Reklama

Reklama

Działacze PO na kutnowskim Orlenie. "Wysokie ceny to efekt szalonej polityki PiS" [ZDJĘCIA]

Opublikowano: śr, 8 cze 2022 12:14
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Działacze Platformy Obywatelskiej zorganizowali konferencję prasową na stacji benzynowej Orlen w Kutnie. Nie było to miejsce przypadkowe – wskazując na wysokie ceny paliw odnosili się do ogólnej sytuacji w kraju mówiąc, że tak źle za rządów PiS jeszcze nie było, a może być jeszcze gorzej. Ugrupowaniu Jarosława Kaczyńskiego „dostało się” m.in. za sposób prowadzenia polityki socjalnej i rozdawnictwo.

Reklama

W konferencji Platformy Obywatelskiej wzięli udział Wojciech Ziółkowski, Artur Gierula, Patryk Barański i Przemysław Tobolczyk.

- Mamy szalejącą drożyznę, szalejącą inflację osiągającą nawet 15 proc. Proszę zauważyć, że systematyczny i dość duży wzrost cen mamy tak naprawdę od 2015 roku, przy czym w ostatnich miesiącach ten wzrost bardzo mocno przyspieszył, jest dla wszystkich bardzo odczuwalny. Podłoże tego leży przede wszystkim w polityce socjalnej Prawa i Sprawiedliwości, trzeba zaznaczyć, że to szalona polityka socjalna. To również kwestia ciągłego dokręcania śruby przedsiębiorcom. Oczywiście na to nałożyła się jeszcze pandemia COVID-19 i wojna na Ukrainie, natomiast nie zapominajmy, że u podstawy tego leży przede wszystkim polityka PiS  – wyliczał Wojciech Ziółkowski.

Wskazał także na rosnące stopy procentowe, przez co osoby z zaciągniętym kredytem muszą mierzyć się z rosnącymi ratami. W. Ziółkowski mówił, że politykę socjalną powinno się prowadzić tak, by pomoc trafiała wyłącznie do potrzebujących. 

- Pieniądze bezrefleksyjnie rozdaje się na prawo i lewo. Rozdaje się tym, którzy potrzebują i tym, którzy nie potrzebują. Uważam, że powinny one trafiać tylko tam, gdzie pomoc jest faktycznie niezbędna. Wszelkie zasiłki socjalne – 500 plus czy inne programy – motywują do tego, żeby nie pracować  – podkreślał.

 

- Jest mnóstwo problemów związanych z inflacją, natomiast myślę, że głównym czynnikiem jest nadmiar dodruku pieniądza, który nie pokrywa się z towarami i usługami na rynku. Rozdawnictwo jest w cenie, obecna władza nie ma pomysłu na zniwelowanie tego problemu – dodawał P. Tobolczyk. 

Patryk Barański wspomniał o blokowanych środkach z Unii Europejskiej. Mówił, że sejm powinien przyjąć poprawki senatu naniesione do ustawy o Sądzie Najwyższym. 

- Prawo i Sprawiedliwość ma teraz piłkę po swojej stronie. Zobaczymy co tutaj wyniknie, mówimy o kwocie 200 miliardów złotych. To są środki, które nie dość, że napompują gospodarkę i podniosą jej poziom, to pomogłyby nam się odbić po dwóch latach pandemii. Warto podkreślić, że Platforma Obywatelska w kwietniu złożyła ustawę o 20-procentowych podwyżkach w budżetówce. Wynagrodzenia w sferze budżetu przez ostatnie dwa lata rosły wolniej niż ceny. Ustawa obecnie jest w zamrażalce sejmowej – zaznaczał Patryk Barański.

Artur Gierula stwierdził, że przez siedem lat rządów PiS nigdy nie było tak źle, jak obecnie. 

- Zapowiadana podwyżka po 200 zł brutto dla każdego pracownika Starostwa Powiatowego – de facto antycypujemy kwestię podwyżki płacy minimalnej o miesiąc czy półtora – to nie są rozwiązania dobre dla Polaków. Tworzenie narodowych czempionów takich jak Orlen, którzy są monopolistami, przekłada się na to, że mamy ceny wyższe niż na zachodzie – a już na pewno w stosunku do siły nabywczej. To coś, co jest efektem wyłącznie polityki PiS, która będzie kontynuowana, będzie tylko gorzej. Trzeba ich odsunąć od władzy – zakończył Artur Gierula.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy