, wolontariusz apeluje

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Seria porzuceń w powiecie kutnowskim. Skrajnie zaniedbany pies trafił do fundacji, wolontariusz apeluje - Zdjęcie główne
Autor: Fundacja Medor | Opis: Wolontariusz apeluje: "Zwierzę to nie zachcianka"

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaDo schroniska trafił pies w tragicznym stanie, a to niejedyne zwierzę porzucone w ostatnich dniach. Wolontariusz apeluje do mieszkańców o natychmiastowe zgłaszanie takich przypadków.
reklama

Skrajnie zaniedbany pies trafił do schroniska 

Do schroniska prowadzonego przez Fundację Medor trafił stary, skrajnie zaniedbany pies, odnaleziony na terenie gminy Krośniewice. Zwierzę było wycieńczone, odwodnione i cierpiało na nowotwór jądra. 


fot. Fundacja Medor

Zwierzę zauważył na drodze wolontariusz Jakub Nowicki, który natychmiast udzielił mu pomocy i przewiózł do placówki. Pies był tak słaby, że nie miał sił samodzielnie pić wody. Na miejscu od razu wdrożono leczenie - podano mu leki oraz kroplówki. Przed nim dalsza diagnostyka i zabiegi.

reklama

Przedstawiciele Fundacji Medor nie ukrywają oburzenia stanem, w jakim znajdowało się zwierzę. Pies miał mnóstwo pcheł oraz guza jądra, co wskazuje na długotrwałe zaniedbania ze strony poprzedniego właściciela. 

Seria porzuceń w pow. kutnowskim 

To nie jedyna interwencja w ostatnich dniach na tym terenie. Dzień wcześniej ten sam wolontariusz odłowił dwie suczki, które błąkały się w lesie na terenie gminy Nowe Ostrowy. Psy wcześniej uciekły z gminnego kojca, ale obecnie są już bezpieczne pod opieką specjalistów. 

reklama


fot. Fundacja Medor

Jak podkreślają wolontariusze, okres wakacyjny to czas, kiedy liczba porzuceń drastycznie rośnie. 

- Jechałem samochodem, gdy zauważyłem psa idącego środkiem drogi. Był w bardzo złym stanie - wycieńczony, skrajnie odwodniony i tak słaby, że co chwilę przewracał się z braku sił. Kiedy podałem mu wodę, nie miał nawet siły się napić - relacjonuje wolontariusz Jakub Nowicki. - Nie zastanawiałem się ani chwili. Zabezpieczyłem psa i natychmiast zawiozłem go do schroniska prowadzonego przez Fundację Medor, która współpracuje z gminą Krośniewice, ponieważ właśnie na jej terenie został odnaleziony. Na miejscu pies od razu otrzymał niezbędną pomoc - leki, kroplówki i został objęty opieką fundacji. 

reklama

Apel do mieszkańców: "Zwierzę to nie zachcianka"

Porzucenie zwierzęcia jest przestępstwem, a wolontariusze przypominają o odpowiedzialności, jaka wiąże się z przygarnięciem psa czy kota. 

- Wakacje to niestety czas, kiedy dochodzi do największej liczby porzuceń zwierząt. Praktycznie nie ma dnia bez zgłoszenia o bezdomnym, porzuconym lub skrzywdzonym zwierzęciu. To smutna rzeczywistość, z którą na co dzień mierzą się wolontariusze i organizacje prozwierzęce - zaznacza Jakub Nowicki. - Chciałbym zaapelować do wszystkich: jeśli decydujecie się przyjąć zwierzę do swojego domu, pamiętajcie, że bierzecie za nie odpowiedzialność na całe jego życie. Zwierzę nie jest rzeczą ani sezonową zachcianką - zasługuje na opiekę, szacunek i bezpieczeństwo do samego końca.

reklama

Wolontariusz przypomina również, jak reagować w sytuacjach, gdy widzimy zwierzę potrzebujące pomocy. 

- Jeśli widzicie bezdomne, porzucone, chore zwierzę lub takie, które przebywa w złych warunkach, nie bądźcie obojętni. Powiadomcie urząd miasta lub gminy, policję, najbliższą fundację zajmującą się pomocą zwierząt albo skontaktujcie się z całodobową centralą Animal Helper. Jeden telefon może uratować życie - podsumowuje Nowicki. 

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo