Reklama

Gehenna pani Aliny trwa. Znów musi żyć bez prądu

Opublikowano:
Autor:

Gehenna pani Aliny trwa. Znów musi żyć bez prądu - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wydarzenia O tragedii, jaką co dnia przeżywa pani Alina Wojciechowska spod Krzyżanowa, pisaliśmy pod koniec ubiegłego roku. Wtedy sprawą zajęła się również Elżbieta Jaworowicz i poruszyła ją w programie "Sprawa dla reportera". Wydawało się, że program pomoże zażegnać konflikt pomiędzy kobietą a właścicielem jej domu. Tak się jednak nie stało...

Problemy, jak często w takich sytuacjach, zaczęły się od długów. Gospodarstwo we wsi Wyręby Siemienickie warte ok. milion złotych należało do syna pani Aliny, Dariusza Wojciechowskiego. Zostało przejęte przez komornika. Ten wszystko zlicytował, jednak zdaniem pani Aliny, komornik ma być bliską rodziną mężczyzny, który kupił gospodarstwo. Licytacja gospodarstwa nie zaspokoiła wszystkich wierzycieli i rodzina nadal ma im do spłaty kilkaset tysięcy złotych. Zdaniem kobiety, wszystko zostało sprzedane „za grosze”. Obecny właściciel nieruchomości jednak zdecydowanie zaprzecza.

To jednak nie wszystko. Pani Alina ma zagwarantowaną służebność w domu, co oznacza, że powinna móc bez przeszkód w nim mieszkać. W akcie notarialnym znajduje się również zapis, że właściciel nieruchomości ma obowiązek zapewnić kobiecie ogrzewanie i elektryczność. Kobieta twierdzi jednak, że rzeczywistość ma być zgoła inna, a nowy właściciel ma robić wszystko, by pozbyć się jej z nieruchomości.

- Wczoraj po raz kolejny odciął mi prąd i żąda ode mnie, żebym za niego zapłaciła ogromne sumy. Wezwałam policję, ale nic w tej sprawie nie mogli zrobić - informuje kobieta.

Sprawa jednak poszła o krok dalej i pani Alina złożyła do sądu wniosek z powództwa cywilnego o nękanie, a także o niewywiązywanie się obecnego właściciela ze służebności.

Cały materiał "Sprawy dla reportera" dotyczący pani Aliny można znaleźć TUTAJ (od 14,45 min).

O zdanie na ten temat postanowiliśmy zapytać również Michała G. Ten jednak odmówił jakiegokolwiek komentarza w tej sprawie, twierdząc, że... przeszkadzamy mu w południowej drzemce.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE