reklama

Piekielny żar znów zaleje Polskę. Nadchodzi fala afrykańskich upałów [ALERT POGODOWY]

Opublikowano:
Autor:

Piekielny żar znów zaleje Polskę. Nadchodzi fala afrykańskich upałów [ALERT POGODOWY] - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Łódzkie i centralna polskaPrzed nami radykalna zmiana aury, która całkowicie przekształci oblicze tegorocznego lata. Po okresie bardziej umiarkowanych temperatur, w drugiej połowie lipca czeka nas uderzenie potężnej fali gorąca. Nad terytorium kraju nadciąga strumień rozgrzanego, zwrotnikowego powietrza, który skutecznie wypchnie chłodniejsze masy daleko na wschód. Efekt? W najgorętszych zakątkach Polski słupki rtęci wskażą w cieniu nawet 32 stopnie Celsjusza.
reklama

Wstępne zapowiedzi nadchodzącej rewolucji termicznej odczujemy we wtorek. Tego dnia zachodnia granica kraju dostanie się pod bezpośredni wpływ mocno nagrzanych mas powietrza. Na najwyższe wskazania termometrów muszą przygotować się obywatele województw zachodniopomorskiego, lubuskiego oraz dolnośląskiego. W okolicach Słubic, Zielonej Góry oraz Gorzowa Wielkopolskiego temperatura wzrośnie do 31 stopni Celsjusza.

Nieco niższe, lecz wciąż wysokie wartości zanotuje Dolny Śląsk – we Wrocławiu, Głogowie i Legnicy spodziewane jest 29 stopni Celsjusza. Gorący front zacznie śmiało przemieszczać się w głąb lądu, przynosząc 29 stopni Celsjusza również w Szczecinie, Pile oraz Poznaniu. W tym samym czasie w centralnej części kraju (m.in. w Warszawie, Łodzi i Toruniu) aura będzie wyjątkowo przyjemna, z temperaturami na poziomie 27 stopni Celsjusza.

reklama

Środa, 15 lipca: Kulminacja fali upałów pod znakiem tropikalnego żaru

Prawdziwe, uderzeniowe napłynięcie afrykańskiej fali gorąca nastąpi w środę. Prognozy meteorologiczne zapowiadają, że skwar rozleje się na przeważający obszar Polski. Granica 30 stopni Celsjusza zostanie przekroczona w wielu miejscach na zachodzie i południowym zachodzie.

Krajowym biegunem ciepła stanie się strefa rozciągająca się od Dolnego Śląska aż po Ziemię Lubuską. Mieszkańcy Krosna Odrzańskiego, Nowej Soli oraz Zielonej Góry doświadczą ekstremalnego skwaru sięgającego 32 stopni Celsjusza w cieniu. Niewiele chłodniej będzie w Lesznie, Poznaniu, Opolu i Wrocławiu, gdzie prognozuje się równe 30 stopni Celsjusza. Gorące powietrze dotrze też na północ i nad samo Wybrzeże – w Stargardzie, Gryfinie i Szczecinie termometry pokażą 31 stopni Celsjusza.

reklama

W środkowym pasie kraju – obejmującym Włocławek, Bydgoszcz, Kutno oraz stolicę państwa, Warszawę – temperatura ustabilizuje się na poziomie 27 stopni Celsjusza. Bardzo ciepło, choć relatywnie najchłodniej w nizinnej części kraju, będzie na Lubelszczyźnie i Podlasiu. W Łomży, Suwałkach, Białymstoku oraz Białej Podlaskiej mieszkańcy zobaczą na wskaźnikach 26 stopni Celsjusza. Jedynym miejscem przynoszącym wyraźną rzeźwość będą południowe krańce Małopolski, gdzie w okolicach Nowego Targu odnotowane zostaną 22 stopnie Celsjusza.
Długoterminowa prognoza pogody © IMGW

Czwartek, 16 lipca: Skwar nie odpuszcza i wędruje na wschód

reklama

W czwartek rozkład wysokich temperatur nad Polską zacznie się stabilizować na wyjątkowo wysokim poziomie. Zwrotnikowe powietrze utrzyma swoją pozycję, nie dając ani chwili wytchnienia. Z tego powodu zachodnia ściana kraju ponownie zostanie objęta czerwoną strefą ostrzeżeń przed groźnymi upałami. W okolicach Kostrzyna nad Odrą, Słubic i Gorzowa Wielkopolskiego maksymalne wskazania termometrów znowu dobiją do 31 stopni Celsjusza.

Upał da się we znaki na całym obszarze Wielkopolski i Dolnego Śląska – w Gnieźnie, Poznaniu, Wałbrzychu, Świdnicy oraz we Wrocławiu słupki rtęci dotrą do poziomu 30 stopni Celsjusza. Kluczowym elementem czwartkowej aury będzie stopniowe przesuwanie się gorącego frontu w kierunku wschodnim. W rezultacie w Katowicach, Częstochowie, Sieradzu i Łodzi temperatura podniesie się do 28 stopni Celsjusza. Mieszkańcy Kujaw (na czele z Grudziądzem i Toruniem) oraz Mazowsza (w tym Płocka, Radomia i Warszawy) muszą przygotować się na 27 stopni Celsjusza. Najniższe wartości w kraju – 26 stopni Celsjusza – wystąpią na północno-wschodnich krańcach, czyli w rejonie Giżycka, Olecka, Sejn oraz Suwałk.

reklama

Piątek, 17 lipca: Finał fali gorąca z temperaturami do 32 stopni

Zwieńczeniem tej niezwykle intensywnej fali afrykańskiego powietrza będzie piątek. Zgromadzone dane meteorologiczne wskazują, że będzie to kolejny dzień z rzędu z wartościami przekraczającymi barierę 30 stopni Celsjusza. Najbardziej wymagająca sytuacja pogodowa wystąpi w województwach śląskim, opolskim oraz dolnośląskim. W Kędzierzynie-Koźlu, Opolu, Strzelinie, Oławie oraz w sąsiedztwie Wrocławia wartości na termometrach poszybują aż do 32 stopni Celsjusza. Niewiele mniej, bo 31 stopni Celsjusza, zaprognozowano dla Sosnowca, Gliwic, Rybnika i Katowic. Gorąca aura ogarnie też Małopolskę – w Tarnowie oraz Krakowie odczuwalne będzie 30 stopni Celsjusza.

Północne i zachodnie regiony również nie zaznają ulgi. W Zielonej Górze, Gorzowie Wielkopolskim i Szczecinie meteorolodzy przewidują 30 stopni Celsjusza. Identyczne wskazania wystąpią w centrum kraju – w Warszawie oraz Łodzi maksymalna temperatura wyniesie 30 stopni Celsjusza. Najchłodniejszym obszarem w piątek będą rejony górskie – na Podhalu, w okolicach Bukowiny Tatrzańskiej oraz Zakopanego, termometry wskażą 24 stopnie Celsjusza.

Druga strona pogody: Nadchodzą noce tropikalne

Wysokie temperatury w ciągu dnia (osiągające 31–32 stopnie Celsjusza) w takich regionach jak Wielkopolska, Ziemia Lubuska czy Dolny Śląsk niosą za sobą poważne konsekwencje nocne. Mieszkańcy muszą liczyć się z nadejściem tak zwanych nocy tropikalnych. Oznacza to, że w Szczecinie, Zielonej Górze, Poznaniu czy Wrocławiu słupki rtęci po zmroku mogą nie spaść poniżej granicy 20 stopni Celsjusza.

Taki stan rzeczy, połączony z brakiem nocnego wychłodzenia otoczenia – w szczególności wewnątrz gęstej i zwartej zabudowy miejskiej – będzie istotnie potęgować poczucie ogólnego zmęczenia. Uniemożliwi to także właściwą regenerację ludzkiego organizmu przed nadejściem kolejnego upalnego dnia. Na głębszy oddech, odpoczynek i zdecydowanie niższe wskazania termometrów w godzinach nocnych będą mogli liczyć wyłącznie obywatele zamieszkujący obszary podgórskie oraz krańce północno-wschodnie Polski.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo