Rejestracja i logowanie

W Kutnie odprawili cierpiącą pacjentkę z kwitkiem? ''Dopiero w Łęczycy mi pomogli''

Wydarzenia 07-08-2020 Autor: toza&redakcja
122
W Kutnie odprawili cierpiącą pacjentkę z kwitkiem? ''Dopiero w Łęczycy mi pomogli''

''Liczyłam na pomoc w kutnowskim szpitalu, ale widocznie się przeliczyłam. Musiałam jechać do Łęczycy, a tam spotkało mnie zupełnie inne podejście do pacjenta. A nie chodziło o nic skomplikowanego...". Tak można skrócić historię opowiedzianą nam przez mieszkankę Kutna, która uważa, że odmówiono jej pomocy w Nocnej i Świątecznej Opiece Zdrowotnej. Jak na te zarzuty odpowiada szpital? Zapewniono nas, że ta sytuacja zostanie poddana skrupulatnej analizie.

O sprawie poinformowała nas młoda mieszkanka naszego miasta (imię i nazwisko do wiadomości redakcji), która  relacjonuje, że bezskutecznie starała się w Kutnie o pomoc. Była po trudnym zabiegu wyrwania ósemki i dosłownie zwijała się z bólu.

Bezduszność internistki?

- Wzięłam leki przeciwbólowe, ale niestety nie pomagały. Ból był po prostu potworny - mówi kutnianka - Pojechałam do szpitala z nadzieją na pomoc. Nie oczekiwałam wiele. Liczyłam chociaż na zastrzyk przeciwbólowy.

Na miejscu mieszkanka miasta miała zderzyć się z totalną znieczulicą pełniącej dyżur internistki (personalia lekarki do wiadomości redakcji)

- Pani doktor nawet nie wpuściła mnie na oddział, żeby sprawdzić, co się dzieje. Kazała mi zadzwonić na numer widniejący na drzwiach NPL-u i prowadziła „wywiad” przez telefon – mówi kutnianka - Powiedziałem, że bardzo boli, a ze względu na problemy z żołądkiem, nie mogę brać doustnie silnych leków i proszę o pomoc.

Kobieta dodaje, że odpowiedź lekarki była szokiem dla mieszkanki naszego miasta.

- Usłyszałam, że mam jutro iść do swojego dentysty i ona nie może nic zrobić. Powiedziała, że mam sobie kupić leki przeciwbólowe. Kiedy tłumaczyłam, że nie mogę ich brać i proszę chociaż doraźnie o zastrzyk, internistka dosłownie nie pozwala mi dojść do głosu. Miałam wrażenie, że wymyśla na siłę powody byle tylko nie musieć nić robić – mówi kutnianka.

''Łęczyca? Zupełnie inny świat"

Zrozpaczona mieszkanka Kutna po pomoc udała się do szpitala w Łęczycy i jak sam mówi... zastała tam inny zupełnie świat.

- Lekarze sprawiali wrażenie zainteresowania moim losem. Bez proszenia się i błagania o pomoc zostałam przyjęta. Zbadał mnie bardzo uprzejmy i profesjonalny lekarz, po czym skierowano mnie na zastrzyk przeciwbólowy – mówi kutnianka. - Mało tego dostałam receptę na leki łagodne dla żołądka gdyby następnego dnia ból się ponownie nasilał i udzielono mi kilku istotnych porad. Mam wrażenie, że nocna pomoc w naszym mieście to fikcja.

Pacjentka z naszego miasta zamierza w tej sprawie składać oficjalną skargę.

- Tu nie chodzi tylko o mnie. Teraz ja potrzebowałam pomocy, ale za chwilę ktoś inny zostanie odprawiony z kwitkiem. W naszym szpitalu musi się coś wreszcie zmienić – mówi kutnianka.

Co na to szpital?

Poprosiliśmy Kutnowski Szpital Samorządowy o komentarz do sytuacji opisanej przez naszą Czytelniczkę. Zapytaliśmy czy ta sprawa jest znana dyrekcji KSS, czy w ciągu ostatniego roku pojawiały się skargi na internistkę lub na ogólne funkcjonowanie NPL, dlaczego internistka odmówiła pomocy mieszkance Kutna, podczas gdy personel szpitala w Łęczycy potrafił udzielić tej pomocy bez żadnego problemu, oraz czy ta sytuacja zostanie poddana analizie przez dyrekcję placówki. Zapytaliśmy także jakie konsekwencje mogą być wyciągnięte wobec internistki gdyby okazało się, że faktycznie odmówiła pomocy mieszkance naszego miasta .

Wygląda na to, że szpital nie chce być obojętny wobec tej sprawy i już podjęto pierwsze kroki. Prezes poinformował nas, że ta sytuacja obecnie znajduje się pod lupą dyrekcji.

- W odpowiedzi na Państwa informacje i pytania w sprawie mieszkanki Kutna, która twierdzi, że odmówiono jej pomocy w Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej uprzejmie informuję, że sytuacja znana jest Dyrekcji Kutnowskiego Szpitala Samorządowego. Obecnie trwają czynności wyjaśniające zmierzające do ustalenia zasygnalizowanego przez Państwa Redakcję stanu faktycznego sprawy jak również stanu NPL – zapewnia nas prezes zarządu Kutnowskiego Szpitala Samorządowego, Andrzej Pietruszka.

A. Pietruszka dodaje, że odpowiedź na pozostałe zadane przez nas pytania póki co nie jest możliwa. Zapewniono nas jednak, że dyrekcja odniesie się do nich po zbadaniu sprawy.

- Z uwagi na fakt trwania czynności wyjaśniających oraz zawarcie w pozostałych pytaniach tezy, odpowiedź na pozostałe pytania byłaby przedwczesna. O wynikach postępowania, zostaniecie Państwo poinformowani w odrębnej korespondencji - podkreśla prezes.

Do tematu więc na pewno wrócimy. A czy wy mieliście podobne problemy z NPL w Kutnie? Piszcie na adres: redakcja@kutno.net.pl.

komentarze (122)
Dodaj komentarz

Dp pani, którą spotkała ta niemiła styuacja. Postepowanie skargowe naprawde jest potrzebne, w zawodach medycznych jest wielu wspanialych ludzi, ale za przeproszeniem - jest tez wielu karierowiczów bezdusznych, nastawionych na kasę. Mają problem bo są przemęczeni i pracują na 2- 3 etatach jednocześnie. To niech pracują tylko na jednym , zapewniam ze pensja specjalisty z jednego etatu tez jest godna. Rada na przyszlość. Pisac do rzecznika praw pacjenta, ale jednoczesnie pisać do rzecznika odpowiedzialności zawodowej przy izbie lekarskiej do której dany lekarz należy - czasem wstyd przed kolegami do dotkliwsza kara niz nagana od szefa, która ma się w d... Jeżeli sytuacja jest naprawde ostra składac doniesienie do prokuratury z przepisów kk o narażeniu zycia i zdrowia. Szanujmy i ceńmy lekarzy, dobrze im płaćmy bo zaslugują, ale jak w wśród lekarzy trafiają się osoby zachowujące się niegodnie i nieprofesjonalnie to nie miejmy wobec takich skrupułów.

W niedzielę również miałam okazję znaleźć się w kutnowski SOR, szczerze powiem ze to jakaś kpina po 5 godzinach oczekiwania kiedy spytałam się bardzo nieupszejmej Pani w rejestracji ile jeszcze można czekać Pani odpowiedziała że jak mi nie pasuje to mogę podpisać rezygnację i sobie pójść, dodając że z tak dużym dzieckiem to mogę sobie przecież poczekać jeszcze chwilę, bylam z 15 letnia córka że skręconym stawem skokowym, innej kobiecie która również była z dzieckiem Pani oznajmiła ze jsk jej nie pasuje to może jechać sobie do innego szpitala. To jest jakaś żenada zero empati i współczucia dla pacjenta.

W tym prymitywie nawet 5 minut po przyjęciu na oddział i nawet niezrobieniu jakichkolwiek badań wypisują do domu. widocznie mają ogromny zap.......ol.

W Łęczycy przemiła i fachowa pomoc sama tego doświadczyłam. Miała problemy z cukrami rano ppwiedzinio mi w Kutnie że są dobre co chce młoda jestem to będzie Oki. Pojechałam z mężem prosto do Łęczycy i okazało się po zrobieniu badań że mam insulonoopornosc i muszę już zadbać o cukry bo mogę zasłabąc bo rano cukier na czczo 100 to w ciągu dnia jeszcze wyżej dali wytyczne co mam robić i jest oki.

Ojej ojej uważaj źebyś czasem się nie zebrała w tym błogostanie . 

Spokojnie kutnowski szpital stanie na nogi. Ruszy nowa seria sidkomu daleko od noszy lekarze i pielęgniarki. Będą grać główne role czyli wielkie show

To nie nowość i nie pierwszy i ostatni taki incydent w Łęczycy zawsze zajmą się Super pacjentem i nie czeka się godzinami a na lekarzy

Wobec tego proszę jechać do Łęczycy. Powodzenia.

Leżałem na ortopedii dwukrotnie w ciągu trzech lat i złego słowa powiedzieć nie mogę ani na lekarzy ani na pielęgniarki czy też salowe..

Widzicie mam szczęście! 100 komomentarz to Moje szczęście być z Wami!!!

Gratuluję! Osoby , które piszą te komentarze żyją! Bardzo się cieszę i zdrowia życzę bo wszędzie trzeba mieć troszeczkę szczęścia! I Kutnie i Łęczycy i Łodzi i Warszawie bo bez odrobiny szczęścia . Wszędzie jest tak samo! Serdecznie pozdrawiam!

wystarczy rano sprawdzic na ktora godzine przychoda do pracu LEKARZE pan dyr tez nie jest lepszy

Nie będziesz idioto kontrolował kto i kiedy przychodzi do pracy. Zajmij się swoją nędzne osoba najprawdopodobniej zawodowo bezrobotną żyjąca z sicjali.

Jak- a dlaczego uważasz, że ludzie nie mają prawa kontrolować kiedy pracownicy szpitala przychodzą do pracy? Przecież utrzymujecie się - i to całkiem nieźle - z naszych podatków.

Coś na osłodę. Przyjechała do nas kuzynka z Koszalina i pech chciał, że sie pochorowała i wylądowała w naszym szpitalu. Na oddziale wewnetrznym. Była kilka dni i jak wyszła to powiedziała, że w porównaniu z Koszalinem w Kutnie w szpitalu jest bajka. Miły personel i fajna atmosfera. Lekarze empatyczni i kompetentni. Czuła sie zaopiekowana. Sytuacja jest sprzed mniej więcej roku ale autentyczna. Podaję dla porządku.

To chyba miała szczęście w nieszczęściu nie każdy ma takiego farta . Ja miałem uraz w pracy rok temu to 3 godziny spędziłem na poczekalni , potem zaproponowałem może założymy jakąś kartę , w końcu jak już mnie przyjął łaskawie lakarz to miał wybitne poczucie humoru. "Zobaczymy co pan symuluje "w tedy już mnie uruchomił bo czekając 5 godzin to jak coś poważnego jest , to faktycznie można się przekręcić

Chciałbym wiedzieć kto cierpiał. W artykule wypowiada się raz Kutnianka raz Kutnianin. Czy Prezes może powiedzieć ilu jest lekarzy, którzy mieszkają w Kutnie i pracują w "naszym" szpitalu. Reszta to chyba przyjezdni, zatrudnieni na etatach w innych szpitalach a dorabiający na dyżurach w szpitalu. kutnowskim. Do Kutna przyjeżdża się odpocząć na dyżurze po ciężkiej pracy w macierzystej placówce, szpitalu. Proszę sprawdzić czy przyjezdni dyżurni rozpoczynają pracę i czy kończą ją zgodnie z umową o pracę.

Nie podoba się szpital to proszę udać się do innego. Jest przecież wolność wyboru.

Każdy rozsądny tak robi. Tylko wiesz. Nie każdy chce ten chory szpital sponsorować z podatnika pieniędzy i nabijać pensje pielęgniarka lekarza za nic nie robienie

Nie podoba się praca lekarza, proszę zmienić pracę. Wielu lekarzy gra teraz dr Housa a nie mają za grosz wiedzy i kompetencji. Na szczęscie większość jest ok , leczą i starają się pomagać . 

Tylko nie do Łodzi. Tam ZAKAZ!

no nie podoba się bo bardzo źle tam się traktuje ludzi, pracownicy SORu są bardzo niekompetentni

Odezwał się kompetentny. Asystent bezrobotnego.

Jak czytam niektóre posty to Łęczyca jak Leśna Gora. Ja mam inne doswiadczenia z tym szpitalem i nigdy tam nie wrócę

Szpital jak szpital. Wszystkie one takie same.

O nie to nie prawda nie wszystkie szpitale są jednakowe, kutnowski personel chamstwem bije wszystkie na głowę

Źle Ci nie życzę, ale jak będziesz potrzebowała pomocy szpitalnej to kieruj się do Łęczycy tam jest super, po co więc szukasz pomocy w Kutnie a potem tylko opluwasz. A jeśli nie wiesz to 1/4 personelu łęczyckiego szpitala pracuje również w szpitalu w Kutnie czy sadzisz że to ludzie o podwójnym obliczu.

A może to pacjenci nie wiedzą co to kultura osobista.

Personel wszędzie jest taki sam. Jedni mili inni nie. Tak jest wszędzie. W szpitalach , sklepach , urzędach.

to w Kutnie trafili się akurat ci nie mili

Witam Kutnowski szpital - tragedia Ludzie czekają, personel udaje że pracuje. Hasło z bilbordy przed szpitalem - irracjonalne-kpina. Zamknąć i zwolnić lenie Do pini jak w szpitalu źle. Nara

Twój wpis wskazuje że pilnie musisz udać się do lekarza, Masz wielki problem. Nie zwlekaj może jeszcze jest nadzieja na powrót do normalności. Życzę pozytywnej terapii.

Osobiście nie korzystalam i nie będę korzystać z usług naszego szpitala . Wole pojechać do Łodzi. Natomiast dużo moich znajomych albo się tu oferowała albo rodziło dzieci i nikt na nic nie narzekał.

Jak może tu być opieka pielęgniarek -jeżeli pracują na 2 etatach w dwóch szpitalach, a jak w Zcierzu ma się drugi etat to w Kutnie trzeba przyjść i wypocząć !!!

To jak się nie daje rady na 2 etaty to się ciągnie. Jeden niech się nie poświęca dla nas. Bo śpiąca pielęgniarka nam nie potrzebna tylko coś robiąca a nie wrażenie i że poorostu jest

Konieczna pilna edukacja, może to pomoże, aby coś mądrego napisać.

Wszyscy narzekają na kutnowski szpital i personel to dlaczego się tam pchają dniami i nocami z byle pierdołą i wielkimi pretensjami. Niech przyjadą do Łodzi to dopiero zobaczą gdzie jest miejsce pacjenta i jakie pacjent ma obowiązki i albo je akceptuje albo do widzenia W Kutnie za bardzo się z nimi cacjaja i dlatego wchodzą wszystkim na głowę.

Co IWO brednie piszesz w Kutnie Nie POwinien istnieć ten szpital tak jest łatami te koszty powinny być rozłożone na inne szpitale szkoda marnować kasy wstawić ukryte kamery to byście zobaczyli jak personel interesuje się pacjetami

Wydaje mi się, że Twoja wiedza o kutnowskim szpitalu to pokłosie głupoty, niewiedzy, oraz to co tak charakterystyczne dla części naszej społeczności samozadowolenie z faktu, że komuś "dokopałem". Zapewniam Cię, że na wielu salach są kamery i dokładnie widać zachowanie personelu ale i pacjentów. I pewnie gdybyś siebie zobaczył miałbyś wielkiego "kaca"

Popieram. Dodam jeszcze źe co niektórzy to z byle pierdołą lecą w podskokach do szpitala.

Cała ta historia to jakaś antykutnowska ściema na dodatek wspierana przez KCI. Każdy ma w domu jakieś środki przeciwbólowe na wypadek potrzeby w nocy czy niedzielę. Osoby mające kłopot z żołądkiem też takie mają w postaci czopków.

Zdaje się że internauta z Łęczycy walczy o jakieś dotacje dla tamtejszego szpitala kosztem naszego, ewentualnie o pacjentów bo za tym też idą pieniądze.

Ja mam propozycje wszędzie głośno o remoncie wejścia do szpitala a nie lepiej i taniej by było po prostu je zamurować

Córka 5 lat dostała gorączki 40° nie do zbicia (zawsze tak ma przy anginie musi szybko dostać antybiotyk, ponieważ leki przeciwgorączkowe, okłady nie działają). Nocna opieka lekarska udzieliła mi porady :proszę pozostać w domu i rano udać się do lekarza rodzinnego, 1 w nocy dziecko ponad 40° zero reakcji na leki dzwonie na pogotowie ta sama porada, dopiero jak powiedziałam, że ja sama ją zawioze gdzie trzeba powiedzieli, żebym na izbę do Kutna podjechała pediatra zbada i przepisze leki. Pojechałam, stałam z tym chorym dzieckiem z gorączką po sorem ok 40 min ! Lekarz nawet nie wyszedł do nas a chciałam tylko cho...ną receptę ! Zadzwoniłam do Łęczycy i tam Pani doktor przepisał antybiotyk który mogłam szybko podać, dzwoniła do mnie jeszcze później pytała czy przeszło jak z córką. Szpital w Kutnie bez komentarza... więcej nawet tam nie zadzwonie bo szkoda czasu.

Wielka racja do niczego ten szpital dorosłym kleszcza nie widzą a dzieci leczyć nie potrafią

Ja rozumiem wszystko, że można mieć gorszy dzień, że może się po prostu nie chcieć, ale idąc do pracy na siłę i z przymusu to nic dobrego z tego nie wyniknie. Hejtuje wszystkich, którzy właśnie tak pracują. Czy to pani z recepcji z SORu, z pomocy nocnej, czy z biedronki. Trochę więcej empatii, LUDZIE!

Też mam niemiłe wspomnienia z tego szpitala a właściwie z pomocy w Nocnej i Świątecznej Opiece Zdrowotnej. Lekarz ? Stary obleśny ramol w kraciastej flanelowej koszuli wyglądający jak cieć, nawet nie wysilał się by pomóc tylko zbył mnie receptą. Zwykłemu obywatelowi za nie udzielenie pomocy grożą sankcje karne !!! A lekarzem który odmówi pomocy na dyżurze to powinien zająć się prokurator. Ale czy to coś zmieni ?

On jest głuchy a stetoskop nosi ,nie wiem co on ma uslyszeć

Szpital jak szpital. Mam porównanie. Bylem jako pacjent na przestrzeni kilku lat w Płocku Kutnie i l Zgierzu. Wszędzie podobnie. Ogólnie to nie ma co narzekać. Wszędzie zrobili coś do nich należało a osoby mniej lub bardziej mile są wszędzie.

Płocku masz dwa szpitale baranie

Można jechać do łódzkich szpitali. Tam personel będzie juz stał i czekał z utęsknieniem z szampanem w ręku na kutnowskiego pacjenta.

Łódź proszę omijać szerokim łukiem. My tu nie chcemy roszczeniowców i awanturników. Także wszędzie , ale nie tutaj. Żeby bardziej zniechęcić.... Tu nie ma KCI i nie ma gdzie latać na skargę. Zdrowia - Łódź z dala!

Tom jest z Kutna. Lekarze z Łodzi szanują swoich pacjentów- bez względu na skąd przyjechał.

Mylisz się. Nie jestem z Kutna. Musiałem tam być przez około pół roku i nigdy więcej. I tyle w temacie. Macie swój szpital i tam wygłaszać swoje frustracje i pretensje do wszystkiego, nie tu. Tych normalnych nieroszczeniowych zapraszamy. Reszta... do siebie. Tu nie!

Moje dzieci urodziły się w Łodzi, w sytuacji przewlekłych chorób też korzystaliśmy z pomocy łódzkich lekarzy, w zeszłym miesiącu byliśmy u świetnego okulisty. Oczywiście w Łodzi. Świetni specjaliści i ... kulturalni ludzie. No ale oni nie muszą dorabiać w Kutnie, nie są sfrustrowani i chętnie przyjmują kutnowskich pacjentów. Nie opowiadaj więc bzdur. A jako ciekawostkę podam, że gdy rodził się mój syn była tam również kutnowska lekarka. Oczywiście jako pacjentka.

Nie rozumiesz intencji. Mi chodzi o tych, co ,,NALEZY SIĘ BO KRUS PŁACE I SIĘ NALEZY, NALEZY!!! Tych, co to korzystają z pomocy waszego szpitala ale i tak obrabiają personelowi d...ę. Pamiętasz co zrobili z lekarką po śmierci dziecka? Zlinczować chcieli. A jak się okazało po sekcji, że to nie wina lekarki, to przeszli do porządku dziennego. I to są właśnie fenomenu z Kutna rodem. U nas też niektórzy usiłują się awanturować ale tu nie Kutno. Wyprasza się za drzwi. A jak nie chce, no to Policja. I wtedy musi. O taki sport pacjentów mi chodzi. Poczytaj co niektórzy wypisują i tym szpitalu. To po co tam leżą? A ile jest takich co ze szpitala robi lekarza rodzinnego. Ale pretensje do całego świata. W tym przypadku są dyżury na chirurgii szczękowej i zamiast kręcić aferę z niczego , można było tam pojechać od razu! Normalnych zapraszamy, reszcie podziękujemy!

Ten stwór powinni dawno zamknąć, jest jak wrzód na d...e. Personel do zwolnienia za chamstwo, brak empatii i lenistwo. Leczylem się w wielu szpitalach ale takiej stajni to nigdzie nie było. Lezalem też w szpitalu w Niemczech, tam to pacjent jest najwazniejszy, a pielęgniarka jak rano przychodzi mierzyć temperaturę to cichutko i przeprasza jak obudzi. Te damy z Kutna to nawet do noszenia basenu się nie nadają. Najgorszy szpital jaki znam, a pielęgniarki to dno- totalne dno. Mam nadzieję, że los im się za takie podejście do ludzi odplaci

Przeprasza ze obudzi pacjenta. Dobre sobie.

A właśnie tak przepraszają że budzą pacjenta, ale wam w kutnie w tych ciasnych zasciankowych łbach to się nie mieści. Leżałem to wiem jakie jest podejście do ludzi. Omijamy ten przybytek szerokim łukiem , kto ma auto to jedzie do Łęczycy tam traktują ludzi z szacunkiem. Zresztą te wpisy pracowników szpitala w kutnie świadczą o kulturze i podejsciu do pracy. Mamy nadzieję że przełożeni wyciagna wnioski i zrobią porządek z personelem bez empatii i krzykliwymi babami

Zlikwidować ten szpital będzie z korzyścią dla wszystkich

Korzyścią to bedzie nie przyjmowanie tam właśnie ciebie.

Ty jesteś od roboty bo to że pacjent przychodzi to masz leniu pracę i nie ty będziesz nam mówić kto ma przyjść do szpitala a kto nie. Z naszych podatków utrzymujemy ten szpital i was , wiec mamy prawo wymagać

Czekamy na ciebie z rozlozonym dywanem wiec nie zwlekaj hahahahaha

I to jest właśnie kultura personelu kutnowskiego szpitala. Sami sobie wydają ocenę, prosimy o więcej, może dyrekcja się zainteresuje . wy nie musicie na nas czekać z dywanem wy jestescie od tego jak d..a od sra..a

Słuchaj idioto służba zdrowia to nie służący. Nikt tu nie będzie stał przed tobą na baczność i spełniał życzenia.

A wlasnie jak sama nazwa mowi służba, od zarania to służba malostkowy czlowieku. Godziles się służyć a jak nie odpowiada to do pini świnie obrabiac

PO co nam szpital w Kutnie, jak jest w Berlinie?

Ten proceder trwa od dawna i nigdy się nie skonczy. Proszę nie wierzyć w bajki!! Zaniedbani ludzie z przewlekłymi chorobami oraz Ci, którym można pomoc będą umierać jeżeli nie będą mieli szczęścia trafić na prawdziwego, empatycznego, uczciwego lekarza z powolaniaDo tego coronawirus, dzięki któremu można pacjenta trzymać na odleosc wideł.

Gdy pacjent jest niepełnosprawny, skatowany bólem i potrzebuje pomocy przez wiele godzin musi przekonywać a wręcz zebrać żeby ktoś pomógł. Najpierw nie chce przyjechać pogotowie, gdy jakimś cudem otrzyma się skierowanie na SOR przetrzymują pacjenta na holu. Personel wręcz z wściekłością i pogardą reaguję na cierpiące osoby. Na odczepne podają paracetamol i relanium i skrytobojczo przygotowują wypis. Nawet nikt nie chce z pacjentem rozmawiać a lekarze dyżurni rozpierzchają się po oddziałach. Wielkie szczęście się ma gdy jest ktoś bliski, kto wezwie taksówkę w nocy do domu. Okrucieństwo! Zła wola! Znieczulica! To właśnie niedawno spotkało mnie gdy od wielu wymiotujaca z bólu ze sparaliżowana, dretwa noga na kolanach błagałam o ratunek.

Ten szpital jak można to tak nazwać to KROWA DOJNA.Bylem dwa razy na SORZE i co drugi pacjent jest wysyłany do Łódź i bo oni nie mają albo sprzętu albo lekarzy .Mój syn miał trzy proste zlamania do za kazdym razem bylem wysylany do Łodzi ....sam nie wiem czemu. Trzeba ogłosić upadłość i ten szpital sprywatyzowac tak jak oddział kardiologii, zupełnie inna bajka

To.masz szczęście że nie zaczęli składać w Kutnie znam 3 przypadku w żadnym się nie udało nogi lub ręki prawidłowo złożyć były poważne komplikacje a w Łodzi się udało błędy naprawić

Najpierw trzeba go wyremontowac . 

Zapraszam wszystkich. Wziąłem ze sobą kolegów i są na wszystkich piętrach. Mammy Covid. Jeszcze raz zapraszam.

Leżałem na chirurgii po operacji . Było ogólnie w porządku. Pościel zmieniana. Leki przeciwbolowe do wyboru. Mam kłopoty ze spaniem to nasenne tez dali jak zglaszalem. Jedzenie takie sobie ale nie przyszedłem tam na jedzenie tylko na operację. .

Miał Pan szczęście, mi nie chcieli dać leków łzy same ciekły z bezsilności bólu i upokorzenia.

To sami było z moim bratem też go z kwitkiem odesłali mimo że miał ból brzucha a stwierdzili ze ma koronę a wynik wyszedł ujemny dopiero w Zgierzu się zajęli nim i się okazało że to co innego

Mógł braciszek nie źreć wszystkiego co popadnie to by go brzuszek nie bolal.

Idę zobaczyć co tam się dzieje. wezmę trochę COVIDA zobaczymy czy coś znajdą?

TEN SZPITAL I POZIOM LECZENIA W NIM TO KOSZMAR !!!! NIE DAJ BOŻE W NIM LEŻEĆ!

A mnie w tym szpitalu już dwa razy uratowano życie.

Pewnie dla tego ze Cię nie przyjęli

Strzał w 10 !

Wiekszość tego co tu ludzie piszą to prawda oprócz jednego. A mianowicie tego, że uważa sie szpital kutnowski za najgorszy w Polsce. Otóż nie. Większość szpitali w Polsce jest na takim samym poziomie jak ten nasz a są nawet jeszcze gorsze. Po prostu cała polska służba zdrowia jest chora. Żle zorganizowana, niedofinansowana, fatalnie zarządzana oraz pełna słabych lekarzy i pielęgniarek bo Ci lepsi pracują w nielicznych dobrych szpitalach lub za granicą. W przeciętnym polskim szpitalu personel jest równie przeciętny. Żeby się coś w tym względzie zmienió trzeba by całkowitej reformy systemu i pełnej weryfikacji personelu ale na to nikt sie póki co nie zdecydował. Osobiście uważam, że będzie coraz gorzej.

Patrz Pan, a ja tyle razy byłem w różnych szpitalach i ani razu nie spotkałem służby zdrowia, zawsze tylko fachowców, albo ignorantów i pielęgiarki, albo tufty.

Pielęgniarki boja sie budzić lekarzy na nocnym dyżurze... na którym się śpi .... nie czuwa nad naszym zdrowiem...

Kutnowski szpital adesłał mnie kwitkiem gdy byłam z małym wówczas dzieciom. Pojechaliśmy do Łeczycy bez problemu udzieli nam pomocy i dobrze zajęli się dzieckiem. Z tego co później się dowiedziałam wielu rodziców jeździło do Łeczycy omijając szerokim łukiem Kutno. Więc nasuwa się pytanie po co nam taki szpital?

Nie Wymów tego w złą godzinę bo mogą cię nie dowieźć do Łęczycy

Nas wysłali na Sporną do Łodzi z dzieckiem z folią w gardle. Sami musieliśmy tam jechać... Innym razem z żoną zasuwaliśmy do szpitala na stomatologię do Łodzi, bo w Kutnie nikt nie mógł pomóc... Uszkodzone oko też ratowałem prywatnie bo odsyłano mnie do Łodzi... Koszmar dla pacjentów i ciągle roszczenia personelu. SŁUŻBA zdrowia., tylko zapomnieli o słowie służba.

Ja czekałem na lekarza cztery godziny dopiero jak zrobiłem awanture jaśnie pan przyszedł i z wielką łaska przyjął mnie ale widać sie chyba wkurzył bo był niemiły

Ale to chyba w SOR a nie w NPL

Niech zgadnę tzw dr Kozak

Też miałem nieprzyjemność z "dr" kozakiem, zgłaszając się po pomoc stwierdził że mam postawę roszczeniową. Sprzątali talerze i szklanki po jakiejś nocnej imprezce.

Nikto nikomu nie każe iść akurat do tego szpitala. Można wybrać miasta oscienne Ja osobiście jestem z tego szpitala zadowolona . Rodziłam w nim dwoje dzieci 3 lata i pół roku temu. Złego słowa nie mogę powiedzieć ani na personel ani na warunki..

Co innego położnictwo, co innego sor, npl i interna... Porodówka już za Malinowskiego była ok...

jedynym ratunkiem tego szpitala jest ogloszenie UPADLOSCI irozpoczecie dzialonosci od nowa oczywiscie weryfikujac obecna kadre zero kontraktow po 30tys panie pielegniarki do pracy w WARSZWIE zobacza jak sie pracuje i niech zbiora z soba lekarzy CWANIACZKOW MIERNOTY MEDYCZNE

tu nie ma kto wypisac zaswiadczenia o zgonie

Pewnie nikt nie umie

Zgadza się. Nikt nic tam nie potrafi. Za to ty idiotko zrobisz wszystko wszystkim .

Odmówiono pomocy A dlaczego bo te panie na noc to przychodzą spać A jak je się obudzi to wielkie tego sam miałem taki problem tylko dostała repeymendy jak przechodzi miesiączka obiadowo czy bezobiawowo

Kutno jak i cały powiat sławny.W sobotę brudasy z Gruzji a teraz szpital który jak każdy wie jest niczym tylko pompuja w niego pieniądze.

Moja mama też była na ginekologii i też miała mieć zabieg była po 70 , leżała 5 dni szykowano na operację . Nie była wcześniej prywatnie więc nie miała swojego lekarza.Dzien przed zabiegiem przyszedł anestezjolog na wywiad i okazało się że lekarze nawet nie sprawdzili jakie mama bierze leki. I znowu ja trzymali około 5 dni ponieważ brała wcześniej tabletki rozrzedzające krew. Musiała jeszcze mieć kardiologia. Miała być operacja większa ale że względów nie przygotowania jej do zabiegu operacja była okrojona bo się bali . 

Czytam i nie wierzę. Obowiązkiem mamy było poinformowanie personelu podaczas przyjęcia na oddział jakie przyjmuje leki, więc proszę nie obwiniać za swoje zaniedbanie personelu oddziału ginekologicznego.

Obowiązkiem przeprowadzającego wywiad medyczny było o to zapytać

Być może nikt nie zapytał o to co jest bardzo prawdopodobne

można informować, tylko żeby ktokolwiek chciał wysłuchać. Moje leki nikogo nie zainteresowały

A cóż na to pisowski starosta który tu ściągnął pisowskiego dyrektora

Z takim problemem wraca się do tej osoby która rwała tego zęba a nie szuka się szczęścia gdzie indziej wtedy pani stomatolog powinna udzielić pomocy dać antybiotyk czy inny lek

Domniemam, że ósemka rwana była prywatnie,więc co za problem skontaktować się z dentysta.... A jeśli na NFZ to efekty wlasnie były ????

wiatam ale to jest standart w tym szpitalu nic sie nie zmienilo nadal maja podejscie olewajace i na zadna pomoc mozna nie liczyc chyba zeby pomoc druga noga na tamten swiat. moj przypadek dziecko przewrocilo sie na orliku czasy przed pandemia zaznaczam w kutni porobili zdjecia reki dziecka pan doktor oglada wnikliwie i twierdzi skrecenie palca na drugi dzien reka napuchnieta z uwagi iz nie pomogli a dziecko nie wytrzymywalo z bolu udalem sie matka polka lodz i okazalo sie i palec dloni jest zlamany i tam udzielono niezbednej pomocy, tak ze kutno szpital zamknac i imijac lukiem. doktor kutnowski ow wieczoru na oko doswiadczony pan ale taka zlewka. biora kase i to nie mala to robmy minimum panowie i panie w szpiatlu kutno. przepraszam za ortografie

Problemem są tutaj zachowania pielęgniarek oraz niektórych specjalistów. Niektórzy z nich dojeżdżają z Krośniewic do pracy. Adekwatna musi być tam konieczna zmiana zespołu. To niedorzeczne, aby ratownicy bagatelizowali chorych pacjentów.

"Specjalista" to za duzo slowo w przypadku personelu kutnowskiego

Ja po utracie krwi straciłam przytomność i trafiłam na SOR, po pierwsze nic mi nie robili koło nikogo nie było nawet kiedy królówka nie leciała przez pół godziny to nawet nikt nie przyszedł tylko było słychać śmiechy na dyżurce i segregacji. To jest jedyny chyba taki szpital w Polsce że nie ma szacunku dla pacjenta, za taką pracę to podwyżki nie powinno być i co ciekawe dla lekarzy i pielęgniarek to noc jest do spania a nie do pracowania. Powinny być kontrole przez starostę bo pod niego szpital należy, ale co mówić to zakład nie produkcyjny.

Dziadostwo w tym szpitalu i tyle. Zwlaszcza na sorze.smiechy pogaduszki i wypady do maka w czasie pracy a w poczekalni ludzie zwijaja sie z bolu.payrzec na tych pseudo ratownikow pielegniarki i kierowcow karetek patrzec nie moge

To się nie patrz debilu

Pani pielęgniarka przemówiła? Bo to wasz język

Może przebudowa wejścia pomoże - lekarze nie pomogą ale pacjent będzie zachwycony daszkiem pod którym będzie mógł umrzeć nawet jak będzie padać

Nie piszę w swoim imieniu, ale dotyczy to mojej przyjaciółki. Zawiozlam ją na umówiony zabieg. Była przygotowana przez personel, nie jadła 3 dni, ponieważ odkładano operację, zawsze znalazł się ktoś bardziej potrzebujący. Wreszcie nadszedł czas na mnie. Leżała na sali operacyjnej i tuż przed operacja okazało się, że ma nadczynność tarczycy i zabieg nie odbędzie się. Lekarze powinni o tym wiedzieć gdyż całą historię choroby mieli przekazana.

też tak mialam, za trzecim podejściem dopiero miałam wykonany zabieg, w Łęczycy całkiem inaczej, przede wszystkim inna kultura personelu medycznego

To nie pierwszy przypadek wielka łaskę robią że kogoś przebadają jestem za za zamknięciem tej placówki

nle byłbym za zamknięciem szpitala tylko za wyrzuceniem z tamtąd nierobów!

niech by mnie to spotkało , tą umieralnie i trupa zamkneli tak szybko jak bym wyszedł z kwitkiem , nie ważne z czym człowiek przychodzi skoro są lekarze mają prawo zająć sie pacjentem gdyż nikt nie chodzi po nocy po pomoc bo sie nudzi , a konsekwencje powinny zostać wyciągnięte za nie udzielenie pomocy cierpiącemu człowiekowi .

A kogo to dziwi. Ja przy chorobie kręgosłupa zostałem wielokrotnie tak potraktowany w Nocnej Pomocy i też musiałem jechać do Łęczycy. Notabene pisałem nawet kiedyś o tym do redakcji ale najwidoczniej ich to nie zainteresowało.

dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...
Czytaj także