reklama

Ranny drapieżnik trafił do ośrodka pod Żychlinem. Jego stan jest ciężki

Opublikowano:
Autor:

Ranny drapieżnik trafił do ośrodka pod Żychlinem. Jego stan jest ciężki - Zdjęcie główne
Autor: Pomagam Bocianom, canva | Opis: Uratowano drapieżnika.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaDo Ośrodka Rehabilitacji pod Żychlinem trafił kolejny ptak drapieżny. Tym razem to myszołów zwyczajny, znaleziony w stanie krytycznym na terenie województwa kujawsko-pomorskiego.
reklama

Grozi mu utrata wzroku

Do Stowarzyszenia „Pomagam Bocianom” trafił kolejny drapieżny ptak. Mowa o myszołowie zwyczajnym (Buteo buteo). To jeden z najliczniejszych ptaków drapieżnych w Polsce. Gatunek ten występuje na terenie całego kraju – od nizin po obszary podgórskie. Najczęściej można go zaobserwować na obrzeżach lasów, w pobliżu pól i łąk.

Charakterystycznie przesiaduje na słupach lub drzewach, a także krąży wysoko nad otwartą przestrzenią, wypatrując zdobyczy.

Myszołowy żywią się głównie drobnymi gryzoniami, ale w ich diecie znajdują się także ptaki, gady czy padlina. Pełnią niezwykle ważną rolę w ekosystemie, regulując populację małych ssaków.

reklama

Stan krytyczny po przyjęciu

Ptak został znaleziony w stanie skrajnego wyczerpania, z poważnym urazem prawej gałki ocznej. Do ośrodka trafił z okolic Chodcza w województwie kujawsko-pomorskim.
Po przyjęciu przeprowadzono pełną diagnostykę, w tym badanie RTG. Nie stwierdzono złamań, jednak rozpoznano:

  • uraz prawego oka,
  • stłuczenia,
  • ogólne wycieńczenie organizmu,
  • duszności,
  • stan krytyczny.
reklama

Natychmiast wdrożono leczenie – podano leki, kroplówki i objęto ptaka ścisłą obserwacją.

- Niestety, stan oka na ten moment dyskwalifikuje Myszołowa z życia na wolności. Wzrok jest dla tych ptaków absolutnie kluczowy – to najważniejsze narzędzie łowieckie. Myszołowy posiadają niezwykle ostry wzrok, pozwalający im dostrzec najmniejszy ruch z dużej wysokości. To właśnie dzięki perfekcyjnej percepcji wzrokowej potrafią precyzyjnie namierzyć zdobycz i skutecznie ją upolować. Bez pełnej sprawności obu oczu ptak nie ma szans na samodzielne przetrwanie w naturze. - infromuje Artur Paul ze Stowarzyszenia Pomagam Bocianom.

Jeśli uszkodzone oko nie odzyska funkcji widzenia, ptak pozostanie dożywotnio pod opieką ośrodka jako stały rezydent.

reklama

Szczególne podziękowania kierowane są do małżeństwa, które znalazło rannego myszołowa, udzieliło mu pierwszej pomocy i własnym transportem dostarczyło do lecznicy.

To dzięki ich reakcji ptak otrzymał szansę na dalszą walkę o życie.

Potrzebne wsparcie

Grono podopiecznych stale się powiększa, dlatego ośrodek przypomina o prowadzonych zbiórkach.  

- Grono naszych rezydentów stale się powiększa. Dlatego ponownie prosimy Was o wsparcie finansowe – środki są nam niezbędne do budowy odpowiednich wolier zarówno dla ptaków w trakcie rehabilitacji, jak i dla stałych podopiecznych, które nie mogą już wrócić na wolność. - dodaje ośrodek.

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo