Reklama

Reklama

ECO Kutno vs. kryzys paliwowy: węgiel sprowadzają nawet z Kolumbii. Mieszkańców czekają podwyżki?

Opublikowano:
Autor:

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wydarzenia Aż 240% - tyle wynosi wzrost cen węgla w stosunku do roku 2020. Gdzieniegdzie za tonę trzeba zapłacić już nawet 3 tys. zł, a to prawie trzykrotnie więcej niż do tej pory. To efekt embarga na rosyjski surowiec, które wymusza sprowadzanie węgla z innych krajów. Rząd obiecuje rekompensaty, lecz nie wszystkim dane będzie z nich skorzystać. Obecna sytuacja na rynku paliwowym to ogromne wyzwanie m.in. dla ECO Kutno i mieszkańców, których lokalne ogrzewane są przez spółkę. W jaki sposób przedsiębiorstwo radzi sobie w dobie kryzysu paliwowego? Jak to wpłynie na wysokość taryf dla mieszkańców?

Reklama

Rząd pomoże, ale nie wszystkim

 

Polski rząd przewiduje maksymalnie 3 mln zł rekompensaty do zakupu węgla dla podmiotów importujących węgiel. Początkowo mówiono o zwrocie pieniędzy w wysokości 750 zł za tonę, sejmowa komisja ds. Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych przyjęła jednak poprawkę. Ostatecznie firmy sprzedające węgiel po zaniżonej cenie mają otrzymać rekompensatę w kwocie 1073,13 zł/tonę. Zgodnie z projektem dopłat dla sprzedawców, tona węgla ma kosztować znowu ok. 1 tys. zł. Importer przystępując do programu deklaruje, że nie sprzeda węgla dla odbiorcy końcowego po cenie wyższej niż cena GUS z roku ostatniego, czyli 996 zł.

Projekt zakłada, że pojedyncze gospodarstwo domowe będzie mogło odebrać maksymalnie trzy tony węgla. To samo dotyczy spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych, lecz nie obejmie tych osób, które korzystają z ciepła z sieci. Kolosalny wzrost cen węgla najmocniej odczują więc ciepłownie i korzystający z jej usług mieszkańcy. Z takim właśnie problemem mierzyć musi się także ECO Kutno. 

 

Węgiel z importu i opłaty emisyjne - miliony idą z dymem

 

Aktualnie obowiązujące umowy dla grupy kapitałowej ECO przewidują dostawy węgla z Polskiej Grupy Górniczej na poziomie 95%. Dostawy nie są jednak realizowane zgodnie z ustalonym harmonogramem, przez co niezbędne staje się uzupełnienie stanu magazynowego o węgiel importowany. Jak informuje nas spółka, w bieżącym roku miały już miejsce dostawy z Kolumbii, najprawdopodobniej będą także realizowane z Kazachstanu.

Płynność dostaw zagrożono jest z powodu nieprzewidywalnej sytuacji na rynku paliwowym. Problemy z dostawami węgla ECO Kutno rozwiązywała już także w sezonie 2020/2021, czego mieszkańcy Kutna nie odczuli. Wówczas w ramach umowy z PGG zrealizowano tylko 50% dostaw, druga połowa pochodziła z importu.

Taka zmiana kierunków zaopatrzenia i sposobu jego transportu (z kolejowego na morski) generuje m.in. gigantyczne wyzwanie logistyczne, a ceny węgla importowanego są już 5-krotnie wyższe niż na początku roku. Wysokie ceny z importu przełożą się na bardzo duży wzrost kosztów produkcji ciepła i ceny jego sprzedaży – ich skala może sięgnąć nawet ok. 60 – 80 procent, na co wskazuje Izba Gospodarcza Ciepłownictwo Polskie.

- Spółka od wielu lat działa w oparciu o przyjętą politykę w zakresie ograniczania strat przesyłu oraz rekonfiguracji systemu ciepłowniczego, które mają na celu zmniejszenie zużycia węgla. Ponadto, część ciepła systemowego wytwarzanego w Kutnie produkowana jest w źródle kogeneracyjnym (produkcja ciepła i prądu) zasilanym gazem. Zgodnie z wymogami prawnymi, w spółce obowiązuje procedura „Plan ograniczeń dostaw ciepła”, zgodnie z którą w przypadku wystąpienia wyjątkowo trudnych warunków, mogą zostać obniżone parametry zasilania - informuje przedsiębiorstwo.  

Kolejną kwestię stanowią stale rosnące ceny uprawnień do emisji CO2, które spółka jest zobowiązana kupować – jak wszystkie przedsiębiorstwa w krajach UE. Trend wzrostowy znacznie przyspieszył w minionym roku, co można zaobserwować porównując obecny kurs zakupu uprawnień względem ceny zakupu w roku 2020 – aktualna cena jest o ok. 200% wyższa. Dla spółki, aktualny poziom cen uprawnień przekłada się na wzrost kosztów ich zakupu z dotychczasowych 8 mln złotych do prognozowanego w 2022 r. poziomu 11 mln złotych, tj. o ok. 38%.

 

Za węgiel jak za złoto. Podwyżki są nieuchronne

 

Wszystko to sprawia, że z perspektywy spółki, koszty na kolejny sezon grzewczy są ponad dwukrotnie wyższe od wydatków ponoszonych w poprzednich latach. Przedsiębiorstwo zapewnia, że podejmuje działania optymalizujące koszty produkcji i dystrybucji ciepła, które mają na celu minimalizowanie wzrostów opłat dla odbiorców. Niemniej ceny dostarczanej przez ECO energii cieplnej muszą zostać urealnione. Wszelkie działania są ściśle regulowane przez prawo, kontrolowane przez instytucje państwowe i ograniczone do minimalnego poziomu zapewniającego funkcjonowanie firmy. W związku z powyższym, spółka złożyła wniosek taryfowy do Urzędu Regulacji Energetyki o zatwierdzenie zmian w taryfie dla ciepła.

- W obecnej sytuacji, ceny ciepła systemowego muszą zostać dostosowane do poziomu aktualnych kosztów. Urealnienie przez przedsiębiorstwa ciepłownicze cen ciepła, oparte na wyliczeniach i zależne m.in. od cen surowców, jest bowiem nieuchronne w odniesieniu do kosztów wytworzenia ciepła, nie przynosząc Spółce żadnych dodatkowych korzyści.Jeżeli sytuacja cenotwórcza nie ulegnie zmianie, nie wyklucza się kolejnych zmian taryfy dla ciepła. 

Żródło: własne/ECO Kutno

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy