Reklama

Reklama

Post w Wigilię – tradycja czy prawo kanoniczne?

Opublikowano: ndz, 24 gru 2017 15:12
Autor:

Post w Wigilię – tradycja czy prawo kanoniczne? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Polacy nie wyobrażają sobie, że można jeść mięso w czasie Wieczerzy Wigilijnej. Wbrew pozorom nie wynika to wcale z prawa kanonicznego czy któregokolwiek z przykazań.

Reklama

Kilkanaście lat temu wiele komentarzy wywołał List Pasterski Episkopatu Polski dotyczący zachowywania postu podczas Wieczerzy Wigilijnej.

– Zachęcamy zgodnie z postanowieniem II Polskiego Synodu Plenarnego, do zachowania wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych w wigilię Bożego Narodzenia, ze względu na wyjątkowy charakter tego dnia w Polsce – czytamy w liście, w którym wcześniej znalazło się również przypomnienie dotyczące przepisu prawa kanonicznego odnoszącego się do postu. – W Kościele powszechnym dniami i okresami pokutnymi są poszczególne piątki całego roku i czas wielkiego postu.

Prawo kanoniczne obowiązujące w całym chrześcijańskim świecie, nie ujmuje więc wigilii jako dnia pokut. Nie oznacza to jednak, że mamy w związku z tym kwestionować nasze tradycje związane z tym dniem. Kanoniczne przepisy muszą być dostosowane do różnorodności Kościoła Katolickiego na całym świecie. Pozwala jednak lokalnym władzom kościelnym ustanawiać własne przepisy szczegółowe, uwzględniające odrębność kulturową i lokalne tradycje. Polscy biskupi w swoim Liście Pasterskim nie napisali wprawdzie, że tym ustanawiają dla Polski post wigilijny. Ale zachęcili do wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych.

Czy w takim razie powinniśmy przestrzegać postu w wigilię, skoro nikt nam nie mówi o grzechu z nim związanym? Czym w ogóle jest post wigilijny? Tłumaczy salwatorianin ks.. Rafał Masarczyk:

- Cała sprawa ma co najmniej dwa wymiary. Jeden psychologiczny. Chodzi o to, że gdy objemy się różnymi smakołykami w ciągu dnia, to do wieczerzy wigilijnej zasiądziemy już najedzeni. Nie będzie chciało się nam po prostu jeść. Wstrzemięźliwość od mięsa i wędliny ma nas przygotować psychicznie do tego, byśmy mogli z wielką ochotą i namaszczeniem siąść do wigilijnego stołu. Ma to także wymiar duchowy. Przez pilnowanie siebie samego, by nie zjeść nieodpowiednich potraw, przygotowujemy się wewnętrznie do przeżycia tajemnicy narodzenia Boga – człowieka. Do odpowiedniego przeżycia religijnego wymiaru tego święta. Gdy będziemy postępowali jak w dni powszednie, nie za bardzo przygotujemy się do wieczerzy wigilijnej i do pasterki. Przecież mamy przeżyć tajemnicę narodzenia Jezusa Chrystusa. Tajemnica ta ukazuje nam wielką miłość Boga do człowieka. Należałoby więc coś dać od siebie, za tak wielką miłość Boga do nas. Chociaż to, że nie będziemy jedli mięsa i wędliny nie ze strachu przed grzechem, lecz ze względu na miłość Boga do nas. Jako mały prezent dla Niego. Można wprawdzie podejść do sprawy jak oddział tatarski w „Potopie” Henryka Sienkiewicza. Gdy Kmicic dostał Tatarów pod swoją komendę, żołnierze nie chcieli uznać jego dowództwa. Uznali w nim wodza, gdy powiesił kilku dla przykładu za jakieś drobne przewinienia. Stwierdzili wówczas, że mogą słuchać jego rozkazów. Bóg nie chce być dla nas wodzem tatarskiego oddziału. On chce byśmy sami coś chcieli dla niego zrobić. Z dobrej woli z miłości, nie ze strachu. Wiele jest powieści, które opisują miłość. Najczęściej zakochani w sobie ludzie muszą pokonać wiele przeciwności życiowych by w końcu swoją miłość zrealizować. Czy oni kochają się ze strachu? Gdyby któryś z tych bohaterów wyznał, że kocha drugą osobę, bo czegoś się boi, mielibyśmy dużo wątpliwości co do prawdziwości jego uczuć. Myślę, że ważne jest, by z okazji świąt zrobić coś dla Boga nie ze strachu przed nim, ale z miłości dla niego. A w efekcie końcowym zrobić także coś dla siebie.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (16)
  • 4 lata temu | ocena +1 / -1

