Coraz więcej butelkomatów
Pierwsze tygodnie funkcjonowania systemu przyniosły sporo frustracji. Mieszkańcy często odbijali się od pełnych maszyn lub musieli odwiedzić kilka sklepów, zanim udało im się oddać butelki i puszki. Problem był szczególnie uciążliwy dla osób, które nie mają samochodu. Przenoszenie dużych worków przez całe miasto w poszukiwaniu czynnego punktu odbioru skutecznie zniechęcało do korzystania z systemu.
Obecnie sytuacja wyraźnie się poprawiła. Punkty odbioru pojawiają się nie tylko w dużych marketach, ale również w coraz większej liczbie sklepów osiedlowych. Choć w części z nich obowiązują limity (często do 10 opakowań podczas jednej wizyty) mieszkańcy mają dziś zdecydowanie większy wybór niż jeszcze kilka miesięcy temu.
Coraz częściej butelkomaty można spotkać także przy sklepach sieci Żabka
oraz przy marketach Dino. To rozwiązanie sprawia, że zwrot opakowań jest wygodniejszy i nie wymaga planowania specjalnej wyprawy do jednego, oddalonego punktu.
Na łatwiejszy dostęp do systemu mogą liczyć również mieszkańcy Żychlina. Butelki i puszki można oddawać m.in. przy sklepach Netto, Biedronka oraz Dino, dzięki czemu znalezienie najbliższego punktu nie stanowi już większego problemu.
Dużym udogodnieniem jest to, że automaty ustawione są przed supermarketami. W przeciwieństwie do wielu sklepów osiedlowych, które w niedziele pozostają zamknięte, z takich urządzeń można skorzystać niezależnie od godzin otwarcia sklepu. Dzięki temu zwrot opakowań staje się bardziej elastyczny i wygodny dla mieszkańców.
Choć system kaucyjny nadal się rozwija i nie wszędzie działa idealnie, pierwsze miesiące pokazały, że z każdą kolejną inwestycją korzystanie z niego staje się coraz prostsze.
Rosnąca liczba punktów odbioru sprawia, że oddanie butelek i puszek przestaje być uciążliwym obowiązkiem, a mieszkańcy powoli przyzwyczajają się do takiego stanu rzeczy.
Komentarze (0)