Reklama

Posłowie ukrywają swoje majątki?! Poseł interweniuje: ''Zrobili ze mnie donosiciela''

Opublikowano:
Autor:

Posłowie ukrywają swoje majątki?! Poseł interweniuje: ''Zrobili ze mnie donosiciela'' - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Kutnowski poseł Prawa i Sprawiedliwości został wczoraj okrzyknięty przez media „donosicielem”. Tymczasem sam Tomasz Rzymkowski uważa, że jedynie zwrócił uwagę na poważny problem – nieścisłości w poselskich oświadczeniach majątkowych.

- Właśnie media zrobiły ze mnie donosiciela kierując ostrze sensacji nie na poruszony problem, lecz na osobę go sygnalizującą. Zwróciłem uwagę na dziwne zjawisko, które - mam nadzieję - jest tylko zwierciadłem niedbalstwa i lekceważenia obowiązków parlamentarnych, a nie czegoś jeszcze gorszego – napisał wczoraj w mediach społecznościowych Tomasz Rzymkowski.

Chodzi o to, że część z posłów wpisała w swoich oświadczeniach majątkowych, że nie ma żadnych oszczędności. Czy to oznacza, że reprezentanci narodu w parlamencie ukrywają swoje majątki?

- Może niektóre posłanki i niektórzy posłowie wyszli z błędnego założenia, że przy podawaniu wielkości oszczędności obowiązuje ten sam limit, co przy ujawnianiu składników mienia ruchomego (10 000 zł), a może uznali, że kwota, którą mieli na koncie akurat w momencie wypełniania oświadczenia była śmieszna, wstydliwa czy "obciachowa". Takie interpretacje wydają się najbardziej prawdopodobne, gdyż człowiek pragnący coś ukryć, mający coś na sumieniu, nie zwracałby uwagi na siebie oryginalną treścią składanego oświadczenia - raczej wpisałby jakąkolwiek kwotę "na odczepnego". Ale to i tak nie jest usprawiedliwienie! Masz 1000 zł na koncie? To wpisz, że masz 1000 zł. Masz 150 zł? To wpisz, że masz 150 zł. To takie proste. Od nas, parlamentarzystów, wymaga się dokładnego zwracania uwagi na przecinki w przyjmowanych ustawach, więc tym bardziej winniśmy być dokładni w wypełnianiu dokumentów – zaznacza kutnowski poseł PiS.

Tomasz Rzymkowski zwrócił się do Mariusza Kamińskiego (koordynatora ds. służb specjalnych). Wskazał prawie 30 posłów, których oświadczenia wydały mu się podejrzane. W tej grupie znaleźli się również partyjni koledzy Rzymkowskiego.

- Oczywiście nie wierzę w tak małe oszczędności - posłowie muszą za coś zjeść, kupić gazetę, papierosy czy zatankować paliwo, dlatego jeżeli ktoś w pozycji "środki pieniężne zgromadzone w walucie polskiej" wpisuje: "nie dotyczy" lub "nie posiadam", to jest to niepokojące. Mówimy o członkach władzy ustawodawczej, którzy nie powinni wzbudzać podejrzeń, a jeśli takie występują, należy je wyjaśnić. Nie wierzę w skuteczność apeli i napomnień, dlatego posłużyłem się w interpelacji propozycją nowej pozycji w oświadczeniu, w której parlamentarzysta informowałby o swoich sponsorach lub zapasach suchego prowiantu które pozwalają rozrzutnym wybrańcom narodu przetrwać do wypłaty – napisał na facebooku Rzymkowski.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE