reklama

"Człowiek jest wart tyle, ile uczyni dla drugiego". Jak wygląda codzienność w Hospicjum?

Opublikowano:
Autor: Julia Rojewska

"Człowiek jest wart tyle, ile uczyni dla drugiego". Jak wygląda codzienność w Hospicjum? - Zdjęcie główne
Autor: Hospicjum Kutnowskie | Opis: Jak wygląda codzienność w Hospicjum?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaHospicjum większości z nas kojarzy się z ciszą, smutkiem i pożegnaniem. Tymczasem za drzwiami Kutnowskiego Hospicjum każdego dnia toczy się zwyczajne życie – są rozmowy, śmiech, wspólne wyjścia do ogrodu, zajęcia terapeutyczne, odwiedziny najbliższych.
reklama

Pani Agnieszka Płocha z hospicjum związana jest od 25 lat. Zaczynała jako wolontariuszka, dziś pracuje jako terapeutka zajęciowa i tanatopraktyk. Jej historia pokazuje, że pomaganie potrafi stać się sposobem na życie.

Od wolontariuszki do terapeutki zajęciowej

Ćwierć wieku temu przekroczyła próg hospicjum jako wolontariuszka. Nie przypuszczała wtedy, że zostanie tu na całe dorosłe życie. Dziś nie tylko prowadzi terapię zajęciową z pacjentami, ale również zajmuje się przygotowaniem zmarłych do ostatniego pożegnania.

Towarzyszenie rodzinom przeżywającym śmierć bliskich sprawiło, że zainteresowała się tanatopraktyką oraz tanatokosmetologią.

reklama

Tanatokosmetologia to szereg działań mający na celu przywrócenie naturalnego i estetycznego wyglądu zmarłego, tak aby rodzina mogła godnie pożegnać się z bliskim.

– Wielokrotnie widziałam trudne emocje, które przeżywa rodzina, ciało nie zawsze wygląda estetycznie. Pomyślałam, że godny wygląd jest bardzo ważny.  Stąd zainteresowanie taką profesją – opowiada nam.

Profesjonalne przygotowanie tanatokosmetyczne sprawiło, że w sali Post Mortem Hospicjum Kutnowskiego rodziny mają możliwość pożegnania swoich bliskich.
Jeśli chodzi o terapię zajęciową, Pani Agnieszka prowadzi grupę „Robótki na smutki” –  wsparcie w chorobie mającą na celu zagwarantowanie chwil relaksu i wytchnienia pacjentom.

reklama

Hospicjum zmienia perspektywę

Po 25 latach pracy mówi wprost: „hospicjum przede wszystkim uczy wdzięczności za codzienność i pokazuje jak wielką wartością jest życie”.

Nie ukrywa jednak, że z biegiem lat zmieniło się również jej spojrzenie na tę pracę. Kiedyś wydawało jej się, że każdy powinien zostać wolontariuszem w hospicjum. Dziś wie, że nie wszyscy są gotowi na codzienne spotkanie z cierpieniem.

– Trzeba mieć odwagę zmierzenia się z cudzym cierpieniem, oraz posiadać dużą dawkę empatii.  Chwile, które zostają w nas na długo wiążą się z poczuciem bezsilności wobec choroby. Takich doświadczeń nie da się całkowicie zostawić za drzwiami hospicjum – opowiada nam.

reklama

Każdy z pracowników ma własny sposób na odzyskanie spokoju. W przypadku Pani Agnieszki są to robótki na drutach, joga, balet oraz pomoc i wsparcie bezdomnym zwierzętom.

– Nie ma jednej recepty. Każdy musi odnaleźć sposób na poradzenie sobie ze stresem – mówi.

Zwierzęta mile widziane

To właśnie miłość do zwierząt sprawiła, że Pani Agnieszka jest gorącym orędownikiem dogoterapii. Pisaliśmy o tym na KCI W TYM MIEJSCU. Dziś trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie placówki bez Dogoterapeutów. Obecność zwierząt pomaga przełamać samotność, poprawia nastrój i daje poczucie normalności.

reklama

– Jesteśmy jedyną placówką w Kutnie z dostępem do dogoterapii. Zwierzęta naszych podopiecznych są u nas mile widziane – stwierdza.

Jeszcze bardziej wyjątkowe jest jednak to, że Hospicjum Kutnowskie umożliwia odwiedziny także zwierzętom należącym do samych pacjentów. Takie działania dobrze pokazują filozofię Kutnowskiego Hospicjum. Tu nie chodzi wyłącznie o leczenie objawowe. Chodzi o to, by stworzyć miejsce jak najbardziej przyjazne dla pacjentów.

Nie tylko medycyna

Hospicjum Kutnowskie prowadzi opiekę domową, stacjonarną oraz Poradnię Medycyny Paliatywnej. Jak podkreśla Pani Agnieszka - niezwykle ważną rolę odgrywają w Hospicjum wolontariusze, którzy spędzają z chorymi czas, rozmawiają, wychodzą na spacery. Po prostu są obok.

– Wolontariusz  swoim charakterem musi sprzedać siebie. Być otwartym na drugiego człowieka, punktualnym, zdarza się, że pacjenci mają tylko nas i bardzo na nas czekają – podkreśla. 

To właśnie dlatego nie każdy odnajduje się w tej roli. Wielu ludzi rezygnuje z wolontariatu po zmierzeniu się ze śmiercią pacjenta. Inni zostają na lata.

Jednocześnie Pani Agnieszka zwraca uwagę, że hospicjum nie zawsze oznacza ostatnie dni życia. Zdarza się, że pacjenci wracają do domu i przez kolejne lata funkcjonują pod opieką hospicjum domowego. Samo hospicjum jako budynek istnieje od siedmiu lat.

– Staramy się, by Hospicjum nie było tylko instytucją, ale przede wszystkim domem. To nasz cel – zaznacza. 

Najpierw człowiek

Jednym z najbardziej poruszających aspektów pracy Pani Agnieszki są rozmowy prowadzone z pacjentami tuż przed śmiercią. Chorzy często powierzają swoje ostatnie życzenia, proszą o przekazanie listów rodzinie czy opowiadają, jak chcieliby wyglądać podczas ostatniego pożegnania. To doświadczenie nauczyło jednego:

– Najpierw trzeba być człowiekiem, a później medykiem. 

Praca w hospicjum zmienia sposób patrzenia na życie. Codzienne rozmowy z pacjentami uświadamiają, jak często odkładamy ważne słowa i decyzje na później, zakładając, że zawsze będzie na nie czas.

Pani Agnieszka przyznaje, że od lat towarzyszy jej myśl zaczerpnięta z jednej z książek: „Nigdy nie wiemy, kiedy rozpoczyna się pierwszy dzień ostatniego roku naszego życia”.

– Pacjenci najczęściej żałują tych słów, których nie wypowiedzieli- bo się bali, bo się wstydzili, bo nie wypadało, bo czegoś nie zrobili – dodaje. 

Każdy może pomóc

Pani Agnieszka nie ma wątpliwości, że pomaganie zmienia przede wszystkim tych, którzy pomagają. Hospicjum to nie tylko miejsce odchodzenia. To przede wszystkim miejsce, w którym każdego dnia spotykają się empatia, godność i zwykła ludzka życzliwość.

– „Człowiek jest wart tyle, ile uczyni dla drugiego”, usłyszałam to od Pani Prezes, gdy zaczynałam swoją pracę z wolontariatem i Hospicjum – wspomina. 

Wolontariat w Hospicjum Kutnowskim to wyjątkowa forma pomocy osobom ciężko chorym oraz ich rodzinom. Dzięki zaangażowaniu wolontariuszy panuje atmosfera życzliwości, wsparcia i godności dla pacjentów.

Do współpracy hospicjum zaprasza osoby pełnoletnie, odpowiedzialne i otwarte na potrzeby drugiego człowieka. Nie jest wymagane wykształcenie medyczne – najważniejsze są: empatia, chęć niesienia pomocy oraz gotowość do poświęcenia swojego czasu.

Wolontariusze Hospicjum Kutnowskiego wspierają na wiele sposobów, między innymi poprzez:

  • towarzyszenie pacjentom i rozmowę z nimi,
  • pomoc w organizacji wydarzeń i akcji charytatywnych,
  • wsparcie administracyjne i promocyjne,
  • udział w zbiórkach i kampaniach społecznych,
  • pomoc rodzinom pacjentów w codziennych sprawach.

 

– Razem możemy sprawić, że osoby znajdujące się pod opieką hospicjum będą czuły się bezpieczne, ważne i otoczone życzliwością – puentuje pani Agnieszka.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo