Reklama

Reklama

Wszedł na drzewo i nie mógł zejść. Kutnowscy strażacy na pomoc kociakowi [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia O tym, że strażakom zdarza się ściągać koty z drzewa każdy z nas wie od dziecka. Potwierdzenie tych słów mieliśmy dzisiaj w centrum Kutna, gdzie zastępy z naszego miasta podejmowały niecodzienną interwencję właśnie z kotem i drzewem w rolach głównych. Kot miał obrożę, więc najpewniej ma właściciela.

Reklama

Około południa do Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Kutno wpłynęła informacja o kocie , który wiedział jak na drzewo wejść, ale "system mu się zawiesił", kiedy chciał wrócić na ziemię. Do zdarzenia doszło na skrzyżowaniu Placu Piłsudskiego z Zamenhofa.

Zwierzak - jak to bywa u kotów - nie pozwolił, by jego niecodzienne położenie pozostało niezauważone i po pewnym czasie okoliczni mieszkańcy, przechodnie i sprzedawcy mogli wysłuchiwać jego głośnych manifestów i nawoływań. Dlatego ostatecznie ktoś zadzwonił po straż pożarną.

Najpierw na miejsce przyjechał jeden zastęp. Po chwili pojawił się podnośnik, który okazał się niezbędny do ściągnięcia kota. Ostatecznie po kilkunastu minutach od zgłoszenia zwierzę ściągnięto.

Historia zakończyła się więc szczęśliwie i można na nią patrzeć nieco z "przymróżeniem oka", ale pamiętajmy, że to głównie my jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo naszych czworonogów.

Trzeba mieć to na uwadze zwłaszcza teraz, kiedy panują wysokie temperatury i zwierzę długo pozostawione na słońcu łatwo może się przegrzać, albo doznać udaru cieplnego. W tym przypadku kot miał obrożę, więc prawdopodobnie ma też właściciela. Sama obroża też stanowiła dla niego potencjalne zagrożenie - kot mógł np. zawiesić się na jednej z gałęzi.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy