Reklama

Reklama

Wystraszony staruszek błądził w lesie pod Płockiem. Nikt nie chciał mu pomóc, a nawet wmawiali mu, że jest w Kutnie

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: poglądowe&pixabay.com

Wystraszony staruszek błądził w lesie pod Płockiem. Nikt nie chciał mu pomóc, a nawet wmawiali mu, że jest w Kutnie - Zdjęcie główne

Staruszek zgubił się w lesie w rejonie Płocka i Gostynina, ludzie odmawiali mu pomocy a nawet wmawiali, że jest w Kutnie | foto poglądowe&pixabay.com

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Ciężko pojąć postawę ludzi bez większego zainteresowania mijających starszego mężczyznę, który przerażony chodził po lesie i szukał pomocy. 73-latek zgubił się, jego losem zainteresował się dopiero będący na urlopie policjant. Staruszek był tak wystraszony, że miał problem nawet ze wskazaniem miejsca swojego zamieszkania…

Reklama

73-latkowi pomógł płocki policjant będący na urlopie. Staruszek zabłądził w lesie, kilka godzin szukał swoich bliskich. Niestety, bez skutku.

- W miniony tygodniu policjant z Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego płockiej komendy przebywający na urlopie wybrał się ze swoim synem na grzybobranie do lasów w Nowym Duninowie. Ich uwagę, a zarazem niepokój wzbudził straszy mężczyzna, który z trudnością utrzymywał się na nogach i wyraźnie było widać, że jest wycieńczony – informuje podkom. Marta Lewandowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Płocku.

Policjant zainteresował się losem seniora. W rozmowie z nim ustalił, że zgubił się on w lesie, błądzi od kilku już godzin i nie wie, gdzie jest jego rodzina, z którą wybrał się rano na grzyby. 

- Był przerażony, nie potrafił wskazać nawet miejsca swojego zamieszkania. Jak relacjonował, zatrzymywał innych kierowców, prosił o pomoc, ale nikt mu nie chciał pomóc, a jeden z nich wprowadził go w błąd mówiąc, ze jest on w lesie w Kutnie – dodaje oficer prasowy KMP Płock.

Policjant wraz z synem szybko podjęli działania, aby odnaleźć rodzinę seniora. Nie było to łatwe, ponieważ zbliżał się wieczór, a las w którym zgubił się senior jest rozległy. 

- Po trzech godzinach, przy drodze do lasu policjant odnalazł rodzinę 73-latka. Jak się okazało bliscy seniora szukali go od kilku godzin, a pozbawieni już sił mieli poinformować o jego zaginięciu policję – dowiadujemy się od podkom. Marty Lewandowskiej.

Policja podkreśla, że bezinteresowna pomoc, troska i życzliwość płockiego policjanta doprowadziła do szczęśliwego zakończenia rodzinnego grzybobrania.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy