reklama

Kutno jednak nie wymiera? Jesteśmy demograficznym fenomenem w skali kraju

Opublikowano:
Autor:

Kutno jednak nie wymiera? Jesteśmy demograficznym fenomenem w skali kraju - Zdjęcie główne
Autor: archiwum

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaZ meldunków wynikało, że jest nas coraz mniej. Jednak mit o wyludniającym się Kutnie właśnie legł w gruzach. Dzięki zestawieniu danych z kilkunastu państwowych rejestrów wiemy już, że realna liczba mieszkańców zbliża się do 47 tysięcy. A jeśli wziąć pod uwagę osoby dojeżdżające nad Ochnię do pracy w ciągu dnia w Kutnie tętni życie ponad 50 tysięcy ludzi!
reklama

Oficjalne dane demograficzne dla Kutna wyglądają przygnębiająco – według nich w mieście na koniec 2025 roku mieszkały już zaledwie 39 973 osoby. To oznacza, że nasze miasto oficjalnie znalazło się poniżej symbolicznej granicy 40 tysięcy mieszkańców. Jednak najnowsze eksperymentalne oszacowanie Głównego Urzędu Statystycznego daje powody do optymizmu.

Jak przypomina facebookowy profil Stop Dyskryminacji Kutna, GUS opublikował wyniki eksperymentalnego badania mającego na celu oszacowanie faktycznej – a nie zameldowanej – liczby ludności w Polsce. Metoda ta, oparta na tzw. śladach życia, łączy dane z różnych rejestrów publicznych, m.in. PESEL, ZUS, Ministerstwa Finansów, KRUS, NFZ, ARiMR, Urzędu do spraw Cudzoziemców, Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

reklama

Według tej estymacji w Kutnie na koniec 2025 roku żyły 46 602 osoby (w tym 6 402 obcokrajowców), czyli o 16,6 proc. więcej niż wynosi oficjalna liczba ludności. To aż o 6 629 osób więcej względem oficjalnych danych. Co więcej, jak podkreśla Stop Dyskryminacji Kutna, to jeden z najwyższych wyników w województwie, a także bardzo wysoki na tle całej Polski.

Skala zjawiska może zaskakiwać. Okazuje się bowiem, że Kutno zajmuje ósme miejsce wśród miast powyżej 20 tysięcy mieszkańców w Polsce pod względem potencjalnego procentowego niedoszacowania populacji – zaraz po Wrocławiu. To stawia nasze miasto w gronie miejsc, gdzie rzeczywista liczba mieszkańców najbardziej odbiega od oficjalnych danych meldunkowych.

Podobnie sytuacja wygląda w sąsiedniej gminie Krzyżanów, która oficjalnie liczy 3 984 mieszkańców, a według oszacowania na podstawie śladów życia – już 4 748 osób, w tym 827 obcokrajowców.

reklama

Warto również zwrócić uwagę na dodatkowy czynnik, o którym wspomina Stop Dyskryminacji Kutna. Liczba osób codziennie dojeżdżających do Kutna według Narodowego Spisu Powszechnego z 2021 roku wyniosła 8 515, co po odjęciu wyjeżdżających oznaczało nadwyżkę około 5,6 tysiąca osób. Obecnie może być ona jeszcze większa.

– Może to oznaczać, że chociaż według zameldowań Kutno oficjalnie spadło poniżej progu 40 tys., w rzeczywistości żyje tutaj prawdopodobnie ponad 45 tys. ludzi, a dziennymi użytkownikami miasta jest ponad 50 tys. osób – podkreśla SDK.

1,5 mln osób więcej w skali kraju

GUS oszacował, że w Polsce mieszka aż 38,8 mln osób – o 1,5 mln więcej niż oficjalnie. Składa się na to 36,5 mln Polaków oraz 2,3 mln obcokrajowców. Więcej mieszkańców niż oficjalnie mają wszystkie województwa poza podkarpackim. Procentowo najwięcej zyskują lubuskie i dolnośląskie (ponad 7,5 proc.).

reklama

Więcej mieszkańców niż oficjalnie mają też wszystkie miasta ponad 100 tys. mieszkańców z wyjątkiem Zabrza. Wyróżniają się przede wszystkim: Wrocław z 787 tys. mieszkańców (17 proc. więcej niż oficjalnie), Częstochowa z 225 tys. mieszkańców (12 proc. więcej niż oficjalnie) oraz Szczecin (428 tys., 11,5 proc. więcej). Warszawa ma ponad 11 proc. więcej mieszkańców niż oficjalnie, przebijając barierę 2 mln mieszkańców (dokładnie 2,075 mln).

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo