Reklama

Reklama

Brak podjazdów w przejściu podziemnym na kutnowskim dworcu. PKP broni się brakiem przepisów

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wydarzenia Po kilku latach remontu tunel na stacji PKP w Kutnie wreszcie został oddany do użytku. Od momentu otwarcia przejścia wiele osób zwraca jednak uwagę na jeden poważny problem - brak podjazdów, z których mogliby skorzystać m.in. rowerzyści czy pasażerowie z ciężkimi bagażami. Tematem jakiś czas temu zajęła się posłanka Paulina Matysiak, która interweniowała w tej sprawie u PKP PLK. Jaka jest odpowiedź spółki?

Reklama

Remont przejścia podziemnego na dworcu PKP w Kutnie rozpoczął się w 2018 roku. Przez ten czas pasażerowie byli zmuszeni korzystać z drewnianych kładek położonych między peronami. Odcięte zostało też przejście między ulicami 3-go Maja i Siemiradzkiego. Po listopadowym oddaniu tunelu do użytku, te kwestie przestały być problemem. Pojawiły się jednak kolejne przeszkody. 

Sporo emocji wywołał brak podjazdów na schodach prowadzących do tunelu i na perony, co może być utrudnieniem dla rowerzystów, osób z wózkami dziecięcymi czy ciężkimi bagażami. Pismo do PKP PLK napisała w tej sprawie posłanka Paulina Matysiak.

- Co prawda przy przejściu funkcjonują windy, ale z jednej strony ich użycie wydłuża czasowo przebycie tej drogi, a z drugiej każdorazowa awaria będzie stanowić barierę nie do ominięcia. Dlatego napisałam do Prezesa PKP PLK. Chce się dowiedzieć, dlaczego w przejściu przy schodach nie powstały podjazdy, a także pytam, czy takie podjazdy — czego oczekują sami pasażerowie — pojawią się w przyszłości, aby ułatwić i przyspieszyć poruszanie się osobom z rowerami czy wózkami dziecięcymi. Takie podjazdy przydają się także podróżnym z ciężkim bagażem na kółkach - mówi posłanka.

W odpowiedzi na wątpliwości posłanki zarządca infrastruktury broni się faktem, że żadne przepisy nie obligują do powstania takiego podjazdu.

- Spółka pisze także, że montaż podjazdów dla rowerów i wózków dziecięcych nie jest rekomendowanym rozwiązaniem w tym przypadku ze względu na kąt nachylenia schodów i zawężenie biegu schodów, co ma rzekomo utrudnić dostęp do poręczy. Nie podaje przy tym możliwych alternatyw, które pomogłyby pasażerom - informuje biuro poselskie Pauliny Matysiak.

Obecnie osoby z rowerami muszą albo brać rower pod pachę, albo skorzystać z windy, co nie zawsze jest szybkim i komfortowym rozwiązaniem.

- Wiele przejść podziemnych posiada podobne rozwiązania, dlaczego więc w Kutnie ma być inaczej? Po naprawdę długim okresie oczekiwania pasażerowie zasługują na o wiele wyższe standardy! - dodaje posłanka.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy