Ruch, pomoc i wielkie serca
Sportowa sobota w ramach 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Kutnie powoli dobiega końca. To był dzień, który wyraźnie pokazał, że pomaganie i aktywność fizyczna mogą iść ze sobą w parze, niezależnie od wieku, pogody czy poziomu sportowego zaawansowania.
Już od porannych godzin mieszkańcy miasta i okolic angażowali się w liczne wydarzenia sportowe, wspólnie zbierając środki na szczytny cel. Jednym z punktów programu był Maraton Fitness w Centrum Teatru Muzyki i Tańca, który przyciągnął miłośników ruchu, tańca i intensywnych treningów. Było głośno, dynamicznie i radośnie, a pot, endorfiny i uśmiechy uczestników najlepiej oddawały atmosferę tego wydarzenia.
- Dziękujemy wszystkim, którzy wpadli ćwiczyć, tańczyć, lać z siebie pot i łapać endorfiny razem z nami Było głośno, było intensywnie, było radośnie - i to wszystko w szczytnym celu! - podsumował Sztab WOŚP.
W CTMiT zaprezentowali się tancerze Street Dance Studio - soliści oraz grupy SDS SQUAD oraz SZOK.
Sportowych emocji nie brakowało również w halach sportowych. W Szkole Podstawowej nr 1 w Kutnie rozegrano turniej piłki halowej, w którym rywalizowały drużyny reprezentujące różne środowiska i instytucje. Choć na boisku liczyła się walka o zwycięstwo, tego dnia najważniejszy był wspólny cel – wsparcie WOŚP.
- Turniej Halówki już za nami! Gratulujemy wszystkim zespołom i zwycięzcom! My jednak nie zwalniamy tępa i to dopiero rozgrzewka przed jutrem, gotowi? Za zorganizowanie turnieju dziękujemy SP1 w Kutnie i Rafałowi Wawrzyńczakowi. - dodaje sztab.
Równolegle w Szkole Podstawowej w Gołębiewku odbywał się turniej siatkówki, który dostarczył uczestnikom i kibicom wielu sportowych emocji, a wszystko to w duchu fair play i pomocy potrzebującym.
Nie zabrakło także propozycji dla miłośników sztuk walki. W sali AZS Kutno odbyły się treningi taekwondo – zarówno dla dzieci, jak i dla kobiet. Wydarzenie zorganizowane przez Akademicki Związek Sportowy ANSGK Kutno oraz Tomasza Białobłockiego było nie tylko okazją do aktywności fizycznej, ale także do wzmocnienia pewności siebie i wspólnego grania dla WOŚP.
Mimo zimowej aury i trudnych warunków pogodowych, punktualnie o poranku odbył się także parkrun w Parku Wiosny Ludów. Śnieg, mróz i lód nie odstraszyły 27 pasjonatów biegania i marszu oraz niezawodnych wolontariuszy. Tradycyjnie wydarzenie połączone było ze zbiórką do puszki WOŚP, a uczestnicy po raz kolejny pokazali, że „gramy do końca świata i o jeden dzień dłużej”.
Sportową sobotę dopełniło morsowanie z grupą Morsy Kutno w Leśnym SPA w Lubieniu Kujawskim, gdzie odważni uczestnicy udowodnili, że nawet lodowata woda nie jest przeszkodą, gdy chodzi o pomoc innym.
Choć sobotni dzień pełen aktywności powoli dobiega końca, to był to dopiero przedsmak tego, co czeka mieszkańców podczas finałowej niedzieli. Jedno jest pewne: Kutno po raz kolejny pokazało, że ma wielkie serce i potrafi pomagać… w ruchu.
Komentarze (0)