Reklama

Reklama

Ukrainiec dźgnięty nożem. Sprawę śmierci bada kutnowska prokuratura

Opublikowano: pon, 21 mar 2022 17:14
Autor: | Zdjęcie: poglądowe-archiwum

Ukrainiec dźgnięty nożem. Sprawę śmierci bada kutnowska prokuratura - Zdjęcie główne

W wyniku awantury na ulicy Kochanowskiego w Kutnie zmarł 28-letni Ukrainiec | foto poglądowe-archiwum

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Śmiertelną ofiarą wczorajszej awantury na kutnowskiej Wenecji okazał się 28-letni obywatel Ukrainy. Śledczy zbierają materiał dowodowy i skrupulatnie badają tę sprawę.

Reklama

O awanturze na ulicy Kochanowskiego w Kutnie pisaliśmy dzisiaj po południu w osobnym artykule. Czytelnicy nieoficjalnie informowali nas, że od dźgnięcia ostrym narzędziem zmarł Ukrainiec. Do podobnych informacji dotarł dziennikarz Radia Łódź.

Jest to więc nadal informacja nieoficjalna, lecz płynąca z kilku niezależnych od siebie źródeł, dlatego z niemal stuprocentową pewnością możemy stwierdzić, że od ciosów nożem zmarł obcokrajowiec.

Ofiara nie była jednym z zakwaterowanych z Kutnie uchodźców – mężczyzna przebywał w naszym mieście od dłuższego czasu.

- Jak ustalił reporter Radia Łódź, w bójce brali udział obywatele Ukrainy mieszkający w Kutnie od kilku lat. Jeden z uczestników bójki, 28-letni mężczyzna, został ugodzony nożem – informuje Radio Łódź.

Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło wczoraj około godz. 19. Kutnowska policja została powiadomiona o awanturze, jaka wywiązała się między trzema mężczyznami w okolicy wiaduktu przy ul. Kochanowskiego. Jak ustaliliśmy, w trakcie szarpaniny jeden z mężczyzn został ugodzony nożem. 

Na miejscu zdarzenia pojawiło się kilka radiowozów oraz zespół ratownictwa medycznego. Niestety, poszkodowany mężczyzna zmarł. Dwa pozostali uczestnicy awantury zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy. Wygląda na to, że ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. 

Okoliczności tego zajścia bada kutnowska prokuratura. W rozmowie z KCI, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, Krzysztof Kopania wyjaśnia, że z uwagi na dobro prowadzonego śledztwa, w ciągu najbliższych 48 godzin służby nie mogą zdradzić bliższych szczegółów. 

Póki co nie wiemy jakie były dokładne kulisy tego zdarzenia. Czekamy na więcej informacji podanych przez służby, dlatego do sprawy na pewno wrócimy. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy