Reklama

Reklama

A Ty jak potraktujesz karpia?

Opublikowano: śr, 20 gru 2017 21:19
Autor:

A Ty jak potraktujesz karpia? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Lifestyle Kto w ciągu ostatnich kilku dni nie pomyślał o rybie, niech pierwszy skończy czytać artykuł. Dziś bowiem jej święto, a ich kupowana na kilka dni przed Bożym Narodzeniem ilość nikogo nie dziwi. Dziwić i poruszać za to powinien sposób, w jaki karpie, bo to one są nr 1 na Wigilii, są kupowane przez niektórych konsumentów...

Reklama

Dzisiejsze święto ma na celu uświadamianie ludzi, że ryby nie są przedmiotami i czują ból. Warto więc walczyć o to, żeby ludzie obchodzili się z nimi w sposób humanitarny. Przed świętami w sklepach pojawiają się baseny wypełnione karpiami, które są jednym z nieodzownych elementów, symboli polskiego świętowania Bożego Narodzenia. Konsumenci wybierają żywe zwierzęta w myśl, że żywa ryba = najlepsza ryba.

Przypominamy, że "wigilijnym" rybom, podczas sprzedaży, należy zapewnić odpowiednie warunki bytowania. Jak wskazują lekarze weterynarii, karpie podczas transportu mogą przebywać wyłącznie w basenach, które zostały wyposażone w możliwość napowietrzenia wody. Żywych zwierząt nie można również pakować w foliowe torby, które stanowią dla uwięzionych w nich ryb pułapkę, w której umierają z braku tlenu. Istnieją też obostrzenia dotyczące zabijania karpi. Jeżeli dochodzi do niego w sklepie, musi odbywać się za parawanem lub w osobnym pomieszczeniu.

Jak na sytuację zapatrują się kutnianie?

- Tradycyjnie, kupię żywego karpia, ale na zakupy wybiorę się z wiadrem. Nie chcę zwierzęcia niepotrzebnie krzywdzić - mówi pani Krystyna Jamros.

Żywą rybę planuje również kupić pan Jan, który wybiera się na przedświąteczne łowy do marketu:

- Oczywiście żywego. Innego sobie nie wyobrażam. Wiadro? Skoro można kupić w reklamówce, to znaczy, że nie jest takie złe. Inaczej byłoby zabronione. W końcu to tylko ryba.

Z takim stanowiskiem zupełnie nie zgadza się pani Jolanta, która wybiera inne rozwiązanie:

- Tak naprawdę, nie ma dla mnie znaczenia czy to karp czy inna ryba. Są smaczniejsze gatunki, ale tradycja tradycją. A więc karpia kupię, ale nie żywego. Nie cieszy mnie widok pływającej ryby w wannie, a wizja kaźni mnie przeraża. Wybieram rybę w płatach i każdemu to polecam.

A w jakiej postaci karpia kupią nasi czytelnicy? Zachęcamy do komentowania.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (19)
  • 4 lata temu | ocena +0 / -0

    Lala

    Ludzie! ogarnijcie się. Każde żywe stworzenie umiera w torturach, czy to świnka czy to królik, czy to zajączek, czy to pstrąg, sum, dorsz, karp itp. a co Paniusia pójdzie do sklepu, poprosi o filet danej mrozonej rybki i wraca z tym do domu zadowolona, uśmiechnięta, doprawia i smaży? A w jakich torturach są tamte ryby? Pomyślałeś? Widziałeś? Człowieku? Zastanów się! O jakiej komunie tu opawiadacie Drodzy Ludzie! A co mnie jakaś komuna, lubię karpia i tyle, a ktoś inny lubi inną rybkę, a może ja innej nie lubię, a może innej nie mogę jeść, bo mam np. alergię na inną rybę, a na karpia np. nie, i odwrotnie. Taki żywot tych wsztstkich wymienionych wyżej i nie tylko zwiarząt, a może rosliny też nie zrywaj bo robisz krzywdę! Trochę chleba i trochę nieba, nie czyń zła drugiemu człowiekowi i sobie, bądź najpierw życzliwy dla ludzi, a potem przejmuj się np. karpiem. Zacznij od siebie obrońco dziwnych praw. Szczęsliwego Nowego Roku!

  • 4 lata temu | ocena +0 / -0

    U.E.

    obuchem , tak jak PIS po Nowym Roku

  • 4 lata temu | ocena +3 / -3

    Obłuda!

    Nie zapomnij katoliku przy swoim świątecznym stole o pustym talerzu...dla dzieci z Aleppo.

    • 4 lata temu | ocena +2 / -2

      i tyle

      Dobrze powiedziane, chociaż większość katolików oleje to ciepłym moczem. Statystyczny polski katolik wyznaje specyficzną wersję katolicyzmu, która swój stosunek do drugiego człowieka opiera na haśle ************* cie pies". A poza tym na religii Polacy znają się tak, jak na wszystkim - najlepiej.

  • 4 lata temu | ocena +1 / -1

    Polak

    Bóg się rodzi - trzeba krwi.

  • 4 lata temu | ocena +4 / -4

    Polak

    A jak potraktuję księdza chodzącego "po kolędzie"? Normalnie, powiem, żeby spierd... żebrać gdzie indziej. I tak będzie w lepszej sytuacji niż karp.

  • 4 lata temu | ocena +1 / -1

    Kolega redaktora

    Jak to jak potraktuje karpia? Normalnie prądem z gniazdka

  • 4 lata temu | ocena +3 / -3

    O.G

    i tak będzie zjedzony

  • 4 lata temu | ocena +2 / -2

    Kutno

    Byłam w markecie i to co się dzieje z tymi rybami jest straszne umierają w bardo dużych męczarniach .I każdy traktuje to jako normę .ludzie kupują te ryby i parada po sklepie tak długo aż one zdechł nie wiem czy to są normalne zwyczaje ale w Polsce to przed świętami robi nam się taki trochę Auszwic. To przykre ze przyzwyczajamy się do cierpień i to w świątecznym klimacie.

  • 4 lata temu | ocena +2 / -2

    ****

    Karp śmierdzi szlamem bleee. Nawet skrapianie go cytryną nie oddaje odpowiedniego smaku tej ryby. Pozdrawiam. Wesołych Świąt.

  • 4 lata temu | ocena +5 / -5

    kk

    Jak potraktuję karpia? Najpierw "kołysanka", później brudna robota, następnie mycie siebie i ofiary. Później troszkę soli i czarnego mielonego pieprzu na ofiarę. Następnie obtaczam truchło w mące, obtrząsam jej nadmiar i ciach na gorący wcześniej nagrzany;) olej. Przypiekam z obu stron na złoto. Wciągam z tłuszczu i następna tortura, obkładam płatkami masła, skrapiam cytryną i brytfance wrzucam do piekarnika na ok. 15 min. Po tych zabiegach karp przyznaje się do wszystkiego. Wesołych Świąt!

  • 4 lata temu | ocena +9 / -9

    Wiesiek

    a normalnie zajeb.... tłuczkiem przez łeb i ostrym nożem urżnąłem łeb

    • 4 lata temu | ocena +0 / -0

      O.G

      a jak inaczej ?

  • 4 lata temu | ocena +6 / -6

    Dora

    Zacznijmy od tego że karp nie jest tradycyjną rybą wigilijną. Wprowadziła go komuna i bieda jaka panowała. Jednak na początku XX w. w Polsce karp powszechnie spożywany był głównie przez Żydów. Masowy sposób hodowli sprzyjał zaprzęgnięciu ryby w komunistyczną machinę. Karp stał się ważnym orężem politycznym. Zapewnienie stałych dostaw do sklepów Centrali Rybnej okazało się jednak w praktyce nierealne, wymyślono więc hasło „Karp na każdym wigilijnym stole w Polsce”, bo uszczęśliwić obywateli raz w roku było zdecydowanie łatwiej niż na co dzień. Obywatele zaś – z braku jakichkolwiek rybnych perspektyw – cieszyli się z możliwości kupienia ryby przed świętami, a tym bardziej z premii w naturze w zakładach pracy. Stąd zresztą wzięła się kolejna „tradycja” – przynoszenia do domu żywej ryby, innej po prostu nie było. Wystarczyło kilka dekad i dziś większość Polaków nie wyobraża sobie Wigilii bez karpia. Patrząc na warunki w jakich ryby są przetrzymywane, sprzedawane i traktowane powinno być zabronione prawem sprzedawanie ryb żywych !! Brawo za artykuł.

    • 4 lata temu | ocena +1 / -1

      The Natoorat

      Droga Dorciu ! Zacznijmy od tego, że całe ustępy zapożyczyłaś sobie z artykułu "Karp na Wigilii? Na stół wprowadzili go dopiero... komuniści", autorstwa Bartka Wejmana, opublikowanego 21 grudnia br. w "Newsweeku". Nie byłoby w tym nic złego gdybyś wspomniała o źródle, z którego korzystałaś i zastosowała cudzysłowy. Jeszcze lepiej byłoby, gdybyś poszperała sobie w innych źródłach - wówczas przekonałabyś się, że karp bywał jednak na wigilijnych stołach Polaków, może nie tradycyjnym, ale częstym daniem... Tyle, że na tych bogatszych stołach.

  • 4 lata temu | ocena +2 / -2

    Paula

    Brawo KCI za ten artykuł! Tak się cieszę, że nareszcie ktoś próbuje mówić za tych którzy tego nie potrafią.

  • 4 lata temu | ocena +5 / -5

    de'ville

    Nie jadam karpi, dla mnie ryba ta nie jest smaczna, od lat lobbuję rodzinę i na wigilię jadamy szczupaka, sandacza, raz mieliśmy suma.

    • 4 lata temu | ocena +8 / -8

      Wiesiek

      kiełbase, wódke itp, pierd. się w łeb

      • 4 lata temu | ocena +0 / -0

        de'ville

        Dlaczego tak wulgarnie? Karp nie jest naszą tradycyjną rybą, zwyczaj jedzenia karpia wszedł i utrwalił się za komuny, nie lubię smaku karpia a jeszcze bardziej nie znoszę komunizmu i poprzedniej ery.