Reklama

Reklama

Kutnowscy harcerze wyruszyli na wschodnią granicę. Teraz dzielą się swoimi przeżyciami [ZDJĘCIA]

Opublikowano: wt, 29 mar 2022 16:45
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Harcerze i Instruktorzy z Hufca ZHP Kutno nieustannie angażują się w rozmaite formy służby na rzecz przyjaciół z Ukrainy. W ubiegłych tygodniach uczestniczyli m.in. w działaniach na granicy polsko-ukraińskiej, a także prowadzili zbiórki artykułów dla potrzebujących uchodźców.

Reklama

Sześcioro instruktorów z Hufca ZHP Kutno: phm. Angelika Szałwińska, pwd. Marcin Hofmański, pwd. Wojciech Malesa, phm. Anna Kamela-Pawluczyk, dh. Martyna Michalska oraz phm. Julia Czekalska, uczestniczyło w działaniach pomocowych w ramach Zastępu Granica. Odbywali oni służbę w przygranicznej Medyce. 

- Na ostatnią zmianę, zabraliśmy ze sobą specjalnie przygotowane zestawy dla dzieci, by umilić im czas podróży.  W skład zestawu wchodziły kredki, słodycze oraz książeczka terapeutyczna z malowanką. Udało nam się skompletować 250 zestawów – relacjonują. 

Jak mówią, służba w Medyce nie była łatwa, ale z pewnością była potrzebna. Po powrocie do domu, w kutnowskich instruktorach powstało wiele przemyśleń, a historie poznane na granicy, zostaną w sercach już na zawsze. 

- W poniedziałkowy poranek po powrocie, nie spotkałam wolontariusza z Białorusi, który uczy się polskiego i jest przeciwny rządom Łukaszenki. Nie było Jima z Australii, który robił posiłki dla uchodźców i wolontariuszy i którego grupa piekła pizzę na granicy, by ludzie mogli mieć choć kawałek normalnego świata.

Nie było też nauczycielki historii z Ukrainy - Oli, która przekraczała granice kilkukrotnie na mojej służbie, by załatwiać sprawy w Polsce. Nie spotkałam dziś też starszej Pani ze Lwowa, która przyjechała do Polski po octanisept do odkażania ran, bo u nich jest niedostępny, a ona zajmuje się rannymi z Irpienia, którzy przebywają w prowizorycznym szpitalu, zrobionym po przedwojennym domu dziecka. (Pani zdradziła, że przed opatrywaniem rannych prasuje każdą gazę żelazkiem, żeby była sterylna).

Nie było pana pytającego o śpiwór, czy może nie posiadamy, bo wraca walczyć na Ukrainę.

Nie będzie pana z małą Aloną czekających na swoją pozostałą rodzinę, która ewakuuje się z Ukrainy, ani Pani z okolic Kijowa, która poczęstowała mnie ukraińskimi ciasteczkami jako wdzięczność za produkty, które dostała.

Nie spotkałam dziś chłopaka, który z kieszeni wyjął fragment metalu, który zniszczył mu dom - relacjonuje jedna z uczestniczek służby. 

Hufiec serdecznie dziękuje Miastu Kutno za wydruk książeczek, firmie Hurt-Pap za podarowanie kredek, I Liceum Ogólnokształcącemu im. Gen. J.H. Dąbrowskiego w Kutnie, Wydziałowi Nauk Politycznych i Dziennikarstwa oraz Telewizji Studenckiej FLESZ z Poznania za wsparcie i współorganizowanie zbiórki kredek i słodyczy. Serdecznie podziękowania składa także dla każdego prywatnego darczyńcy. 

- To nie koniec naszej służby. Z pewnością będziemy się włączać w kolejne akcje i jak mówi treść przyrzeczenia harcerskiego "Nieść chętną pomoc bliźnim" – mówią. 

Źródło: Hufiec ZHP Kutno/Julia Czekalska

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)