Poprzebijane opony
W Kutnie co jakiś czas dochodzi do aktów wandalizmu, które dają się we znaki mieszkańcom różnych części miasta. Uszkodzone kosze w parkach, zniszczona infrastruktura czy przypadki niszczenia prywatnego mienia to problemy, które wracają regularnie.
Do takich sytuacji doszło m.in. w minionym roku w parku nad Ochnią, gdzie mieszkańcy zgłaszali powywracane kosze na śmieci. Także i w tym roku odnotowano kolejne zniszczenia. Niedawno informowaliśmy o uszkodzonych tabliczkach Braille’a w Kutnowskim Domu Kultury.
Z kolei pod koniec kwietnia tego roku niepokojące zdarzenia odnotowano przy ul. Wyszyńskiego, gdzie doszło do uszkodzeń pojazdów.
Jak informuje policja, sprawa jest obecnie w toku.
– Trafiły do nas dwa zgłoszenia dotyczące poprzebijanych opon. Trwają czynności w tej sprawie – poinformowała asp. Daria Olczyk, rzecznik prasowy kutnowskiej policji.
Funkcjonariusze prowadzą czynności wyjaśniające, które mają na celu ustalenie sprawców oraz dokładnych okoliczności zdarzeń.
Co istotne, nie jest to pierwszy taki przypadek w ostatnich miesiącach.
W połowie stycznia informowaliśmy, że na biurko prezydenta Kutna trafiło pismo dotyczące aktów wandalizmu, złożone przez radnego Bartosza Czechowskiego. Wskazywał on, że szczególnie od 2018 roku na osiedlach w rejonie ulic Wyszyńskiego, Jana Pawła II, Grunwaldzkiej i Chrobrego dochodzi do niszczenia mienia mieszkańców, w tym samochodów i przystanków.
Radny podkreślał wówczas potrzebę zwiększenia monitoringu w tym rejonie. W odpowiedzi prezydent Kutna Mariusz Sikora poinformował, że miasto dostrzega problem i planuje działania w tym zakresie.
– Odpowiadając na interpelację dotyczącą propozycji zamontowania kamery monitoringu miejskiego w rejonie ul. Wyszyńskiego w Kutnie informuję, że została podjęta decyzja o budowie jednego punktu kamerowego po uzgodnieniu możliwej lokalizacji w tym obszarze – przekazał w styczniu b.r. prezydent Kutna.
Na ten moment monitoring w tym rejonie nadal jest jednak ograniczony.
Tego typu działania zakłócają porządek publiczny i wpływają na poczucie bezpieczeństwa mieszkańców. Generują również realne koszty związane z naprawą zniszczonego mienia. Sprawcy takich czynów muszą liczyć się z konsekwencjami prawnymi, które mogą być dla nich dotkliwe.
Niszczenie mienia to nie zabawa ani „niewinny wybryk”, lecz działanie, które realnie szkodzi mieszkańcom i przestrzeni publicznej.
Komentarze (0)