    prezes

    Tradycyjnie kiedy wigilia przypada w niedziele jest dylemat czy można się nawpier... golonki tego dnia. Koszmar. Niby ludzie bardziej wykształceni a głupsi z roku na rok. Natomiast czytając niektóre wypowiedzi o świeckości kraju i takie tam bzdety to opowiem wam co zrobiłem u mnie we firmie słysząc podobne gadki. Zapytałem się kto nie jest katolikiem, wyjaśniając że Święta Bożego Narodzenia dotyczą tylko katolików i tylko oni maja prawo świętować, a skoro Ukraińcy przychodzą do pracy to niekatolicy tez mogą w te dni pracować. Okazało się że 100% pracowników jest praktykującymi katolikami. Pierwsi zgłosili sie ci tzw ateiści w tym Jacek P. po ojcu komuchu. Tym sposobem tylko Ukraińcy przyszli do pracy. Oni będą świętować po Nowym Roku zgodnie z ich zwyczajem, żeby mi ktoś nie zarzucił nietolerancji.

    • 4 lata temu | ocena +2 / -2

      The red

      Proponuję jeszcze zwiększyć w szkołach ilość lekcji religii . Lub wprowadzić religię na maturę. A naukę takich rzeczy jak choć by podstawy prawa , ekonomii lub filozofii są szaremu obywatelowi nie potrzebne. Wówczas ksiądz z ambony będzie mógł wciskać jeszcze większy kot niż obecnie. A o pier .... lon .ym Pizie nawet nie wspomnę.

    • 4 lata temu | ocena +2 / -2

      The red

      Kodeks pracy przewiduje odpowiednio wyższe wynagrodzenie za pracę w ustawowo dni wolne od pracy . Więc zapłać jak trzeba to i chętni do pracy w tak zwane święta się znajdą. Druga strona medalu jest taka że przy stawce 10 zł netto na godzinę to przy ustawowych " setkach " daje to około 20 zł netto to ja tak po prostacku wolę wpierd.....lic golonkę wypić do niej butelkę wódki i po oglądać TV. Niż mam za takie grosze dorabiać jakiegoś cwanego CH..j...a !

      • 4 lata temu | ocena +0 / -0

        prezes

        Dziecko!! Kodeks Pracy jest dla takich cienkich bolków jak ty żeby im się wydawało że maja jakieś prawa. Ja mogę zapłacić i po 500% procent jak będzie mi się to opłaciło, bo i tak to sobie wcześniej czy później odbije z nawiazką.

  • 4 lata temu | ocena +3 / -3

    Muhamad

    Buractwo opierd. kebsa przed wigilią,potem ochla się gorzały u mnie w domu tradycyjnie postne potrawy,białe wino do ryby

    • 4 lata temu | ocena +2 / -2

      Ania

      Białe wino do ryby to było modne 15 lat temu , obecnie ten podział już nie obowiązuje

  • 4 lata temu | ocena +7 / -7

    kaui

    Jakie kto nabył przyzwyczajenia z domu to niech takie stara się zachować dla siebie. Każdy ma prawo wyboru i wara by to krytykować. Szanujmy się naszych przodków nauki, a postępujmy wg własnych potrzeb. Miłego kolędowania.

    • 4 lata temu | ocena +9 / -9

      ..

      Większość tradycji to irracjonalne głupoty.

    • 4 lata temu | ocena +0 / -0

      Wąsaty Janusz

      Najlepsze są nauki naszych przodków , zwłaszcza tych z Alzhaimerem :)

  • 4 lata temu | ocena +11 / -11

    Olek

    Neokatolickie skur....... y myślą że jak kilka razy do roku nie zeżrą mięsa ani nie napiją się wódki to , to będzie czynić ich lepszymi - żałosne podejście ! A tak w ogóle to na codzień mogą tym swoim jadem zatruwać życie swoim sąsiadom !

    • 4 lata temu | ocena +2 / -2

      Lolek

      Na chwilę obecną to Ty "zatruwasz życie jadem" obecnym tu forumowiczom.

  • 4 lata temu | ocena +5 / -5

    Olek

    Ja dziś na śniadanko zjadłem kanapeczki z pyszną świąteczną pieczoną karkówką i boczusiem a do tego była musztard francuska I co bóg się na mnie z tego powodu obrazi ???? I co przestanie się do mnie odzywać , tak a wcześniej to niby notmalnie ze mną gadał ???

  • 4 lata temu | ocena +5 / -5

    kuku

    A kogo obchodzi co ciebie obchodzi?

  • 4 lata temu | ocena +14 / -14

    ...

    Żyję w świeckim (przynajmniej wg konstytucji) kraju, co mnie obchodzi prawo kanoniczne?