Sytuacja jest na tyle poważna, że służby zajmujące się ochroną roślin już teraz zwracają uwagę na konieczność obserwowania drzew i zgłaszania podejrzanych przypadków. Duże znaczenie w rozprzestrzenianiu szkodnika może mieć nie tylko jego naturalne przemieszczanie się, ale również działalność człowieka.
Szkodnik pojawił się bardzo blisko Polski
Jak informuje Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa, w 2026 roku po raz pierwszy urzędowo potwierdzono na terytorium Unii Europejskiej występowanie opiętka jesionowca (Agrilus planipennis). Ogniska wykryto na Węgrzech i Słowacji.
Eksperci ostrzegają przed owadem, który jest coraz bliżej Polski (fot. Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa)
To szczególnie niepokojąca informacja dla Polski. Wykryte stanowiska znajdują się około 100 kilometrów od południowej granicy naszego kraju. PIORiN wskazuje, że istnieje realne ryzyko przeniknięcia szkodnika do Polski w niedługim czasie.
- Opiętek jesionowiec to niewielki, metalicznie zielony chrząszcz o długości około 7,5–13,5 mm. Największe szkody powodują jego larwy, które żerują pod korą i drążą chodniki w drewnie, uszkadzając tkanki przewodzące drzewa - informuje Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa.
Skutki mogą być bardzo poważne. Początkowo zamierają pojedyncze gałęzie i fragmenty korony, jednak przy silnym porażeniu może dojść nawet do obumarcia całego drzewa.
Tak można rozpoznać zagrożenie
Specjaliści wskazują kilka charakterystycznych objawów, które mogą świadczyć o obecności szkodnika. Należą do nich przede wszystkim otwory wylotowe w kształcie litery „D” na pniu lub gałęziach. Mają one około 3–4 mm szerokości.
Tak można rozpoznać obecność owada (fot. Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa)
Niepokój powinny również wzbudzić serpentynowate, przypominające literę S chodniki larwalne znajdujące się pod korą. Są one wypełnione odchodami i pozostałościami żerowania larw. Kolejne symptomy to pękająca lub odstająca kora, zamierające gałęzie i wierzchołki oraz przerzedzająca się, żółknąca i stopniowo zamierająca korona.
Człowiek może przyspieszyć jego ekspansję
Agrilus planipennis może rozprzestrzeniać się samodzielnie dzięki lotom dorosłych chrząszczy. Szczególnie duże znaczenie w szybkim zajmowaniu nowych obszarów ma jednak działalność człowieka.
- Szczególne zagrożenie stanowi przemieszczanie porażonego drewna, kory, roślin do sadzenia oraz innych materiałów pochodzących z roślin żywicielskich - ostrzegają eksperci.
To właśnie w ten sposób szkodnik może pokonywać znacznie większe odległości, niż byłby w stanie zrobić samodzielnie.
PIORiN apeluje o czujność. Jeżeli na jesionach pojawią się opisane objawy albo zauważony zostanie podejrzany chrząszcz, należy niezwłocznie zgłosić taki przypadek do najbliższej jednostki Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Dzięki szybkiemu wykryciu możliwe jest ograniczenie ryzyka dalszego rozprzestrzeniania się szkodnika.
Komentarze (0)